Na Wołyniu powstaje złożony z Białorusinów batalion ?Pogoń? mający walczyć po stronie Ukraińców. Ale wśród prorosyjskich separatystów też są Białorusini, którzy wzięli broń do ręki. MSW straszy wszystkich sprawami karnymi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Pogoń" powstaje przy wsparciu Igora Guzia, wiceszefa Wołyńskiej Obwodowej Rady Deputowanych. Jak twierdzi, już 60 osób wyraziło chęć dołączenia do tej jednostki. "To była inicjatywa samych Białorusinów, którzy chcą walczyć z rosyjską agresją (...). Pierwsi bojownicy już przechodzą wojskowe przeszkolenie" - napisał na swoim profilu na Facebooku. Ten ukraiński polityk od lat jest zaangażowany we wspieranie młodzieżowych organizacji na Białorusi i ma tam szerokie kontakty.

Biało-czerwono-białe białoruskie flagi były obecne na Majdanie od pierwszych dni protestu, a jedną z pierwszych ofiar był 25-letni Białorusin Michaił Żyźniewski. W wywiadzie dla Europejskiego Radia dla Białorusi dowódca ukraińskiego batalionu "Donbas" Siemion Siemienczenko oświadczył, że w szeregach jego jednostki jest kilkunastu Białorusinów.

Wszystko to jednak wcale nie świadczy o ich masowym poparciu dla Ukrainy.

- Pytany na Ukrainie o reakcje Białorusinów zapewniałem, że nie są za Moskwą; kiedy jednak wróciłem do domu, byłem nieprzyjemnie zdziwiony faktem, że większość rodaków "kupiła" rosyjską wersję wydarzeń - mówi "Wyborczej" Dzmitry Halko, korespondent białoruskiej gazety "Nowy Czas", który przez kilka miesięcy relacjonował dla niej ukraińskie wydarzenia.

Po drugiej stronie frontu

Na początku czerwca dziennikarze rosyjskiej "Komsomolskiej Prawdy" wrzucili do internetu filmik z udziałem 31-letniej Natalii Krasouskiej, mieszkanki białoruskiego Borysowa, która walczy po stronie separatystów.

- Mam już dość "wirtualnego" popierania walczących ochotników - mówiła Krasouskaja. Twierdziła też, że jest snajperem i zabija wrogów. - Nie boję się słowa "morderca".

Filmik z jej udziałem obejrzały setki tysięcy ludzi.

- Ta postawa nie wzbudza sympatii większości mieszkańców. Jej zachowanie i wypowiedzi wyraźnie się nie spodobały - mówi "Wyborczej" dziennikarka z Borysowa Ludmiła Atczenaszenka. I zwraca uwagę na fakt, że Krasouskaja mieszkała w dzielnicy, w której w czasach ZSRR dostawali mieszkania wojskowi. - Niewykluczone, że jest z takiej właśnie rodziny. Próbowaliśmy rozmawiać z jej krewnymi, ale odmówili kontaktów z mediami.

Ukraińcy kilkakrotnie informowali o zatrzymaniu przez tamtejsze służby specjalne Białorusinów zaangażowanych w działalność separatystyczną. W kwietniu w Dniepropietrowsku aresztowano Sciapana Cziricza - obywatela Białorusi, który przyjechał tam jako korespondent rosyjskiej telewizji NTW, ale miał przy sobie urządzenia do wykonywania tajnych nagrań. Zdaniem służb prowadził działania wywiadowcze, filmując budynki administracyjne i komendy milicji. Ostatecznie został skazany na karę grzywny jedynie za posiadanie nielegalnych urządzeń i wydalony z Ukrainy.

KGB straszy

Po pojawieniu się informacji o batalionie "Pogoń" białoruskie MSW oznajmiło, że za zaciąganie się do jednostek wojskowych innego państwa i udział w wojnie grozi do siedmiu lat więzienia.

- Białoruskie KGB bardzo się zainteresowało sprawą "Pogoni". Dlatego na razie minimalizujemy kontakty żołnierzy z prasą - powiedziała "Wyborczej" Tatiana Jelawaja zaangażowana w tworzenie batalionu.

Z kolei Natalia Krasouskaja, występując w upublicznionym dwa dni temu filmiku, oznajmiła: - Matka mi powiedziała, że przychodzili z KGB. Od kolegi z Białorusi wiem, że wszczynają sprawy karne i że grozi mi więzienie. Gdy dzwonię do domu, zdaję sobie sprawę, że jestem na podsłuchu.

- Władze obawiają się, że biorący udział w wojnie Białorusini, wróciwszy do kraju po jej zakończeniu, zechcą wykorzystać bojowe doświadczenie w ojczyźnie. Służby specjalne chcą uprzedzić taki rozwój sytuacji - powiedział "Wyborczej" białoruski politolog Walery Karbalewicz z Centrum Analitycznego "Strategia".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem