Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Kanclerz Merkel rozmawiała z polskim premierem Mateuszem Morawieckim. Rozmowa skupiła się na bliskiej koordynacji Polski i Niemiec w zakresie rozwiązania coraz bardziej niepokojącej sytuacji na granicy Białorusi z Unią Europejską. Kanclerz podkreśliła pełną solidarność Niemiec z Polską" - informuje Stałe Przedstawicielstwo Niemiec w UE.

Dwie rozmowy Merkel z Łukaszenką

Białoruska państwowa agencja prasowa Biełta poinformowała wcześniej w środę o drugiej już w tym tygodniu rozmowie niemieckiej kanclerz z Aleksandrem Łukaszenką.

Podczas rozmowy obie strony miały ustalić, że reprezentanci Unii Europejskiej i Białorusi przystąpią w najbliższym czasie do działań i negocjacji celem „rozwiązania problemu" na polsko-białoruskiej granicy.

W poniedziałek drogą telefoniczną kontaktowali się z Mińskiem zarówno Angela Merkel, jak i prezydent Francji Emmanuel Macron. Miało to miejsce po tym, gdy unijni ministrowie uzgodnili nowe sankcje, które mają objąć mniej więcej 30 białoruskich osób i instytucji.

Prowadzenie przez Merkel rozmów z białoruskim reżimem zostało skrytykowane m.in. przez niezależnych białoruskich ekspertów. - To sygnał dla Łukaszenki, że szantażem jest w stanie doprowadzić do ustępstw ze strony UE - uważa politolog Paweł Slunkin, analityk ECFR ds. Białorusi.

Także prezydent Polski Andrzej Duda negatywnie odniósł się do tych prób uprawiania dyplomacji. 

Duda miał zakomunikować prezydentowi Niemiec Frankowi-Walterowi Steinmeierowi, że "Polska nie uzna żadnych ustaleń, które zostaną podjęte nad naszymi głowami", dotyczących sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.