Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorek Łukaszenka udzielił wywiadu białoruskiemu radiu Swaboda i portalowi TUT.BY oraz nadającemu swój program z Polski Europejskiemu Radiu dla Białorusi. Oburzał się, że białoruskie niezależne media sugerują, iż po Ukrainie Rosja może zaatakować Białoruś.

- Rosja nigdy nie będzie walczyć z Białorusią, byłaby to dla Moskwy katastrofa. Wy sami w to nie wierzycie, nie wiem jednak, dlaczego piszecie, że oto Ukraina, a my następni w kolejce... Białoruś została jedynym znaczącym sojusznikiem Rosji - oświadczył Łukaszenka.

Skrytykował głoszoną w Rosji ideę "ruskiego świata", która ma polegać na łączeniu wokół niej "rosyjskich ziem", m.in. Białorusi i Ukrainy: - To są brednie. Pytałem ambasadora [Rosji], co oznacza "ruski świat" i "zbieranie ziem rosyjskich" - nikt mi tego nie wytłumaczył. Sadzę jednak, że usłyszano tam mój krytycyzm.

Zdaniem Łukaszenki władze Rosji są już zmęczone konfliktem na Ukrainie: - Przyjdzie czas, że nawet Donbas będzie ukraiński. Gorzej jest z Krymem - mówił prezydent, podkreślając, że Ukraina nie walczyła o półwysep, mimo iż miała tam wiele jednostek wojskowych.

Łukaszenka podkreślił, że ze strony Białorusi Ukrainie nic nie grozi: - Mamy tu dwie zupełnie pokojowe rosyjskie bazy wojskowe. (...) One nie mogą zaatakować Ukrainy.

W kraju trwa kampania prezydencka. Łukaszenka, który rządzi Białorusią od 1994 r., zamierza w tym roku po raz piąty ubiegać się o fotel prezydenta. Oświadczył, że bez problemu wygra mające się odbyć 11 października wybory.

- Nawet wy piszecie, że wygra Łukaszenka - śmiał się prezydent.

Odnosząc się do pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, zapewnił, że w ciągu dwóch lat sytuacja powróci do normy, a to za sprawą modernizacji białoruskich przedsiębiorstw.

Zdaniem politologa Walerego Karbalewicza z Centrum Analitycznego "Strategia" wtorkowy wywiad dla niezależnych mediów jest częścią kompanii wyborczej Łukaszenki: - Wobec konfliktu na Ukrainie i w związku ze wzrostem napięcia w regionie Łukaszenka - postrzegany jako gwarant bezpieczeństwa - może liczyć na poparcie części społeczeństwa, która wcześniej była wobec niego krytyczna. Dlatego udzielając wywiadu, postanowił zwrócić się właśnie do niej.

Zdaniem Karbalewicza nie ma mowy o żadnych istotnych zmianach w jego polityce - Łukaszenka nadal próbuje balansować pomiędzy Rosją a Zachodem.

 

Zobacz też: Bekeszkina: To, czy Putin się opamięta, zależy od wspólnych starań Europy

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.