Na zimno, cynicznie, prawdopodobnie nie zadrżała im nawet brew. Dorota Kania, Tomasz Sakiewicz i Marcin Warchoł skłamali, by bronić kłamliwych wpisów Daniela Obajtka w sprawie pozwów o sprostowania. Kłamstwo ujawnione? Nieważne, ciemny lud i tak to kupi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sprostowanie służy jedynie przedstawieniu subiektywnego punktu widzenia przez osobę, która się tego domaga. To argument – może się zdziwicie - mecenasa Macieja Zaborowskiego, pełnomocnika prezesa Orlenu Daniela Obajtka, który zawarł w jednym z pozwów o publikację sprostowania w "Wyborczej". Podkreślam – subiektywny punkt widzenia, nic więcej.

To szczegół, który prezes Obajtek pomija w swoich triumfalnych wpisach w mediach społecznościowych, gdy komentuje nieprawomocne wyroki sądów nakazujące nam publikację sprostowania. Podczas takich rozpraw sąd w ogóle nie zajmuje się oceną zawartych w artykułach faktów. Decyduje jedynie, czy dana osoba może przedstawić na łamach swój subiektywny pogląd na zawarte w tekście informacje. Co więcej, ten subiektywny pogląd może być nawet kłamliwy i wbrew faktom.

Dla prezesa Obajtka i posłusznych PiS mediów najważniejsze jest jednak to, by odpowiedni komunikat poszedł w świat: "Wyborcza" skłamała, musi przeprosić! A że to kłamliwy komunikat? Nieważne, ciemny lud to kupi – jak tłumaczył przed laty Jacek Kurski, dziś prezes TVP, najważniejszej tuby propagandowej obozu władzy.

"Prawda zawsze się obroni! (...) Media mają pełne prawo do krytyki, ale nie mogą perfidnie i świadomie kłamać, żeby zdyskredytować opisywane osoby" – to z kolei wpis na Twitterze prezesa Obajtka. W innym dodał: "Kolejny druzgocący dla wyborcza.pl wyrok sądu. Sąd Okręgowy w Warszawie jednoznacznie stwierdził, że portal musi opublikować sprostowanie nieprawdziwej informacji na temat mojej rzekomej współpracy z grupą Macieja C. Będziemy krok po kroku obalać kłamstwa GW".

To właśnie taktyka „ciemny lud to kupi". Jeszcze raz - sąd w sprawach o sprostowania w ogóle nie bada prawdziwości tez zawartych w artykułach. Co więcej, nie rozstrzyga również, czy oświadczenie prezesa Obajtka jest prawdziwe. Stwierdza jedynie, że "Wyborcza" ma opublikować to, co Obajtek myśli o naszych tekstach. Subiektywny punkt widzenia.

Dorota Kania, naczelna gazet Orlenu, wtóruje prezesowi Obajtkowi

W tej batalii Obajtek nie jest osamotniony. Pomagają mu przyjaciele. Pomagają i – co trzeba napisać wprost - kłamią!

Dorota Kania, która została redaktorką naczelną Polska Press, gdy wykupił ją z niemieckich rąk Orlen prezesa Obajtka, na Twitterze ogłosiła: "Kłamcy z GW muszą przeprosić Daniela Obajtka. Wyrok sądu pokazał, jak prawdziwe są ich >rewelacje<. Pełen pomówień tekst napisał Wojciech Czuchnowski".

Tomasz Sakiewicz, naczelny „Gazety Polskiej" czerpiącej garściami z ogłoszeń Orlenu, również na Twitterze cieszył się: "Wyborcza znów musi przeprosić Daniela Obajtka. Sąd w pełni uznał rację prezesa Orlenu".

W końcu wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Doktor habilitowany nauk prawnych, od 2015 do 2019 r. w rządzie PiS, ale wcześniej, co mało kto pamięta, sejmowy ekspert prawny Ruchu Janusza Palikota.

To nie przeszkadza i jemu skłamać i napisać na Twitterze: "Kłamstwa Gazety Wyborczej obnażone i misternie uknuta intryga, że jakobym miał tworzyć przepis pod wycofanie sprawy z sądu, runęła jak domek z kart." Chodzi o błyskawiczną zmianę przepisów po objęciu władzy przez PiS w 2015 r. tak, by można było wycofać z sądu akt oskarżenia wobec Obajtka i Macieja C., ps. "Prezes", i wyczyścić z niego zarzuty wobec obecnego prezesa Orlenu.

