Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Składamy wniosek o odwołanie Ryszarda Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu - zapowiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

"Liczyłem na refleksję i przeprosiny ze strony posła Terleckiego. Zamiast tego brnie dalej, wypisując coraz większe bzdury. Dla takich jak on nie powinno być miejsca w polityce. Dlatego składamy wniosek o odwołanie go z funkcji wicemarszałka Sejmu. Dość kompromitowania Polski" - napisał na Twitterze Budka.

"Niech szuka pomocy w Moskwie"

Wniosek PO to reakcja na piątkową wypowiedź szefa klubu parlamentarnego PiS, a zarazem wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego na temat udziału prezydent-elekt Białorusi Swiatłany Cichanouskiej w obchodach rocznicy wyborów 4 czerwca w Warszawie razem z politykami PO oraz późniejszej zapowiedzi jej uczestnictwa w Campusie Polska organizowanym przez Rafała Trzaskowskiego.

"Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał Terlecki w piątek.

Niedługo po publikacji wpisu wicemarszałka próbował bronić Jarosław Gowin, który w rozmowie z TVN 24, wskazywał na możliwość przejęcia konta Terleckiego.

Te wątpliwości szybko rozwiał jednak sam szef klubu PiS, który chwilę później na swoim koncie na Facebooku zamieścił obszerne wyjaśnienie swojego wpisu.

"Oburzonym moim tt wyjaśniam, że w czasie gdy polski rząd upomina się w Europie o wsparcie dla wolnej Białorusi, walczy o prawa polskiej mniejszości, finansuje niezależną telewizję, udziela białoruskim działaczom różnorodnej pomocy, pani Cichanouska zgadza się brać udział w mityngu opozycji, która w Polsce nie uznaje wyniku demokratycznych wyborów, kwestionuje legalność państwowych instytucji i wspiera łamiących prawo sędziów. W dodatku pani Cichanouska ma tam występować razem z liderem opozycji wobec rządu Victora Orbana. Gratuluję pomysłu. Co innego spotykać się, z kim tylko ma ochotę, a co innego brać udział w werbunku antyrządowych kadr. Oto jak łatwo stracić sympatię większości Polaków" - napisał.

Swiatłana Cichanouska odpowiada Terleckiemu

Tego samego dnia liderka białoruskiej opozycji odpowiedziała Terleckiemu podczas konferencji prasowej we Wrocławiu związanej z odebraniem przez Cichanouską Nagrody Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

- Jest to dosyć dziwna sytuacja, ponieważ staramy się spotykać ze wszystkimi siłami politycznymi. Białoruś tak naprawdę powinna łączyć, a nie dzielić. W krajach demokratycznych co do Białorusi wszystkie partie polityczne łączy konsensus i mają jedną wspólną opinię do tego, co się tak naprawdę na Białorusi dzieje. Szczerze powiedziawszy, nie wiem, jak to skomentować - mówiła prezydent-elekt Białorusi.

- Chciałabym podziękować zarówno prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie, jak i władzom Warszawy, władzom Wrocławia za to wsparcie, które mamy z ich strony. I nie warto manipulować tą sytuacją, która obecnie ma miejsce na Białorusi, ponieważ to są męki, to są tortury, cierpienia konkretnych ludzi. Chciałabym, by ta osoba spojrzała w oczy mamy Romana, w oczy moich dzieci. Więc naprawdę nie wykorzystujmy bólu konkretnych osób w celach politycznych - dodała Cichanouska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.