Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zgodnie z nowelą ustawy „O statusie prawnym cudzoziemców i osób bez obywatelstwa w Białorusi” wszystkie hotele, uzdrowiska, sanatoria, gospodarstwa agroturystyczne oraz osoby wynajmujące swoje mieszkania turystom z zagranicy mają trzy godziny na przekazanie MSW danych osobowych zakwaterowanego obcokrajowca.

Mogą to zrobić listem kurierskim, za pomocą automatycznego systemu informacyjnego „Hotele” bądź ogólnopaństwowego portalu informacyjnego – informuje MSW.

Specjalne oprogramowanie i podłączenie do systemu informacyjnego „Hotele” będzie kosztowało właściciela równowartość ok. 1,5 tys. dol., a rejestracja na ogólnopaństwowym portalu informacyjnym to roczny koszt ok. 35 dol.

A w przypadku niewywiązania się z tego obowiązku grożą grzywny w wysokości ok. 250 dol.

Nowe rozwiązania nie budzą entuzjazmu białoruskiej branży turystycznej. – To po prostu wyciąganie pieniędzy. A jeżeli ktoś zakwateruje się w hotelu nocą, to jak ja mam wysłać kuriera? To znaczy, że trzeba koniecznie albo kupić oprogramowanie, albo odpłatnie rejestrować się na portalu – uważa kierownik jednej z firm turystycznych w Grodnie.

Odpowiedź na ruch bezwizowy

Białoruś w lutym zniosła wizy dla obywateli 80 państw, m.in. UE, USA i Kanady. Bez wizy można przebywać do pięciu dni, jeżeli przyleciało się do Mińska samolotem. Oprócz tego ruch bezwizowy działa na terenie Grodna i okolic – ale trzeba wcześniej wykupić voucher turystyczny i zarezerwować hotel.

Te ułatwienia spowodowały wzrost ruchu turystycznego – w ciągu siedmiu miesięcy na Białoruś wjechało ponad 52 tys. cudzoziemców bez wiz.

– To niepokoi resorty siłowe, ale rząd jest zainteresowany, by obcokrajowcy przyjeżdżali na Białoruś i wydawali tu pieniądze. Obowiązek rejestracji to ukłon w stronę służb – twierdzi ekonomista Jarosław Romańczuk. I zwraca uwagę, że po wprowadzeniu ruchu bezwizowego obroty państwowej linii lotniczej Belavia wzrosły o 45 proc. – Do tego trzeba dorzucić zarobki hoteli i transportu. Już pojawiają się głosy, że termin bezwizowego pobytu należy zwiększyć do 10 dni – dodaje.

Rosji nie podobają się bezwizowi turyści

Ruch Mińska nie spodobał się Rosji. Białoruś i Rosja tworzą tzw. państwo związkowe ZBiR, od lat na granicy pomiędzy nimi nie ma kontroli celnej. Dlatego wprowadzenie przez Mińsk ruchu bezwizowego Moskwa odbiera jako zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa. Zakazała więc obcokrajowcom wjazdu ma swój teren przez Białoruś. Formalnym powodem stał się przepis, zgodnie z którym obcokrajowiec może wjechać do Rosji tylko przez międzynarodowy punkt graniczny. Rosyjskie FSB uznało, że jeżeli na granicy z Białorusią takich punktów nie ma, to i wjazd jest nielegalny.

Jednak do czasu wprowadzenia ruchu bezwizowego wjazd obcokrajowców przez Białoruś Rosji nie przeszkadzał.

Kreml proponuje prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence rozwiązanie tego problemu poprzez wprowadzenie wspólnej rosyjsko-białoruskiej wizy. Pertraktacje z Rosjanami w tej sprawie prowadzi specjalna komisja z wiceministrem łączności i informatyzacji Dzmitryjem Szedkajem na czele. Ma do 1 listopada poinformować o ich rezultatach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.