Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Umówiliśmy się, że będziemy kontynuować pracę po stworzeniu wspólnej przestrzeni wizowej. W tym celu przygotujemy umowę o uznawaniu wiz wydanych obywatelom państw trzecich - oświadczył prezydent Rosji w trakcie wtorkowego posiedzenia Rady Związku Białorusi i Rosji, które odbyło się w Moskwie z udziałem prezydentów obu państw.

Zdaniem rosyjskich obserwatorów wspólna wiza i uzgodnienie "czarnych list" będzie kolejnym krokiem w kierunku większego zintegrowania Białorusi z Rosją. Wcześniej Białoruś sprzeciwiała się temu rozwiązaniu. Gdy we wrześniu ubiegłego roku sekretarz ZBiR Grigorij Rapota oświadczył, że istnieje możliwość wprowadzenia przez Rosję i Białoruś wspólnej wizy, która miałaby uprawniać do pobytu na terenie Rosji i Białorusi, białoruski MSZ zdecydowanie to zdementował, twierdząc, że pertraktacje w tej sprawie nie są prowadzone.

W Moskwie we wtorek została podpisana też umowa przewidująca wzajemne respektowanie przez Rosję i Białoruś zakazów wjazdu na swój teren oraz rozporządzenia organów państwowych o ograniczeniu wyjazdu za granicę dla własnych obywateli. Oznacza to, że osoba mająca zakaz wjazdu do Rosji nie będzie mogła odwiedzić Białorusi, i na odwrót. Z kolei Białorusin, który został przez organa władzy pozbawiony możliwości wyjazdu za granicę, nie będzie teraz mógł także przekroczyć rosyjskiej granicy.

Białoruś i Rosja tworzą tak zwany ZBiR - Związek Białorusi i Rosji - konfederacyjny sojusz, który ma wspólną przestrzeń celną. Pomiędzy oboma państwami od połowy lat 90. nie ma kontroli granicznej i celnej.

- Mając zakaz wyjazdu z Białorusi, można było wyjechać do Rosji, gdyż białorusko-rosyjska granica nie jest strzeżona, a potem można było podróżować po świecie. Opozycjoniści często z tego korzystali - powiedział "Wyborczej" Ryhor Kostusiau, jeden z liderów opozycyjnej partii BNF.

Teraz ta okrężna droga zostaje zamknięta.

Zmiana przez Mińsk stanowiska w kwestii wspólnej wizy nie była jedyną niespodzianką wtorkowego posiedzenia. Aleksander Łukaszenka powiedział, że jest zwolennikiem poszerzenia funkcji i pełnomocnictw Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, sztandarowego integracyjnego projektu Władimira Putina, który oprócz Rosji i Białorusi jednoczy także Kazachstan i Armenię.

We wtorek premierzy Rosji i Białorusi Dmitrij Miedwiediew i Andrej Kabiakou podpisali wspólny plan antykryzysowy.

- To jest szereg wspólnych projektów, które pozwalają stwarzać nowe miejsca pracy i otwierać nowe przedsiębiorstwa - powiedział Putin i jako przykład podał budowę w Białorusi elektrowni atomowej, co stało się możliwe dzięki finansowemu wsparciu Rosji.

- Ci, którzy sądzą, że przed nami są nieprzekraczalne przeszkody, niech się uspokoją. Poradzimy sobie - powiedział Łukaszenka.

- Łukaszenka jest przyparty do muru, pogarsza się sytuacja ekonomiczna, zbliżają się wybory. Dlatego sprzedaje Rosji ostatnie atrybuty suwerenności w zamian za wsparcie ekonomiczne - powiedział "Wyborczej" białoruski politolog Paweł Usau, z think tanku Centrum Analiz i Prognoz Politycznych.

Po zakończeniu spotkania Władimir Putin wręczył Aleksandrowi Łukaszence order Aleksandra Newskiego. To najwyższe rosyjskie odznaczenie państwowe przyznawane obcokrajowcom.

- Nasz stosunek do pana jest dobrze znany, chciałbym raz jeszcze podkreślić, że bez pańskiej aktywnej i otwartej postawy w kwestii zbliżenia Białorusi i Rosji nie byłoby państwa związkowego, nie byłoby wspólnej przestrzeni ekonomicznej i nie byłoby Unii Eurazjatyckiej - pochwalił Putin Łukaszenkę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.