Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Amanj (41 lat), Avan (37 lat), Abdullah (18 lat), Aryas (8 lat), Arin (6 lat), Alas (4,5 roku), Almand (2,5 roku). To osoby znalezione w Szymkach (gmina Michałowo) w poniedziałek przez działaczy z Fundacji Ocalenie.

"Ruszyliśmy ze wsparciem" – napisali w mediach społecznościowych. "Na miejscu byli już funkcjonariusze SG, czekali na transport. Zdążyliśmy podać wszystkim ciepłą herbatę i jedzenie, daliśmy karimaty, śpiwory, bluzy, czapki i kurtki. Zadzwoniliśmy do tłumacza, żeby porozmawiać z rodziną. Opowiadali o przemocy i biedzie, przed którymi uciekają. Wytłumaczyliśmy im, do czego potrzebujemy od nich pełnomocnictw. Podpisali dokumenty, ustanowili pełnomocniczkę. Dwuletni Almand i czteroletni Alas trochę nas zaczepiali, bo chcieli się bawić".

Straż Graniczna zapakowała ich do busa i wywiozła w stronę granicy. Nie powiedzieli ich pełnomocniczce dokąd dokładnie. "Ruszyliśmy za nimi" – piszą aktywiści. "Na wjeździe do strefy objętej stanem wyjątkowym zatrzymała nas policja. Sprawdzali nas przez pół godziny. W tym czasie ze strefy wyjechał bus SG. Prawdopodobnie pusty. Nie wiemy, dokąd ich wywieziono. Temperatura w nocy spadnie do 6 stopni".

Z artykułu Joanny Klimowicz z białostockiej "Wyborczej" wiemy, że wśród uchodźców byli Irakijczycy i tureccy Kurdowie. Pod placówką SG w Michałowie słychać było krzyk Suata z Turcji, który mówił, że białoruscy funkcjonariusze na granicy biją ich i zwracają do Polski. – Te dzieci nie mogą chodzić, one wszystkie umrą w drodze, w lesie. Nie mamy jedzenia ani wody – wykrzykiwał do dziennikarzy.

Kim trzeba być, żeby próbować odhumanizować tych ludzi? Nie tylko odmówić im pomocy, skazać na śmierć w lesie, ale – żeby zdobyć poparcie swoich podłych decyzji – sugerować powiązania z terroryzmem, zoofilią, pedofilią? Źródłem mają być komórki, które mogły być w posiadaniu białoruskich lub rosyjskich służb. Czy dwuipółletni Almand również jest podejrzany o udział w grupie terrorystycznej? A może sześcioletnia Arin?

Historia zna już przypadki, gdy przywódcy i ich propagandyści próbowali pozbawić ludzkich cech całe grupy społeczne. Odhumanizowanie zawsze wiązało się nie tylko z nienawiścią, ale i śmiercią. Czy ministrowie Mariusz Kamiński i Mariusz Błaszczak rzeczywiście w pełni świadomie w ten sposób chcą "ochronić Polaków", a nawet całą Unię Europejską? Nie pozwólmy im na to i zapamiętajmy: Amanj (41 lat), Avan (37 lat), Abdullah (18 lat), Aryas (8 lat), Arin (6 lat), Alas (4,5 roku), Almand (2,5 roku).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.