Wszystkim tym osobom napisałem, że mijają się z prawdą. Reakcji brak. Bo też cel tych wpisów był jeden: choćby kłamstwem, ale przekonanie elektoratu do świętości prezesa Orlenu.

Obajtek do szefa sprzedaży TT Plast: Teraz ja się wami zajmuję

Na koniec o tym, co Daniel Obajtek chce oświadczyć na łamach "Wyborczej", a jaka jest rzeczywistość opisana w naszych tekstach. Prezes Orlenu przekonuje, że będąc wójtem Pcimia, nie kierował z tylnego siedzenia spółką TT Plast i nie podejmował żadnych działań na szkodę firmy Elektroplast, należącej do jego krewnych.

Na marginesie: ciekawe, że w oświadczeniu na Twitterze nazywa Romana Lisa wujem, choć jeszcze nie tak dawno wypierał się rodzinnych związków.

I kluczowa informacja: wtedy i dziś łączenia stanowiska wójta z działalnością w biznesie zabraniała i zabrania ustawa o samorządzie.

Oddajmy teraz głos Danielowi Obajtkowi ze słynnych telefonicznych nagrań rozmów z dyrektorem sprzedaży TT Plast o imieniu Szymon z 2009 r.:

ZAPIS ROZMÓW WÓJTA OBAJTKA Z PRACOWNIKIEM TT PLAST

"Pilnuj chłopaków, żeby jeździli i zagęszczali rynek, to bardzo ważne. Wszystkie sprawy do mnie. Tomki się teraz wami nie zajmują, tylko ja".

"Jestem w firmie. Patrzę na tę rurę, chcę powiedzieć, że szukają chuja do dupy. Powiem ci szczerze, że jedynie >37< była trochu cieńsza, ale wizualnie no rura jak rura."

" Skurwysyn. Ten chuj pierdolony, brudna pała. Wkurwia mnie to, wiesz, ale co mam zrobić? Ten pierdolony Elektroplast wiecznie, kurwa, słyszę. No wiesz, od razu, jakby się Lisa… podwyżkę można zastosować taką jakoś pięcio-, sześcioprocentową, człowieku, to by było inaczej, a tak to wiecznie Lis, Lis, już mi to bokiem wychodzi. Stary buc, który na emeryturze powinien siedzieć po sześćdziesiątce, a drugi już, kurwa, koło siedemdziesiątki ma. Ja już tracę, kurwa, siły do myślenia. Ja się nie lubię poddawać. Do was pretensji nie mam, bo widzę, że jeździcie, kurwa, robicie, co można, no kurwa no. (…) Nie damy się, my go i tak weźmiemy. Chuja trypla".

„Posłuchaj, Szymek, więcej nie mogę ci powiedzieć, to, co ci powiem, to ściśle tajne przez poufne. Nie jedź do Rexela [francuski dystrybutor materiałów elektrotechnicznych], nie jedź do żadnych innych sieci. Posłuchaj, przygotuj Tomkowi firmy, sieci, które nie są zdobyte. Przygotuj też sieci, które są zdobyte, ale biorą część towarów tylko od nas".

„Szymek, teraz ja się wami zajmuję. (…) Takie sprawy ustalać ze mną".

To tylko ułamek cytatów z wielogodzinnych nagrań. Daniel Obajtek nie zaprzeczył ich prawdziwości. Przeprosił nawet za użyte przekleństwa, psując tym samym narrację propagandystom z TVP, którzy "k..." i "ch..." tłumaczyli zespołem Tourette'a.

I jeszcze jedno - zeznając w 2014 r. w sądzie, Obajtek zaprzeczał, by jako wójt Pcimia miał bliskie kontakty z TT Plast.

Prokurator: "Obajtek i Maciej C. prowadzili wspólny proceder przestępczy"

A teraz wróćmy do współpracy z grupą przestępczą Macieja C., ps. "Prezes". Sprawa dotyczy aktu oskarżenia z października 2013 r., w którym prokuratura z Ostrowa Wielkopolskiego postawiła zarzuty ośmiu osobom. W większości to ludzie, których źródłem dochodów była m.in. windykacja fikcyjnych długów i wymuszanie haraczy. Grozili przy tym bronią, brutalnie bili. Na ich czele stał właśnie Maciej C., ps. "Prezes".

