– Nie wszystkim się to podoba. Nawet ci, którzy nie będą musieli rezygnować ze stanowiska, będą musieli się podzielić – mówi "Wyborczej" polityk z Nowogrodzkiej.

Dziś PiS w terenie podzielone jest na 40 okręgów, które odpowiadają wyborczej mapie do Sejmu. Jarosław Kaczyński to zmienia. Szefami w terenie nie mogą już być ministrowie. A okręgów ma być 100 i mają odpowiadać senackim obwodom. – Mniejszym łatwiej się zarządza, sto okręgów to stu prezesów, sto zaspokojonych ambicji, więcej ludzi do roboty w terenie – wyjaśnia zmiany polityk z Nowogrodzkiej.

Pozostało 80% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.