Uchodźcom z Ukrainy możemy pomagać na wiele sposobów. Zbierać dla nich dary, przekazywać pieniądze, a nawet jechać na granicę, by ułatwić im transport do wybranego miasta w Polsce. Jak robić to z głową, by nasze siły i chęć niesienia pomocy nie wyczerpały się zbyt szybko.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kup prenumeratę Wyborczej i pomóż Ukraińcom z Mariupola

Do Polski z Ukrainy wjechało już kilkaset tysięcy osób uciekających przed wojną, śmiercią, cierpieniem, które niosą ze sobą wojska putinowskiej Rosji. Uchodźcy to w większości kobiety z dziećmi, młodzież, osoby starsze. To ludzie po niezwykle ciężkich przejściach i często w złym stanie psychicznym i fizycznym. Wielu Polaków chce pomagać zarówno im, jak i ich rodakom, którzy zostali na ogarniętej wojną ziemi. Nie wszyscy mogą przyjąć uchodźców pod swój dach. Ale pomoc można nieść na wiele sposobów. Warto robić to jednak w przemyślany i zorganizowany sposób.

Kontaktuj się z organizacjami lub urzędami

W internecie, w mediach społecznościowych znajdziemy wiele wpisów od osób, które chcą pomóc w odruchu serca. Mimo najszczerszych chęci może nam jednak brakować wiedzy i doświadczenia w tej materii. Szkoda marnować czas, energię i pieniądze na robienie rzeczy, które w tym momencie mogą nie być najważniejsze lub dublować pomoc. O wiele lepiej skontaktować się z którąś z organizacji pozarządowych, na przykład działających w naszej okolicy. Jeżeli nie mamy wiedzy o takiej organizacji, skontaktujmy się z naszym lub sąsiednim urzędem miasta czy gminy. Bardzo wiele samorządów zaangażowało się już w organizowanie i koordynowanie pomocy uchodźcom. Stosowne informacje można znaleźć na ich stronach internetowych lub profilach w mediach społecznościowych.

Możemy też zgłosić chęć pomocy poprzez stronę pomagamukrainie.gov.pl/. Za pośrednictwem formularza zgłaszać się mogą organizacje pozarządowe, samorządy, firmy, a także osoby prywatne.

Zanim przyniesiesz dary, upewnij się, co jest potrzebne

Jeśli chcemy naprawdę pomóc, nie czyśćmy swoich szaf ze starych rzeczy. Uciekający przed wojną lub ci, którzy pozostają na terytorium Ukrainy, nie potrzebują butów na szpilkach, które nam się opatrzyły, albo starych kurtek z zepsutym zamkiem. Nie woźmy na granicę tego, co nam akurat przyjdzie do głowy. Już od kilku dni pojawiają się informacje, że zalega tam ogromna ilość rzeczy, a nie wszystkie mogą być przydatne. Co gorsza, jeśli będzie padał deszcz, mogą ulec zniszczeniu. Lepiej poszukać informacji, co naprawdę jest potrzebne.

Najlepiej przekazywać konkretne dary dla obywateli Ukrainy, na które zapotrzebowanie zgłosił tamtejszy rząd. Mechanizm koordynacji pomocy humanitarnej w związku z atakiem Rosji na Ukrainę uruchomił polski rząd w porozumieniu z władzami Ukrainy. Wsparcie będzie przekazywane przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych. Punkty zbiórek organizowane są przez samorządy. Informacji można szukać na stronach urzędów miast i gmin, listy są także publikowane na stronach internetowych urzędów wojewódzkich.

Obecnie potrzebne są:

  • odzież i okrycia, w tym: koce zwykłe i termiczne, śpiwory, podkładki pod materac do spania z wodoodpornej folii aluminiowej, materace, ubrania (nowe) oraz płaszcze przeciwdeszczowe;
  • środki higieny i czystości: płyny do kąpieli/pod prysznic/mydło, dezodoranty, pasta do zębów, szczoteczki do zębów, grzebienie, bielizna damska, męska, dziecięca, podpaski, pampersy, pieluchy dla dorosłych, papier toaletowy i ręczniki papierowe, ręczniki (w tym z mikrofibry), worki na śmieci, środki dezynfekujące/alkohol do dezynfekcji oraz maski filtrujące lub jednorazowe;
  • żywność: woda, żywność do szybkiego przygotowania (instant), batony (w tym energetyczne), bakalie, orzechy, konserwy, makarony, płatki zbożowe do szybkiego przygotowania;
  • narzędzia kuchenne jednorazowego lub wielokrotnego użytku: talerz głęboki, łyżka, widelec, nóż, szkło (sylikon spożywczy lub plastik):
  • inne potrzebne przedmioty: zapałki, baterie, power banki, oświetlenie, w tym latarki, świece oraz zestawy pierwszej pomocy, a także podstawowe środki medyczne – witaminy, środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, leki na kaszel i przeziębienie.

