Bojkotować czy uczestniczyć? - na to pytanie białoruska opozycja musi odpowiedzieć przed wyborami samorządowymi 23 marca.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W białoruskim systemie samorządy nie odgrywają wielkiej roli. Realną władzę sprawują mianowani przez prezydenta przewodniczący komitetów wykonawczych. Dlatego wybory lokalne nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem. W większości okręgów startuje tylko jeden zgłoszony przez władze kandydat. Wyjątkiem są większe miasta, gdzie kontrkandydatów zgłaszają niektóre ugrupowania opozycyjne.

- Na razie największa konkurencja jest w Mińsku, gdzie mamy 3,9 kandydata na jedno miejsce, najmniejsza w wiejskich radach, gdzie na jedno miejsce kandyduje 0,6 osoby - powiedział na konferencji prasowej sekretarz Centralnej Komisji Wyborczej Mikałaj Łazawik i zaznaczył, że ostateczne dane mogą się jeszcze zmienić.

Liderzy opozycji nie wierzą ani w uczciwość wyborów, ani w szanse swoich kandydatów, zwłaszcza że wśród ponad 10 tys. członków komisji wyborczych opozycja ma tylko kilkanaście osób. Mimo to wiele partii zapowiada start.

- Kampania daje rzadką na Białorusi możliwość legalnego działania. Możemy wyjść na ulicę, organizować pikiety, prowadzić agitację, nie obawiając się represji. Trzeba to wykorzystać - powiedział "Wyborczej" Jury Hubarewicz, wiceprzewodniczący ruchu O Wolność.

Jednak nie wszyscy są tego zdania. Europejska Białoruś, której liderem jest przebywający na uchodźstwie były kandydat na prezydenta Andrej Sannikau, czy Konserwatywno-Chrześcijańska Partia BNF Zianona Paźniaka zbojkotują wybory, gdyż udział w nich ich zdaniem tylko legitymizuje reżim Łukaszenki.

Część opozycji zbojkotowała już ostatnie wybory parlamentarne w 2012 r., co najwyraźniej przestraszyło reżim. W ubiegłym roku parlament wprowadził zakaz wzywania do bojkotu i zniósł obowiązujący wcześniej próg frekwencji 50 proc., pozwalający uznać wybory za ważne.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem