Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– W całej Polsce odnotowano 382 zdarzenia [incydenty wyborcze], ale nie są one znaczące – mówił podczas konferencji prasowej szef PKW Sylwester Marciniak.

Wyszedł z lokalu z kartą wyborczą

Jeszcze przed godziną 17 doszło jednak do kilku zaskakujących przypadków. – Niepokojące wieści dotarły do nas z Kochanowic, gdzie funkcjonariusze policji w pościgu zatrzymali mężczyznę, który ściągnął flagę państwową z budynku urzędu gminy i rzucił na ziemię, co uznane zostało za znieważenie flagi – relacjonował przewodniczący PKW. Zatrzymany pomiął też plakat jednego z kandydatów.

W Częstochowie zdziwienie u komisji wywołał mężczyzna, który pobrał kartę wyborczą, po czym wyszedł z nią z lokalu. Stwierdził, że zastanowi się w domu nad wyborem kandydata i wypełnioną przyniesie z powrotem.

Chwilowego zaćmienia, tyle że pod wpływem alkoholu, doświadczył inny wyborca w Ujściu. – Zakłócił ciszę wyborczą, krzycząc i nagrywając innych wyborców – opowiadał Marciniak.

WYBORY PREZYDENCKIE 2020 [RELACJA NA ŻYWO]

Incydent wyborczy w Sochaczewie: głos za hot doga

Zwiększyła się też liczba przypadków wyborczego przekupstwa. Tym razem w Sochaczewie głos na jednego z kandydatów u wyborcy za 50 zł, butelkę piwa i wódkę chciał kupić inny wyborca. – Mężczyzna przyjął pieniądze w kwocie 10 zł, butelkę piwa i hot doga – wyliczał szef PKW.

Frekwencja na godzinę 17 wyniosła 52,1 proc. Najwyższa frekwencja została odnotowana w województwach: mazowieckim (55,55 proc.), małopolskim (54,58) oraz łódzkim (52,96 proc.).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.