Ważne, aby wszystkie przedmioty były nowe i dostarczone w zbiorczych opakowaniach, aby można je układać na paletach. Zebrane dary będą kierowane do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, skąd pojadą na Ukrainę. Będą także przekazywane osobom oczekującym przed przejściami granicznymi.

Jeśli chcielibyśmy przekazać inne dary, można to zrobić np. w PCK, Caritasie lub punktach koordynujących pomoc uchodźcom w naszym mieście lub gminie. Ale uwaga! Organizatorzy pomocy dla Ukraińców apelują, aby nie przywozić darów do ośrodka, stowarzyszenia czy punktu pomocy, jeśli wcześniej nie ustaliliśmy, co jest tam potrzebne. – Zdarza się, że ktoś przywozi torbę pełną ubrań w rozmiarze S i M, a w ośrodku są panie, które potrzebują znacznie większej odzieży. Taki dar nie ma sensu – mówi Małgorzata Malinowska, dyrektorka Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Bielsku-Białej, który zajmuje się pomocą uchodźcom na Podbeskidziu. Warto dzwonić i pytać, bo nie wszędzie muszą być potrzebne ubrania, ale gdzieś np. mogą być niezbędne pieluchy.

Linki do organizacji, które zbierają dary, znajdują się też na stronie pomagamukrainie.gov.pl.

Chcesz przekazać pieniądze, zrób przelew na sprawdzone organizacje

W obecnej chwili prowadzonych jest wiele zbiórek, warto jednak dla bezpieczeństwa wpłacanych pieniędzy trzymać się tych sprawdzonych, organizowanych przez duże organizacje.

W Polsce zbiórki na rzecz Ukrainy prowadzą m.in.:

  • Polska Akcja Humanitarna
  • Polski Czerwony Krzyż
  • Fundacja HumanDoc
  • UNICEF
  • SOS Wioski Dziecięce
  • Caritas
  • Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej
  • Polska Misja Medyczna
  • Fundacja Nasz Wybór
  • Fundacja Ukraina
  • Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w imieniu Narodowego Banku Ukrainy (NBU) otworzył specjalne konto, na które można wpłacać pieniądze na pomoc Ukrainie. Środki trafią bezpośrednio do Narodowego Banku Ukrainy, który przeznaczy je na potrzebne działania. Wpłat na konto należy dokonywać w złotych polskich
  • Narodowy Bank Ukrainy prowadzi też zbiórkę pieniędzy na finansowanie sił zbrojnych Ukrainy. Link można znaleźć na rządowej stronie pomagamukrainie.gov.pl.

Znasz ukraiński lub rosyjski, jesteś psychologiem lub prawnikiem, zostań wolontariuszem

Wolontariusze chcący pomagać na różne sposoby uchodźcom z Ukrainy mogą się zgłaszać w wielu miejscach, m.in. w lokalnych urzędach lub punktach koordynujących pomoc na danym terenie. Informacje dotyczące pomocy na terenie, gdzie mieszkamy, znajdziemy w internecie. Na przykład Podbeskidzki Ośrodek Interwencji Kryzysowej pozyskał wolontariuszy, którzy mówią po ukraińsku i po rosyjsku. Z nimi łatwiej jest pomagać wystraszonym cudzoziemcom, którzy mówią wyłącznie w ojczystym języku.

Inny przykład: Bydgoskie Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu poszukuje wolontariuszy, których celem będzie pomoc przy przyjmowaniu, sortowaniu i pakowaniu darów. BCOPiW zapewni wolontariuszom ubezpieczenie NNW, zaświadczenie o odbytym wolontariacie oraz maseczki, rękawiczki, płyn do dezynfekcji. Organizacja Homo Faber z Lublina poszukuje m.in. wolontariuszy, którzy porozumiewają się w językach ukraińskim i rosyjskim, są tłumaczami w tych językach, mają przeszkolenie lub doświadczenie w udzielaniu pierwszej pomocy, są psychologami, grafikami czy prawnikami.

Wolontariusze mogą się zgłaszać np. do takich organizacji jak Fundacja Ocalenie czy Polska Akcja Humanitarna. Pomocna w tym zakresie będzie również strona pomagamukrainie.gov.pl.

