U豉dzimir Japryncau, wsp鏊nik Juryja Czy瘸, biznesmena nazywanego jednym z ?portfeli? Aleksandra ㄆkaszenki, zosta zatrzymany przez KGB. Nie mog帷 sobie poradzi z kryzysem, prezydent demonstruje sukcesy w walce z korupcj.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do aresztowania wpływowego biznesmena miało dojść kilka dni temu, kiedy Japryncau wrócił do Mińska z Moskwy. Przeprowadził je specnaz - pisze, powołując się na swoje źródła, portal Białoruski Partyzant. Natychmiast nałożono też areszt na jego majątek. Niezależny tygodnik "Nasza Niwa" twierdzi, że dom Japryncaua na elitarnym osiedlu Drozdy pod Mińskiem (gdzie rezydencję ma też Łukaszenka) 17 sierpnia został opieczętowany przez funkcjonariuszy KGB.

Służby specjalne nie komentują tych informacji. Nie wiadomo więc, co zarzucają biznesmenowi organy ścigania. Według niezależnych mediów kilka dni później KGB zatrzymało również jego syna Kazbieka, menedżera holdingu Trajpł.

54-letni Uładzimir Japryncau należy do 20 najbogatszych białoruskich biznesmenów. Ten znany sportowiec (ostatni mistrz ZSRR w zapasach sambo i czterokrotny mistrz Europy) biznesem zajął się na początku lat 90. Sukcesy na tym polu zawdzięcza przyjaźni z Juryjem Czyżem, obecnie białoruskim oligarchą nr 1. Należący do obydwu holding Trajpł tworzy ponad 20 firm zajmujących się m.in. eksportem i przetwórstwem rosyjskiej ropy, budownictwem, handlem samochodami oraz produkcją leków. Świetnie prosperują, zatrudniają ponad 10 tys. osób.

Swoje sukcesy Trajpł zawdzięcza nie tylko zdolnościom jego założycieli, ale przede wszystkim dobrym relacjom z władzą. W minioną niedzielę telewizje pokazały wykopki na działce prezydenta - wśród pomagających Łukaszence był również Czyż. Od 2012 r. jest na czarnej liście UE (ma tam zakaz wjazdu, jego aktywa w Europie zablokowano). Został na nią wciągnięty wraz z białoruskimi oficjelami odpowiedzialnymi za łamanie praw człowieka i fałszowanie wyborów.

11 października kraj czekają wybory prezydenckie. O fotel po raz piąty ubiega się sprawujący władzę od 1994 r. Łukaszenka. I chociaż nic nie wskazuje na jakiekolwiek zagrożenie dla jego władzy, to w rządowych gabinetach narasta nerwowość. Tłem kampanii wyborczej jest bowiem pogłębiający się kryzys gospodarczy.

- Tylko w sierpniu doszło do 10-procentowej dewaluacji białoruskiego rubla. Dochody budżetu spadają. Rosyjski rynek się skurczył, co uderzyło w naszych producentów - mówi "Wyborczej" białoruski ekonomista Jarosław Romańczuk z Centrum Naukowo-Badawczego im. Ludwiga von Misesa.

Nie mogąc sobie poradzić z kryzysem, Łukaszenka demonstruje sukcesy w walce z korupcją. W ciągu ostatnich miesięcy aresztowano wielu biznesmenów. Są wśród nich m.in. Aleksander Murawjou, jeden z właścicieli ATEC holding, nr 36 na liście najbogatszych Białorusinów, Wiktor Prokopienia, właściciel EXP Capital, i wielu lokalnych przedsiębiorców oskarżanych o nadużycia finansowe lub niepłacenie podatków.

- Społeczeństwu nie wystarczają już wytłumaczenia, że żyje się coraz gorzej za sprawą światowego kryzysu i wojny na Ukrainie. Przed wyborami potrzebny jest kozioł ofiarny, a do tej roli świetnie nadają się biznesmeni - uważa Romańczuk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Wi璚ej na ten temat
Komentarze
Zaloguj si
Chcesz do陰czy do dyskusji? Zosta naszym prenumeratorem
Co tu niepasuje , dom pod Mi雟kiem opiecz皻owany przez KGB ? Przecie Mi雟k jest na Bia這rusi a KGB to radzieckie s逝瘺y
@yachtmen Ty tu nie pasujesz.
ju ocenia貫(a)
5
0
@yachtmen Na Bia這rusi nadal s逝篡 specjalne nazywaj si KGB>
ju ocenia貫(a)
5
0