W akcie oskarżenia znalazł się także Daniel Obajtek, ówczesny wójt Pcimia i wschodząca gwiazda w obozie PiS, bo – według ostrowieckiej prokuratury – miał współdziałać z niektórymi oskarżonymi. Chodziło o oszukiwanie firmy Elektroplast ze Stróży, w której Obajtek był kierownikiem do 2006 r. (zawyżanie wagi granulatu do produkcji rur PCV, na czym miał zarobić na lewo 700 tys. zł) oraz wzięcie 50 tys. zł łapówki od „Prezesa" w 2010 r. za przychylność przy gminnym przetargu.

 W akcie oskarżenia czytamy:

„Obajtek i C. (…) prowadzili wspólny proceder przestępczy polegający na wyłudzaniu znacznych kwot pieniężnych związanych z fikcyjnymi dostawami tzw. granulatu przemiału PCV na szkodę firmy Elektroplast w Stróży".

"Z tych pieniędzy Maciej C. miał dokonywać podziału części dla siebie oraz części dla Daniela Obajtka, który jak mówił - musiał opłacać księgową i magazyniera, którzy poświadczali te fałszywe transakcje".

„Pieniądze [z oszustw na granulacie] miały być podzielone po połowie dla Macieja C. i Obajtka". Pośrednik prezesa „na przekazanie pieniędzy umawiał się z Danielem Obajtkiem osobiście (…). Spotkał się z nim kilkanaście razy w Krakowie i okolicach, w różnych restauracjach m.in. »Ogniem i Mieczem«, »Chłopskie jadło«. Jednorazowo podczas tych spotkań przekazywał Obajtkowi ok. 30-40 tys. zł, czasami na takie spotkania jechała jego dziewczyna i ona też poznała Obajtka".

„Spotkanie miało miejsce w karczmie w okolicach Stróży, po wymianie numerami telefonów doszło do kolejnych spotkań C. i Obajtka".

„Maciej C. i Obajtek nie chcieli puszczać samych pustych faktur (…) Daniel Obajtek nie był z tego powodu zadowolony, gdyż, jak to określił, 'uciekają mu pieniądze'".

Wyrok w tej sprawie nie zapadł, bo – przypomnijmy - PiS po przejęciu władzy zmienił błyskawicznie przepisy, wycofał akt oskarżenia i wyczyścił z niego oskarżenia wobec Daniela Obajtka.

Co więcej, prokuratura pod wodzą Zbigniewa Ziobry, oczyszczając Obajtka, musiała pogrążyć śledczego, który przygotował akt oskarżenia wobec ówczesnego wójta Pcimia i Macieja C. Stwierdziła, że wymuszał on zeznania obciążające Obajtka. A gdy sprawa obecnego prezesa Orlenu została już wyczyszczona, prokuratura uznała, że śledczy jednak zeznań nie wymuszał.

Dlatego słowa „o przytłaczających, straszliwych" czy wręcz „miażdżących" wyrokach sądu w sprawie sprostowań nie zamażą prawdy o Obajtku, bliskim znajomym Macieja C. i obrotnym wójcie Pcimia, który pracę w samorządzie łączył z recenzją rur z PCV.   

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Kłamali, kłamią i będą kłamać, bo od 2015 roku nastąpiła taka eskalacja kłamstwa, że nikogo to już nie rusza, nie dziwi i nikt za kłamstwa nie odpowiada. To straszne co się dzieje z Polakami...
@rozliczymy_to_wszystko
To jest straszne, że za klamstwa nikt nie odpowiada.
już oceniałe(a)ś
14
0
@rozliczymy_to_wszystko
prawda przemówi do ciemnej pisBOLSZEWICKIEJ masy
jak za smoleńską 20 stkę lada chwila
nie kupi nawet małpki
już oceniałe(a)ś
7
0
@rozliczymy_to_wszystko
nic nie rozliczycie, tak jak nie rozliczyliście poprzedniego pisu. Wysublimowane teksty intelektualistów Wyborczej w połączeniu z źle napisanym prawem (często przez wysublimowanych profesorów) i dzielącymi włos na czworo gadającymi głowami opozycji nie mają szans z twardymi i wyrachowanymi graczami z pis.
już oceniałe(a)ś
10
3
@neosceptic
Jednym z celów propagandy PiS jest zniechęcanie ludzi do głosowania, do polityki. Między innymi przez sugestie, że to i tak nic nie zmieni.
już oceniałe(a)ś
3
0
@rozliczymy_to_wszystko
ja bym się zaczął martwić, gdyby czasem napisali sprawdzalną prawdę. bo wtedy nikt by już nie wiedział, kiedy piszą prawdę, a kiedy kłamią. a tak zawsze kłamią (chyba, że się akurat pomylą) i wszystko jest jasne. jak za PRL
już oceniałe(a)ś
3
0
@rozliczymy_to_wszystko
Eskalacja kłamstwa przez kaczystów trwa nie od 2015 lecz od 2005 r. gdy wzorem Adolfa Hitlera Jarosław Kaczyński uczynił z kłamliwej propagandy, główne narzędzie swojej walki o dyktatorską władzę. Cała kaczystowska propaganda jest prowadzona według zasad sformułowanych przez Hitlera w "Mein Kampf". Szczególną rolę w tego rodzaju propagandzie odgrywają wielkie kłamstwa. A oto lista tych wielkich kaczystowskich kłamstw:
- Kłamstwo o rzekomym "układzie" władającym Polską, stanowiące główny wątek kaczystowskiej propagandy w latach 2005-2007. To kłamstwo miało decydujący wpływ na wygranie wyborów przez PiS w 2005 r.
- Kłamstwo o rzekomym udziale polityków lewicy w "mafii węglowej". To kłamstwo, w którego preparowaniu największy udział mieli Bogdan Święczkowski i Zbigniew Ziobro, , doprowadziło do śmierci posłanki lewicy, Barbary Blidy
już oceniałe(a)ś
4
0
@buffalo96
c.d. listy wielkich kłamstw kaczystowskich:

