Przepłacając i bez sprawdzenia jakości Ministerstwo Zdrowia kupiło bezwartościowe maseczki ochronne za ponad 5 mln zł. Zarobił na tym instruktor narciarski, przyjaciel rodziny Łukasza Szumowskiego. Transakcję ułatwił mu brat ministra zdrowia, a finalizował ją wiceminister Janusz Cieszyński
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE
TU DOWIESZ SIĘ WIĘCEJ O PROGRAMIE

„Wyborcza" zdobyła informacje odsłaniające tę transakcję dzięki ujawnionej nam korespondencji SMS i dwóm nagraniom. Nie wiedząc o tym, że znamy zakulisowe działania, Szumowscy i Cieszyński potwierdzili nasze główne ustalenia. Wbrew posiadanym przez nas materiałom twierdzili, że oferta Łukasza G. została potraktowana jak każda inna.

Na końcu tekstu publikujemy wszystkie nasze pytania i odpowiedzi Łukasza i Marcina Szumowskich oraz Janusza Cieszyńskiego. 

Kto jest kim w tej historii:

- Łukasz G., drobny biznesmen z Zakopanego, instruktor narciarski;

- Łukasz Szumowski, minister zdrowia, poseł PiS;

- Marcin Szumowski, brat Łukasza, biznesmen z branży farmaceutycznej;

- Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia odpowiedzialny za cyfryzację i rezerwy na czas epidemii, członek PiS;

- Małgorzata Dębska („pani Małgosia"), wicedyrektor departamentu nadzoru i kontroli w resorcie zdrowia.

Co wiemy na pewno:

16 marca, dwa dni po ogłoszeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego, z Marcinem Szumowskim, bratem ministra zdrowia, kontaktuje się Łukasz G., który nigdy nie handlował sprzętem medycznym. Oferuje maseczki.

Gdy dostaje telefon do wiceministra Cieszyńskiego, powołuje się na znajomość z Łukaszem Szumowskim. Szybko umawiają się w siedzibie resortu w Warszawie, co owocuje kontraktem. Przebiegiem transakcji cały czas żywo interesuje się Marcin Szumowski.

W kwietniu zakupy sprzętu ochronnego na czas pandemii zaczyna badać CBA. Według naszych źródeł – także transakcję z Łukaszem G.

6 maja wiceminister Cieszyński wzywa Łukasza G. do Warszawy. Zdenerwowany stwierdza, że maseczki nie spełniają żadnych norm, i domaga się zwrotu pieniędzy. Grozi prokuraturą, ale jej do dziś nie zawiadamia. Ogromna większość maseczek została już zresztą wykorzystana. 

„Marcin, mam pół miliona maseczek"

Łukasz G., były zawodnik, prowadzi w Zakopanem szkołę jazdy na nartach i pensjonat. Jego gośćmi od lat są bracia Łukasz i Marcin Szumowscy z rodzinami, razem jeżdżą na wyprawy narciarskie.

W sieci można przeczytać, że G. dobrze żyje z obecną władzą. Uczył jeździć na nartach nową żonę prezesa TVP Jacka Kurskiego, brał udział w zawodach, w których występował Andrzej Duda. W styczniu u boku prezydenta na zawodach w Zakopanem stał minister Szumowski.

16 marca, dwa dni po ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemicznego, po godz. 12 Łukasz G. wysyła SMS do brata ministra (treść korespondencji jak w oryginale): „Marcin. Czy na ten moment są potrzebne jeszcze maseczki ochronne. Wiem, że to dziwnie zabrzmi ale mam pół miliona sztuk [emotikon]". Marcin odpowiada: „Tak. I po ile?". „I jakie? Chirurgiczne?". Łukasz G.: „Trzywarstwowy z atestem chirurgiczny". Marcin: „Cena?", Łukasz G.: „4.60 netto + 8% vat". Po chwili poprawia. Pisze już o większej liczbie maseczek, ale z innej partii: „Marcin tamte już poszły została jeszcze jedna partia półtora miliona cały czas maleje".

