Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O spotkaniu poinformowała we wtorek na swojej stronie internetowej kancelaria premiera. "Sytuacja na Białorusi, uwolnienie więźniów politycznych i wspieranie społeczeństwa obywatelskiego to główne tematy rozmowy prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską. Spotkanie odbędzie się w środę, 9 września. Oprócz wizyty w siedzibie polskiego rządu Cichanouska wraz z premierem pojawi się na Uniwersytecie Warszawskim" - czytamy.

Kancelaria dodaje, że w rozmowie poruszone miały być przede wszystkim kwestie uwolnienia więźniów politycznych i wsparcia dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego.

Spotkanie odbyło się o godz. 9, a godzinę później polski premier i białoruska opozycjonistka przyjechali do zabytkowej willi na Saskiej Kępie w Warszawie, gdzie wygłosili przemówienia przed przedstawicielami mniejszości białoruskiej. Miejsce nie było przypadkowe - jak mówił polski premier, będzie to nowa siedziba Domu Białoruskiego. 

- Dzisiaj mamy możliwość spotkania się w tym, co ma być, w szerokim rozumieniu tego słowa, Domem Białoruskim w Polsce. Życzymy wszystkim Białorusinom, żeby swój prawdziwy, najwspanialszy dom jak najszybciej znaleźli na Białorusi. Ale realistycznie wiemy, że walka musi się skądś toczyć, być wspierana - mówił szef polskiego rządu.

- Niech tę naszą solidarność będzie symbolizowało przekazanie kluczy do Domu Białoruskiego, do tej siedziby Białorusinów w Warszawie, którzy będą dbali o to, by ta walka zakończyła się pełnym sukcesem - mówił, przekazując klucze Cichanouskiej.

Cichanouska podziękowała polskiemu rządowi za wsparcie i ciepłe przyjęcie. - Naszemu krajowi pomogą tylko nowe, sprawiedliwe wybory - mówiła. - Musimy wybrać prawdziwego prezydenta, który nie będzie decydował, z którymi sąsiadami będziemy się przyjaźnić, a będzie prowadził dobrosąsiedzką politykę ze wszystkimi krajami. W tym trudnym okresie zrozumieliśmy, że mamy bardzo wielu przyjaciół i ze wzruszeniem przyjmowaliśmy akcje poparcia na całym świecie, w tym również w Polsce - mówiła.

Białoruscy opozycjoniści będą mieli nową siedzibę

Białoruski Dom to organizacja, która "powstała po wydarzeniach z 19 grudnia 2010 r., kiedy tysiące Białorusinów wyszły na ulice Mińska, aby zaprotestować przeciw fałszerstwom wyborczym w swoim kraju". Przedstawiciele demokratycznej opozycji, którzy uciekli wówczas do Polski, stworzyli w Warszawie Białoruski Dom. Placówka służy "wsparciu działalności demokratycznej na Białorusi i pełni jednocześnie funkcję centrum informacyjnego".

Dotychczas swoją siedzibę Białorusini mieli w ciasnym lokalu przy ul. Wiejskiej. O tym, że mają dostać nową, napisał wczoraj jako pierwszy portal Wirtualna Polska, który dotarł do projektu uchwały w tej sprawie.

- De facto to tworzenie alternatywnej struktury rządu Białorusi w Polsce - ocenia informator portalu z kręgów rządowych. - Ten pomysł i projekt to w 101 proc. inicjatywa Morawieckiego.

Po spotkaniu ze swoimi rodakami Cichanouska pojechała do Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie na jego zaproszenie występuje przed studentami. Później uda się do Karpacza, gdzie weźmie udział w Forum Ekonomicznym.

Swiatłana Cichanouska była kandydatką na prezydenta Białorusi w ostatnich wyborach prezydenckich. Obecnie przebywa na Litwie, dokąd - pod presją władz białoruskich - udała się po ogłoszeniu wyników wyborów. Jej mąż, popularny bloger, przebywa w areszcie od 29 maja, gdzie trafił pod zarzutem organizowania zamieszek. Stało się to, gdy aktywista zaczął ubiegać się o udział w wyborach prezydenckich. To właśnie po jego aresztowaniu na "zastąpienie" męża w wyborach zdecydowała się Cichanouska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.