- Kłamstwo o "zamachu smoleńskim" i kłamstwo o rzekomym zrujnowaniu Polski przez rządy koalicji PO-PSL ("Polska w ruinie"). Te dwa wielkie kłamstwa miały decydujący wpływ na wygranie przez PiS zarówno wyborów prezydenckich jak i parlamentarnych w 2015 r. Ogromne "zasługi" w rozpowszechnianiu tych kłamstw miał TVP pod kierownictwem Jacka Kurskiego.
- Kłamstwo z kampanii wyborczej w 2019 r. o "Dobrej zmianie", która okazała się być "Dojną zmianą".
już oceniałe(a)ś
4
0
@buffalo96
Piszesz o eskalacji, ale nie wspominasz kłamstwa założycielskiego o upadku rządu Olszewskiego w 1992 roku.
Kaczyński w 1991 roku miał nadzieję, że Lech w tym rządzie dostanie posadę ministra, a kiedy tak się nie stało, postanowił się zemścić. Do tego celu wykorzystał Macierewicza, któremu obiecał, że zostanie prezesem ZChN, jeśli ujawni papiery na Chrzanowskiego - ówczesnego prezesa tej partii. Instrukcji, jak działać (jak i jakie dokumenty kopiować, jak przygotować zamach stanu) udzielał Kamiński, który wykorzystał wiedzę z pracy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Tak powstał UKŁAD. Kiedy rząd już upadł, Jacek Kurski opublikował wywiady z ludźmi wychwalającymi ten rząd, w tym bezczelne kłamstwa Kaczyńskiego. Wywiady prowadził z Semką, swoim kolegą, ale Kaczyński nie miał zaufania do człowieka z KPN, a od zawsze lubił judzić, więc do układu dołączył tylko Kurski.
już oceniałe(a)ś
0
0
toczy nas psiBOLSZEWICKA KiŁ a
Kradną i Łżą
już oceniałe(a)ś
97
1
No to teraz pora, żeby Wyborcza domagała się sprostowań w kontrolowanych przez rząd czy Obajtka mediach, które kłamią w sprawie sprostowań. To świetna i jedyna okazja, by Wyborcza również w tych mediach mogła opisać sprawę Obajtka. W ramach sprostowania, oczywiście.
@pierrot
Hehe sprytnie!
Choć znając PiS wydrukują to czcionka 0 punktową, białą farbą, na 21 stronie 20 stronicowej gazety.
już oceniałe(a)ś
13
0
Ciemnota i menele za pińcet plus, czyli wyborcy pis'u, łykną to jak codzienna gorzalę..
@na_pohybel_pisowi
Przykre to, ale nie tylko "+" na nich głosują.
już oceniałe(a)ś
3
0
@na_pohybel_pisowi
500+ to raczej mały elektorat, największy to "rodzina na swoim", mierny ale wierny w oczekiwaniu na korupcyjne oferty
już oceniałe(a)ś
1
0
Umieszczam ten tekst świadomie kolejny raz, by wielu jeszcze w końcu dostrzegło, z jaką naiwnością postrzegają naszą rzeczywistość.

