Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Narada w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego dotycząca sytuacji na granicy polsko-białoruskiej odbyła się we wtorek rano.

- Jest to akcja hybrydowa prowadzona przez reżim białoruski przeciwko Polsce i UE. To są agresywne działania, które musimy odeprzeć. Reżim białoruski atakuje granicę z Polską w sposób bezprzykładny - powiedział po spotkaniu Andrzej Duda.

Duda rozmawiał z Cichanouską

Prezydent wyliczał, z którymi przywódcami państw w sprawie tej sytuacji rozmawiał (m.in. Litwy, Łotwy i Estonii), wspomniał o rozmowie z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską. Jak wskazał, ta ostatnia "ocenia tę sytuację, te hybrydowe działania podejmowane przez reżim białoruski w sposób bardzo krytyczny". - Jestem jej wdzięczny za to, że jako ciesząca się autorytetem przedstawicielka białoruskiej opozycji w sposób jednoznaczny ocenia to, w jaki sposób reżim w tej chwili działa - mówił.

Duda zapewnił, że polski rząd monitoruje sytuację cały czas. - Jest wystarczająca liczba żołnierzy, strażników granicznych, policjantów. Jest dostateczna infrastruktura. Panujemy nad sytuacją – zaznaczył.

Oświadczył, że jest w stałym kontakcie „z naszymi sojusznikami", w tym m.in. z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. - Jesteśmy na gorącej linii, cały czas na bieżąco informuję sekretarza generalnego, jak wygląda sytuacja. Na razie panujemy nad sytuacją. Nie potrzebujemy wsparcia NATO, ale dziękujemy za taką gotowość - powiedział Duda.

Zdaniem prezydenta inne kraje, nie tylko nasi sąsiedzi, bacznie obserwują sytuację na granicy polsko-białoruskiej. - Ocena tej sytuacji jest jednoznaczna. Reżim Łukaszenki atakuje tę granicę, atakuje granicę Unii Europejskiej. Łukaszenka pcha na tę granicę migrantów, których sam do siebie zaprasza, wykorzystując instrumentalnie tych ludzi - tłumaczy Duda.

Duda: Sprawa jest zbyt poważna

Prezydent zaapelował do opozycji „o opamiętanie", a do wszystkich polskich polityków - „o odpowiedzialność". - Sprawa jest zbyt poważna, by robić na tym politykę. To jest kwestia naszej odpowiedzialności przed obywatelami i odpowiedzialności przed innymi krajami UE - podkreślił.

Duda twierdzi, że tej chwili na największym koczowisku w pobliżu granicy przebywa około tysiąca osób, przede wszystkim młodzi mężczyźni. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.