Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Miejsca zbiórki podpisów dla Rafała Trzaskowskiego [LISTA ADRESÓW Z CAŁEJ POLSKI]

Konstytucja stanowi, że wybory są równe. Oznacza to, że każdy z kandydatów ma jednakowe warunki startu, jednakowy dostęp do środków masowego przekazu i w jednakowy sposób traktowany jest przez Państwową Komisję Wyborczą.

Ale te wybory nie są równe. Jeden kandydat, urzędujący prezydent, jest na wiele sposobów uprzywilejowany w stosunku do innych. Natomiast najpoważniejszy konkurent Andrzeja Dudy jest dyskryminowany. - Mamy problem z równością w tych wyborach - mówi sędzia Wojciech Hermeliński, były przewodniczący PKW.

Gdy władza tonie, brzydko się chwyta

Media kiedyś publiczne są agendą orwellowskiego „ministerstwa prawdy”. Przewaga czasu antenowego na korzyść Dudy obraża przyzwoitość, poczucie smaku i reguły demokracji. Tzw. media narodowe wspominają o konkurentach Dudy wyłącznie po to, by ich opluć i zelżyć.

Władza tonie, więc brzydko się chwyta. Cała partyjno-państwowa maszyneria pracuje pełną parą na reelekcję Dudy. Temu miało służyć pocztowe głosowanie Sasina, które - gdyby nie podział w obozie władzy - zostałyby przeprowadzone. Byliśmy o włos od konstytucyjnego zamachu stanu. Władza się cofnęła tylko ze strachu przed rozpadem Zjednoczonej Prawicy.

Na rzecz Dudy dwoi się i troi cały rząd. Jego propaganda staje się coraz bardziej groteskowo triumfalna: gospodarskie wizyty na Mierzei Wiślanej, wzniosła mitomania o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, a co gorsza - nawet statystyka dotyczącą koronawirusa. Władza kłamie, a minister zdrowia połyka własny język - wszak wybory inne niż korespondencyjne miały prawo odbyć się „najwcześniej za dwa lata”.

Duda ma wygrać za wszelką cenę. Prezes PiS pogroził: „będziemy wykorzystywać wszelkie środki, jakie przynależą państwu”.

W historii III RP żaden z kandydatów na prezydenta nie miał zaledwie pięciu dni na zebranie podpisów. Dla żadnego z kandydatów nie szykowano specjalnego formularza listy poparcia - choć to bezprawne, bo wzór takiego formularza określa ustawa, a nie uchwała PKW. Cel jest oczywisty: utrudnić, zagmatwać, zasiać wątpliwości, stworzyć jak najwięcej pretekstów, aby kandydaturę demokratycznego rywala Dudy zakwestionować.

 A nuż nie zbierze dość podpisów… A formularz nie taki, PESEL nie ten, co trzeba… A nuż adres nie ten, podpis nieczytelny… Dlatego podpisów musi być duży zapas.

Bądźmy jak ta leszczyna

Mamy jako naród ciekawą właściwość, że jak się nas przydusza, to reagujemy przekorą. A przekorą zdwojoną, gdy presja jest bezczelna, a metody podłe. Wyraził to mistrz Wojciech Młynarski, którego ulubionym drzewem była leszczyna, bo „ jak ją za mocno przygiąć w lewo, to w prawo się odgina, a jak za mocno przygiąć w prawo, to w lewo bije z wprawą”.

Dziś w „Wyborczej” - by zapobiec kolejnym niskim chwytom władzy - publikujemy określony przez PKW formularz poparcia. Można go wyciąć, zebrać podpisy wśród przyjaciół i znajomych, złożyć je pod jednym ze wskazanych przez nas adresów. W ten sposób niewielkim wysiłkiem można politycznemu kuglarstwu powiedzieć: DOŚĆ!

Nie agitujemy na rzecz konkretnego kandydata. Tak jak w 2010 r. podpis Adama Michnika pod kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich nie był agitacją na rzecz prezesa PiS. Tak jak podpisy zbierane dziś w geście solidarności przez sztab Szymona Hołowni nie są poparciem dla Rafała Trzaskowskiego. Nasz gest jest świadectwem przywiązania do zasady konstytucyjnej równości oraz przekonania, że każdy obywatel ma prawo poddać się demokratycznej ocenie wyborców. Ufamy, że wyborcy wystawią tej władzy rachunek.

Mija nam 4 czerwca. Sam jestem wściekły tak jak 31 lat temu. Wytnę formularz i zbiorę podpisy - bo moje drzewo ulubione, leszczyna, leszczyna, co „prostuje się zajadła,/Trzeba by cały las wykarczować/ - Żeby padła...”.

Nie pozwolimy - zwłaszcza w rocznicę tamtych wyborów - odebrać nam naszych wyborczych praw!

Jak zbierać podpisy?

1. Każda lista poparcia musi być oznaczona pełną nazwą komitetu i formułą o udzieleniu poparcia. Jeśli chcemy udzielić poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu, puste pola na poniższej karcie wypełnić trzeba w następujących sposób: „Komitet Wyborczy Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Rafała Trzaskowskiego”. I w kolejnym polu: „Udzielam poparcia kandydatowi na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Rafałowi Kazimierzowi Trzaskowskiemu w wyborach zarządzonych na 28 czerwca 2020 r.”.

2. Wszystkie pola na liście osób udzielających poparcia muszą być wypełnione czytelnie: imiona, nazwiska, adresy zamieszkania, numery PESEL oraz własnoręczne podpisy. Popierający musi złożyć własnoręczny podpis, inne dane może wpisać inna osoba.

3. Zakazane jest wręczanie wynagrodzeń pieniężnych lub innych za złożenie podpisu popierającego kandydata. Zabrania się zbierania podpisów m.in. na terenie jednostek wojskowych, szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich.

4. Gotowe listy z podpisami dostarczyć można do punktów, których spis publikujemy tutaj:

Tu zbierane są podpisy poparcia dla Rafała Trzaskowskiego [LISTA ADRESÓW Z CAŁEJ POLSKI]
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.