"Znajdziemy wśród nas jeszcze wielu zalęknionych, przyziemnych, nijakich, gdzie z obawy przed nowym czy nieznanym zamykają się w swoich mieszkaniach -twierdzach, nie chcąc nic widzieć, słyszeć i decydować. Zwykle posiadamy kilkoro twarzy, te przydatne na różne okoliczności, służą -jak się wydaje do maskowania naszych słabości, niewiedzy często głupoty.
W życiu jak w życiu, wszystko co nam wychodzi, a czego nie chcemy, to użalania się na swój los. Czego nie jesteśmy w stanie zmienić, to żyć w poczuciu jakiejś wyimaginowanej, wypaczonej martyrologii, której w wielu przypadkach sami jesteśmy sprawcami. Gdyby jeszcze pośród tych zalęknionych, przyziemnych, nijakich Dobro jako nasza siła znalazło swoje miejsce -bo kiedy je tworzymy w okół siebie, nie wymaga ono przecież żadnych upiększeń, bo broni się samo.

Dla rządzących dziś Polską, dominujący koniunkturalizm nad rozsądkiem oraz te nasze słabości stały się fundamentem ich sukcesu, fundamentem ich ?religii?. W swoich nieustających kampaniach wyborczych, PiS wymienione elementy jako cechy ogromnej ilości Polaków znakomicie zagospodarował, dokonując manipulacji na niespotykaną skalę. Niewiele później wsparł się ogromną machiną propagandową w postaci podporządkowania sobie TVP i rękoma zmanipulowanych wyborców, osadził marionetkę na urzędzie Prezydenta RP.

W tym samym czasie niewielka grupa mądrych inaczej matołków koalicyjnej partii, rezerwuje sobie prawo do nominacji i obsadzania etatów sędziowskich w Polsce. Nowe pozycje proponuje podobnie myślącym, niekoniecznie bystrym i mądrym jednakże uległym z dość "giętkim kręgosłupem" moralnym, bez ugruntowanych, własnych poglądów ale otwartych na wszelką współpracę z wyżej wymienionymi geniuszami. Niszcząc w ten sposób system sądownictwa i ubezwłasnowolniając prokuraturę, PiS zbliża się do zapewnienia sobie władzy absolutnej, gwałcąc własne i międzynarodowe prawo, gwarantując sobie całkowitą bezkarność oraz brak kontroli.

Zapraszając do tego przemyślnego procederu -jak zawsze chętnych hierarchów kościoła katolickiego w Polsce, dokonuje się od lat zamierzone marzenie tej ?niepokalanej" grupy przestępczej. Warunkiem jest jednak omijanie "szerokim łukiem? ogromnie ważnego tematu jakim jest rewizja konkordatu negocjowanego i zatwierdzonego w dziwnie tajemniczych okolicznościach jeszcze w lipcu 1993 roku.
I tak raz puszczone przez Kaczyńskiego w ruch to "szatańskie koło" napędza się już samo złą energią zmanipulowanych obywateli, generując jej więcej i więcej. To swoiste "perpetuum mobile" raz uruchomione zdaje się nie zatrzymać już nigdy.

Nieustanna potrzeba wskazywania, a wcześniej odnajdywania jakiegoś nierzeczywistego wroga -obojętnie kto miałby nim zostać, to warunek powodzenia tak prowadzonej polityki -narracji kierowanej przez inteligentnych inaczej mocarzy w osobach posła Suskiego, pana Terleckiego, Sasina i wielu im podobnych, o dziwo, trafiającej do przekonań licznych Polaków!

Jak dalece moi współobywatele pozwolą się prowadzić tą ?drogą? nie mam żadnych przeczuć.
Wiem, że ci państwo dobrowolnie nie przekażą władzy nikomu z po za ich układu, to byłaby dla nich katastrofa."
@Edward P Kurek
W punkt, pozdrawiam
już oceniałe(a)ś
11
0
Kiedys skoncza sie rzady PIS ! Wowczas sprawy wroca i bedzie Obajtek i kretacze z prokuratur oraz poslowie ktorzy uchawlili kryminane bezprawie dla OBajtka beda mieli cieplo w majtkach ktore beda suszyc w pierdlu !
już oceniałe(a)ś
48
0
Przyjdzie czas rozliczeń wszystkich pasożytów.
@mezzanera
A czy ktoś dotychczas kogoś rozliczył?Jakiś Trybunał Stanu coś robił?
już oceniałe(a)ś
0
0
Nadal jest nadzieja, że te p(i)sie syny i córy odpwiedzą przed niezależnym sądem.
@Krzysztof z Komorowa
Wiara, Nadzieja, Miłość - została tylko Nadzieja?
już oceniałe(a)ś
0
0