Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozprawa, na której rozpatrywano zasadność ekstradycji 27-letniego Białorusina, odbyła się w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Rozpoczęła się dokładnie w południe. Po niespełna godzinie sąd zdecydował o niedopuszczalności wydania Makarego Małachowskiego reżimowi Łukaszenki.

– W uzasadnieniu sąd stwierdził, że Białoruś nie ma legalnych władz, nie ma legalnego prezydenta, a obecny to uzurpator i satrapa – mówi poseł Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej, który wspierał Małachowskiego od chwili zatrzymania, a dziś także uczestniczył w rozprawie.

Makary Małachowski w Polsce mieszka od roku. Przyjechał na podstawie wizy humanitarnej. W sierpniu 2020 r. brał udział w tzw. proteście samochodowym: jak tysiące innych Białorusinów dodawał odwagi protestującym, używając klaksonu.

Zatrzymanie Małachowskiego

Podczas zatrzymania OMON zniszczył mu samochód, a jego samego zamknął na kilka dni w areszcie. Po wyjściu Małachowski wyjechał do Kijowa, wiedział, że komitet śledczy wszczął przeciwko niemu sprawę karną o udział w „masowych zamieszkach". Stamtąd zaś wyjechał do Polski.

We wrześniu tego roku Małachowski został zatrzymany w mieszkaniu w Piasecznie, które wynajmował z partnerką. Po stwierdzeniu, że „ma jakieś problemy u Łukaszenki", policjanci zakuli go w kajdanki i zawieźli na komendę, gdzie spędził noc. Następnego dnia został przesłuchany przez prokuraturę.

Powodem zatrzymania Białorusina była czerwona nota Interpolu, do którego Małachowskiego zgłosiły białoruskie władze. Dzięki szybkiej interwencji mediów, dr Hanny Machińskiej z biura RPO, organizacji białoruskich i posła Szczerby udało się uwolnić Makarego i zainteresować sprawą Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

5 listopada Interpol oświadczył, że Makary nie figuruje już w bazie poszukiwanych. – To także było efektem interwencji całej koalicji ludzi dobrej woli – mówi poseł Szczerba. Wykreślenie Makarego z bazy Interpolu oznacza, że będzie on mógł bezpiecznie podróżować po Europie i nie obawiać się zatrzymania.

Szczerba: Nasze zainteresowanie sprawą się nie kończy

Żeby jeszcze lepiej zabezpieczyć Małachowskiego, Szczerba przed rozprawą zorganizował zbiórkę poręczeń wśród posłów. Poręczyć za Makarego zgodziło się pięcioro członków parlamentarnego zespołu ds. Białorusi – Robert Tyszkiewicz z KO, Monika Falej z Lewicy, Piotr Borys z KO, Michał Jaros z KO i sam Szczerba.

– Zrobiliśmy to na wszelki wypadek, żeby była dodatkowa okoliczność, którą sąd będzie mógł wziąć pod uwagę – wyjaśniał Szczerba przed rozprawą.

Dodał też, że parlamentarny zespół ds. Białorusi będzie monitorować wszystkie sprawy, w których reżim ściga Białorusinów czerwoną notą Interpolu. – Jest bowiem podejrzenie, że to forma dodatkowych represji wobec osób, które zdołały uciec do bezpiecznych krajów. Dlatego ta sprawa nie kończy naszego zainteresowania tym bezprawnym procederem – podsumowuje Szczerba.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.