Zadbaj o bezpieczeństwo uchodźców, bądź czujny wobec oszustów i pseudopomagaczy

Osoby koordynujące pomoc dla obywateli Ukrainy proszą, aby zadbać o bezpieczeństwo osób, które uciekają przed wojną. To głównie kobiety z dziećmi, często podróżują kilka dni, zanim przekroczą granicę, są zmęczone i załamane. – Uczulmy ich na to, że zanim wsiądą do auta, którego kierowca oferuje im transport, niech zrobią telefonem zdjęcie tablicy rejestracyjnej i opiszą krótko osobę, która ich wiezie, a następnie wyślą taką wiadomość do znajomego. Taka osoba będzie pilotowała, czy bezpiecznie dotrą potem do celu – mówi Małgorzata Malinowska, dyrektorka Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Bielsku-Białej.

Wielu Polaków pomaga osobom uciekającym przed trwającą na Ukrainie wojną. Niestety, zdarzają się i tacy, którzy nie mają najlepszych intencji. – Wola pomagania wśród społeczeństwa jest ogromna. Nie możemy jednak zapominać, że i w takiej sytuacji znajdą się ludzie, którzy będą chcieli żerować na cudzym nieszczęściu – mówi Małgorzata Malinowska, szefowa POIK. Ona sama odebrała już w ośrodku kilka takich telefonów. Na przykład od mężczyzny, który zaoferował się przyjąć pod swój dach dwie „młode" Ukrainki, oraz od kobiety, która oferowała swój dom dla Ukrainki z dzieckiem, zaznaczając, że ma ona być „robotna". Był też telefon od osoby, która twierdziła, że przyjmie pod swój dach uchodźców, ale potrzebuje nowych foteli.

Policjanci zwracają też uwagę na takie zagrożenia, jak: wykorzystywanie seksualne, przymuszanie do pracy czy wysyłanie dzieci na ulicę, by żebrały. Jeśli widzimy, że coś dzieje się nie tak, zgłośmy to natychmiast policji, najbliższym ośrodkom lub organizacjom zajmującym się pomocą uchodźcom.

Jeśli chcesz jechać na granicę, zastanów się, co zabrać ze sobą

Prezydent Przemyśla już w sobotę 26 lutego prosił, aby nie przyjeżdżać na granicę w ciemno w celu zabrania jakichś osób. Apelował, aby przyjeżdżać tylko wtedy, kiedy jedziemy po rodzinę lub znajomego i wiemy, że te osoby z nami pojadą. Twierdził, że osoby opuszczające tereny objęte wojną są nieufne i niechętnie korzystają z transportu prywatnego, a pojawiły się też przypadki naciągaczy. Z drugiej strony są osoby, które odjechały z granicy dzięki pomocy zwykłych ludzi, ponieważ nie miały innej możliwości.

Osoby, które jeżdżą na granicę po uchodźców, radzą, aby zabierać ze sobą foteliki dla dzieci, ponieważ przybywają tam głównie kobiety z dziećmi. Mogą się przydać także środki dla osób, którym doskwiera choroba lokomocyjna, chusteczki nawilżane i zapas wody. Lepiej jechać w kilka samochodów, bo uchodźcy niejednokrotnie są w grupach. Dobrze też kierować się nie bezpośrednio na granicę, tylko do punktów recepcyjnych lub miejsc, w których umieszczani są uchodźcy, jak remizy czy świetlice. Warto też  regularnie uzupełniać paliwo i starać się, aby w baku było go maksymalnie dużo, bo przy granicy mogą być z nim problemy. Dobrze jest też przygotować sobie kartkę z napisem w języku ukraińskim, gdzie i ile osób możemy zabrać za darmo.

Zadbaj też o siebie, by zachować siły i chęci na dłużej

Eksperci podkreślają, że najważniejsze jest to, aby nasze siły i chęci do pomocy nie wyczerpały się zbyt szybko, na początku tego kryzysu. Niestety, wszystko wskazuje na to, że potrwa on długo i ludzie chętni do pomocy przez cały czas będą potrzebni. Byłoby fatalnie, gdyby zrozumiały na początku zapał niebawem wygasł.

Poradnik powstał dzięki wsparciu Sebastiana Kulczyka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    niestety "goscina "stopnieje ,jak polacy beda tracic prace na rzecz sasiadow , a kolejki do lekarza sie jeszcze wydluza , oby goscina nie przeksztalcila sie w horror
    już oceniałe(a)ś
    3
    1