Korespondencja urywa się o godz. 15.50. Potem brat ministra pisze: „Czekaj, bo jakąś naradę mam". Łukasz G.: „Marcin czekam Wszyscy czekają goście ci co mają też czekają wszyscy czekamy". Rozmawiają przez telefon. Marcin obiecuje, że „porozmawia z bratem", czyli ministrem Szumowskim. Wreszcie w odpowiedzi na ponaglenie Marcin Szumowski pisze: „Minister Cieszyński". Łukasz G. nie rozumie: „Tzn.???". Marcin wysyła wizytówkę z numerem wiceministra zdrowia.

Łukasz G. w sprawę zaangażował się jako pośrednik między Ministerstwem Zdrowia, do którego miał „dojścia", a swoim znajomymi, którzy mieli „dojścia" do maseczek, kombinezonów, rękawic i testów na COVID-19 z Chin i Ukrainy. Stroną transakcji z resortem będzie jego żona. 30 marca rejestruje w Zakopanem działalność gospodarczą pod nazwą Kaja. Zakres działalności: „sprzedaż hurtowa wyrobów farmaceutycznych i medycznych".

Zapis o bezkarności

Wskazany przez Marcina Szumowskiego wiceminister Cieszyński ma 31 lat. Absolwent SGH, do struktur rządowych wszedł w 2016 r., był doradcą Mateusza Morawieckiego w resorcie finansów, potem szefem departamentu w Ministerstwie Cyfryzacji. Wiceministrem zdrowia został w styczniu 2018 r. W tym samym roku zdobył mandat radnego PiS w dzielnicy Mokotów w Warszawie.

Cieszyński był już bohaterem tekstu „Wyborczej". 16 kwietnia Ewa Ivanova i Judyta Watoła napisały na podstawie dwóch niezależnych źródeł, że to on stał za wprowadzeniem art. 10c do specustawy koronawirusowej. Zapewnia on bezkarność sprawcom przestępstw z art. 231 i 296 kodeksu karnego. Pierwszy mówi o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, drugi – o wyrządzeniu szkody majątkowej w obrocie gospodarczym. Za te przestępstwa normalnie grozi do 10 lat więzienia, ale specustawa stanowi, że jeśli ktoś kupował towary i usługi niezbędne do zwalczenia epidemii, działał w interesie społecznym oraz w sytuacji zagrożenia i wyższej konieczności, to odpowiedzialności nie będzie. Urzędnik, który przekroczy uprawnienia i wyrządzi wielką szkodę majątkową, nie odpowie też za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Resort zdrowia zaprzeczył, że art. 10c przeforsował Cieszyński, ale tłumaczył, że taki zapis był konieczny: „Stosowanie standardowych zapisów prawa zamówień publicznych oznaczałoby, że w sytuacji zagrożenia epidemią Polska nie mogłaby prowadzić zakupów choćby środków ochrony osobistej czy testów na koronawirusa dla służb medycznych w trybie pilnym, co stwarzałoby zagrożenie bezpieczeństwa obywateli".

„Mam telefon od ministra…"

Wracamy do historii zakupu maseczek. 17 marca o godz. 8.15 – dzień po rozmowie z bratem ministra – Łukasz G. pisze do Cieszyńskiego. Prosi o spotkanie. Co ważne, w SMS-ie powołuje się na... samego ministra Łukasza Szumowskiego: „Witam serdecznie Mam telefon od Łukasza Szumowskiego z tej strony Łukasz G. Bardzo proszę o kontakt".

Następnego dnia na godz. 13 Łukasz G. jest już umówiony z wiceministrem. O 12.07 jest w Warszawie. Pisze: „Witam serdecznie czy mogę prosić na potwierdzenie adres spotkania o 13.00?". Na spotkaniu Cieszyński wita się z Łukaszem G. i przekazuje go Małgorzacie Dębskiej. Łukasz G. myśli, że Dębska jest asystentką ministra. Rozmowy przynoszą efekt.

