Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek jako fundamentalny argument za przedłużeniem obowiązywania stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią szefowie MSWiA i MON zaprezentowali zdjęcia z telefonów komórkowych i znalezionych kart pamięci, które miały dowodzić, że uchodźcy przenikający na teren Polski mają kontakty z terrorystami z ISIS, talibami i rosyjskimi służbami.

Ministrowie oskarżają: Wśród imigrantów są zoofile

Na koniec pokazano fotografię – nie wiadomo, czy z telefonu, czy znalezionej w lesie karty pamięci – które ukazywało kopulację mężczyzny ze zwierzęciem. Według rzecznika MSWiA Stanisława Żaryna miało to dowodzić, że wśród imigrantów są dewianci seksualni. Żaryn podkreślał, że zdjęcia wskazują na "praktyki związane z zaburzeniami seksualnymi".

Zdjęcie z konferencji, przedstawiające dwóch ministrów wpatrujących się w wielki ekran, na którym mężczyzna kopuluje ze zwierzęciem, obiegło internet, zaprezentowały go też wieczorne "Wiadomości" TVP. TVP Info – propagandowy kanał rządu PiS – swój materiał zatytułował "Zgwałcił krowę i chciał do Polski?".

Minister Kamiński zaznaczył, że nie chce nikogo deprecjonować i pokazane przypadki nie dotyczą wszystkich uchodźców. Z kolei stojący obok niego szef MON Mariusz Błaszczak stwierdził, że poprawność polityczna nakazuje o tym nie mówić, ale bezpieczeństwo ojczyzny stawia ponad to. Propaganda PiS przez cały poniedziałkowy wieczór wyraźnie kojarzyła imigrantów z zoofilią i pedofilią.

Stary film VHS z klaczą

Jak jednak wykazał portal OKO.press, zdjęcie nie przedstawia uchodźcy. Jest to kadr ze starego filmu pornograficznego, nagrywanego jeszcze w technice VHS, który można odnaleźć w internecie. Dodatkowo na ujęciu występuje nie krowa, ale klacz.

Wedle Straży Granicznej właścicielem zdjęć jest obywatel Afganistanu, który dotarł na Białoruś "szlakiem bałkańskim". Opis zdjęcia mówi o związkach z talibami, ale nie są podane żadne inne dowody na potwierdzenie tej tezy. Nie wiadomo również, czy wobec posiadacza tych zdjęć toczy się jakiekolwiek postępowanie (inaczej musiałyby być dowodami w sprawie).

Autentyczność zdjęć i informacje o ich pochodzeniu są trudne do weryfikacji. Wśród innych materiałów zaprezentowano w poniedziałek sceny z zamachów i egzekucji, ale także np. bilet z meczu piłkarskiego Słowacja - Polska na Euro 2020 (co miało dowodzić pobytu w Rosji, bo spotkanie rozegrano w Sankt Petersburgu). Były też zdjęcia żołnierzy sił afgańskich i irackich (te formacje współpracowały z NATO, w tym z polską misją bojową w obu krajach), co miało świadczyć o zagrożeniu dla Polski, ale ministrowie nie wytłumaczyli, o jakie niebezpieczeństwo chodzi.

Razem donosi na Kamińskiego do prokuratury

We wtorek działacze Partii Razem zarzucili ministrom Błaszczakowi i Kamińskiemu rozpowszechnianie pornografii z udziałem zwierząt i dzieci. Złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

– Jesteśmy oburzeni, że ministrowie Kamiński i Błaszczak za pomocą środków masowego przekazu rozpowszechniają treści o charakterze pornograficznym z udziałem dzieci i zwierząt. Nie może być na to zgody, prawo tego zakazuje, a prokuratura powinna ścigać takie osoby niezależnie od pełnionych przez nie funkcji – mówi Konrad Wiślicz-Węgorowski z warszawskiego oddziału Partii Razem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.