Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na granicy z Białorusią polski rząd chce postawić aluminiowo-stalową barierę o wysokości kilku metrów. Zapora ma stanąć na liczącym 180 km odcinku i kosztować ponad 1,6 mld zł, czyli 350 mln euro.

Ustawę o budowie muru 14 października uchwalił Sejm. Przeciw były kluby Koalicji Obywatelskiej (z wyjątkiem Bogusława Sonika, który wstrzymał się od głosu), Lewicy i Polska 2050. Ustawę poparli wszyscy obecni członkowie klubów PiS i Koalicji Polskiej, a także kół Konfederacji, Porozumienia, Kukiz'15, Polskie Sprawy i posłowie niezrzeszeni. 

Duda za murem na granicy

W ostatni piątek posłowie odrzucili senackie poprawki do ustawy

We wtorek 2 listopada ustawę o budowie zapory na granicy z Białorusią podpisał prezydent Andrzej Duda – poinformowała PAP, która dostała taką informację z Kancelarii Prezydenta.

Budowa zapory nie będzie – na mocy ustawy – podlegać przepisom prawa budowlanego, prawa wodnego czy prawa ochrony środowiska. Wyłączone zostanie również prawo zamówień publicznych Jeśli jakieś nieruchomości będą stać na drodze do budowy bariery, ustawa daje możliwość ich przejęcia przez państwo – za odpowiednim odszkodowaniem. Kontrolą całego procesu zajmie się Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Głównym inwestorem zostanie Komendant Główny Straży Granicznej, a inwestycja będzie traktowana jako cel publiczny.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.