Z okazji 99 rocznicy Rewolucji Październikowej w stolicy Białorusi uroczyście odsłonięto nowy pomnik Włodzimierza Lenina. Stanął w parku, tuż obok głównego wejścia do Mińskiej Fabryki Traktorów MTZ.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pomnik odsłonił Ihar Karpienka zastępca mera Mińska i przewodniczący Komunistycznej Partii Białorusi w jednej osobie.

Leninowi i rewolucji październikowej zawdzięczamy powstanie niepodległej Białorusi – mówił Karpienka.

Udział w uroczystości wzięli przedstawiciele kierownictwa fabryki MTZ oraz kilkudziesięciu członków organizacji komunistycznych.

– Zwrócili się do nas komuniści i weterani. Mówili, że zbliża się święto i nie mają gdzie składać kwiatów – tłumaczył decyzję o postawieniu pomnika w wywiadzie dla portalu tut.by Andrei Suslenkou wicedyrektor MTZ ds. ideologii.

Pomnik Lenina znajdował się wcześniej na terenie fabryki i był niedostępny dla mieszkańców Mińska. Kierownictwo MTZ odrestaurowało go i uzgodniło z władzami miasta nowe miejsce ekspozycji. Wydawana przez fabrykę gazeta „MTZ-Białoruś Przegląd” twierdzi, że wszyscy pracownicy z entuzjazmem poparli decyzję dyrekcji.

Nie wszystkim jednak spodobała się idea odsłonięcia pomnika. Uroczystość zakłóciło kilkunastu członków opozycyjnej młodzieżówki „Młody Front”, którzy wykrzykiwali „Hańba!”. Lider organizacji Zmicier Daszkiewicz trzymał plakat ze słowami Lenina: „Im więcej uda się rozstrzelać przedstawicieli reakcyjnej burżuazji i duchowieństwa, tym lepiej”. Po kilku minutach aresztowała go milicja.

– Dla części starszego pokolenia Lenin symbolizuje ich młodość. Ale dla młodzieży, jest to absolutnie anonimowa postać. Większość uczniów na mińskich ulicach nie miałaby pojęcia kim on był – mówi „Wyborczej” Jury Hubarewicz, lider opozycyjnego ruchu O Wolność.

Lojalność białoruskich władz wobec komunistycznych symboli Hubarewicz tłumaczy tym, że Aleksander Łukaszenka doszedł do władzy głosząc hasła odnowienia ZSRR.

– Nie chce z nich zrezygnować, gdyż obawia się utraty sympatii tej części społeczeństwa, która nadal żyje nostalgią za sowieckimi czasami – uważa Hubarewicz.

Z okazji 99 rocznicy rewolucji październikowej Łukaszenka wydał specjalne oświadczenie, w którym zaznaczył, że jest dumny z osiągnięć ZSRR.

Pomoc socjalna, ideały równości, pokoju, międzynarodowej zgody wyznawane w czasie sowieckiej epoki są aktualne do dziś – oświadczył prezydent.

Święto rewolucji październikowej jest na Białorusi świętem państwowym i dniem wolnym od pracy. Podobnie obchodzone jest w Kirgistanie. Rosja w 1996 r. ogłosiła 7 listopada Dniem Zgody i Pojednania. We wszystkich pozostałych byłych republikach radzieckich jest to zwykły dzień pracy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
A wiec jednak Leinin jest wiecznie żywy ho trochę nadpsuty.
Skoro w Polsce upamiętniają takich bandytów i złodziei jak Roman Kaszewski "Zdybek" (tzw. żołnierz wyklęty z Chełmszczyzny), to dlaczego Białoruś miałaby nie czcić Lenina.
Tak naprawdę to nie był dzień "rewolucji". Poprostu w tym dniu sa urodziny "zhyda" Trockiego. Patrz Lew_Trocki na wikipedia.
Oni stawiaja pomniki Stalina, Polska Lecha Kaczystego. Jakby sie dokladnie przyjzec Jarkowi, to mozna by przypuszczac, ze jest z Lukaszenka spokrewniony. Te same idee. Ciekawe, co ?
W Warszawie odsłonięto nowy pomnik św.Jana Pawła II
już oceniałe(a)ś
Nam coraz blizej do niepodleglej Polski na wzor i podobienstwo niepodleglej Bialorusi. Oni maja Lukaszenke - my Kaczynskiego, tam pomniki Lenina - u nas brata blizniaka...tam zastraszanie i arogancja wladzu - u nas odzwierciedlenie...Bratni kraj!!