Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żaryn na spotkaniu z dziennikarzami przekazał, że sąd na podstawie zgromadzonych materiałów przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Śledztwo prowadziło ABW i mazowiecki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Zatrzymanie miało miejsce 10 października. 

- Zatrzymany to osoba, która przez wiele lat była powiązana z różnymi strukturami mundurowymi, w 1981 roku ten człowiek dostał się do ZOMO, był funkcjonariuszem milicji, następnie do 1999 roku służył w strukturach policyjnych - stwierdził Żaryn. Rzecznik powiedział, że podejrzany odszedł ze struktur mundurowych 20 lat temu, jako porucznik Straży Granicznej.

- Od 20 lat nie jest związany z żadną instytucją państwową. Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 130 kodeksu karnego. Trafił do aresztu, to pozwoli kontynuować to śledztwo, które jest skomplikowane, jak zawsze przy historiach szpiegowskich - powiedział.

Dziennikarze dopytywali, na czym polegała działalność szpiegowska podejrzanego, ale rzecznik nie chciał ujawnić nic więcej.

- W tej sprawie musimy ograniczać informacje, mamy do czynienia ze śledztwem wrażliwym, które wciąż wymaga sprawdzenia szeregu wątków - przekazał. Dodał, że zatrzymany prowadził "działalność agenturalną z białoruskimi służbami" i nie są wykluczone kolejne zatrzymania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.