Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Najwyżsi rangą urzędnicy administracji dopytują w służbach, jak poprawić stosunki z Moskwą, co można jej zaoferować i czego prezydent może od Rosjan oczekiwać. A jednocześnie padło pytanie o „Polish incursions in Belarus”. Termin "incursion" oznacza wtargnięcie, napaść. Doradcom Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego chodzi więc o polską operację wojskową. Tyle że coś takiego nie miało miejsca. Dlatego, jak pisze AP, oficerowie wywiadu byli pytaniami zdumieni.

Tezę o tym, że Polska próbuje przejąć kontrolę nad Białorusią, m.in. za pomocą polskiej mniejszości, co jakiś czas lansowała rosyjska propaganda. Taki scenariusz zakładały wspólne rosyjsko-białoruskie manewry „Zapad", które kończyły się symulacją uderzenia na Polskę i kraje bałtyckie. A Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości nie szuka z Białorusią zwady. Wręcz przeciwnie. To jedyny kraj, z którym w ciągu ostatniego roku wyraźnie poprawiły się stosunki. W Mińsku gościł szef MSZ Witold Waszczykowski, wicepremier Mateusz Morawiecki czy marszałek Stanisław Karczewski. Ten ostatni po spotkaniu z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką komplementował go w polskich mediach jako „takiego ciepłego człowieka”.

Jakby tego było mało, rząd wycofał się ze wspierania białoruskiej opozycji. MSZ przestał finansować nadawaną po białorusku niezależną telewizję Biełsat oraz Radio Racja. W efekcie przyszłość stacji stoi pod znakiem zapytania. Białoruski reżim wielokrotnie podkreślał, że Biełsat ani Radio Racja mu nie przeszkadzają.

W Białym Domu najwyraźniej pracują ludzie, którzy nie znają faktów i wierzą w tzw. fake news. I to jest zła wiadomość.

Zobacz: Czy Trump przehandluje Putinowi Europę Środkową? W "3x3" o 45. prezydencie USA

Trump, jego sekretarz stanu Rex Tillerson i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Michel Flynn (to jego ludzie albo nawet on sam mieli pytać o wtargnięcie na Białoruś) byli wielokrotnie krytykowani za niejasne powiązania z Kremlem. Według ujawnionych w styczniu informacji zebranych przez byłego agenta brytyjskiego wywiadu Rosjanie mają na Trumpa kompromitujące materiały – jego nagrania w towarzystwie rosyjskich prostytutek.

Tillerson jako szef koncernu naftowego Exxon Mobil zarabiał na współpracy z Rosją miliardy, Flynn pojawił się na gali Russia Today w towarzystwie prezydenta Władimira Putina. Te powiązania, a także słowa Trumpa o przeżyciu się NATO i konieczności współpracy z Rosją, wspólnej walce z terroryzmem, rozbrojeniu wywoływały w naszej części Europy niepokój. Bo jednając się z Rosją, Trump mógłby dać jej wolną rękę na jej zachodnich rubieżach.

Na szczęście Trump na razie tylko nieznacznie złagodził sankcje nałożone na Rosję przez jego poprzednika za aneksję Krymu i wywołanie wojny na wschodniej Ukrainie. Jego dyplomaci ostatnio ostro podkreślali, że o darowaniu Rosji win nie ma mowy, a sankcje pozostaną w mocy. Ale tymczasem doradcy Trumpa pytają o nieistniejący konflikt na linii Polska – Białoruś. Nawet jeśli to tylko dowód braku wiedzy, to nasza część Europy ma dalej powody do niepokoju.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.