24 marca maseczki są już w Polsce. Są też kolejne. Tego dnia G. pisze do Cieszyńskiego: „Panie ministrze na jutro 10 tysięcy sztuk w magazynie w cenie już ustalonej 48 zł netto z Panem. Brać?". W drugim SMS-ie precyzuje: „W waszym magazynie w Porębie". Cieszyński odpisuje: „Proszę o kontakt z Małgosią".

Chodzi o miejscowość Poręby koło Zduńskiej Woli. To siedziba Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych Ministerstwa Zdrowia. Cieszyński ma nad nią bezpośredni nadzór.

Łukasz G. wysyła też Cieszyńskiemu zdjęcia otwartego pudła z maseczkami i jednej z nich. Z napisów wynika, że jest to produkt ukraiński. Na innym zdjęciu jest ukraiński certyfikat. G. oferuje też 50 tys. kombinezonów ochronnych. Cena: 80 zł plus 23 proc. VAT.

Ostatecznie za pośrednictwem Łukasza G. resort zdrowia kupił co najmniej 100 tys. maseczek typu FFP2, płacąc ok. 39 netto za sztukę (z VAT to ok. 42 zł) i 20 tys. maseczek chirurgicznych po 8 zł. Po tej pierwszej transakcji Łukasz G. sprzedał jeszcze ministerstwu 10 tys. sztuk FFP2 z Ukrainy (cena 48 zł netto) i 3 tys. przyłbic (cena nieznana).

Ceny są horrendalne, nawet jak na okres, gdy strach przed koronawirusem ostro je wywindował. Jak sprawdziliśmy, przed epidemią maseczki FFP2 kosztowały między 2 a 4 zł za sztukę. Chirurgiczne – między 50 gr a 1 zł.

Za ile sprzęt kupił u producenta Łukasz G.? A ściślej: jego wspólnicy, na których się powoływał? Nie wiadomo. Łukasz G. nie chce odpowiedzieć.

Na profilu Łukasza G. na Facebooku znaleźliśmy ofertę z 14 kwietnia. Instruktor dalej sprzedawał wtedy maseczki. Pisał, że ma jeszcze 7 tys. maseczek FFP2. Cena już znacznie niższa niż dla ministerstwa: 26 zł 30 gr za jedną. Na zdjęciu dołączył certyfikat wydany przez producenta, chińską firmę Huizhou Zhu Ci Safety Goods Manufacturing Co. Ltd. Ten sam certyfikat mają maski sprzedane resortowi zdrowia.

Nie wiemy, jak zostały podzielone pieniądze, które zapłaciło ministerstwo za maseczki. W transakcji oprócz firmy żony Łukasza G. brały udział jeszcze dwa podmioty należące do znajomych górala. Ale tylko z Łukaszem G. ministerstwo prowadziło rozmowy.

„Minister powinien tylko klepnąć"

Brat ministra nie poprzestał na zarekomendowaniu Łukasza G. w resorcie. Monitorował postępy transakcji. Już 17 marca pyta instruktora: „Udało się?". G. odpisuje: „Jeszcze nie", „Dzialamy", „Będziesz wiedział pierwszy" [emotikon z muskularnym ramieniem i uśmiechniętą buzią].

18 marca o godz. 15.24 Łukasz G. ma już konkretne informacje: „Spotkanie było w gabinecie u podsekretarza stanu Janusza Cieszyńskiego, natomiast jego sekretarka pani dyrektor nazywa się Małgorzata Dempska" [błąd w nazwisku i funkcji urzędniczki]. Marcin odpisuje: „Dzięki". Na co G. precyzuje: „oferta ma iść do niej na biurko ona to pilotuje a minister powinien tylko klepnąć".

Następnego dnia Marcin Szumowski pyta dalej. Też ma interes do ministerstwa: „A masz do niej maila". Łukasz G.: „Mam, trzeba Ci czy jak?". Marcin: „Tak proszę. Testy na Covid J". Łukasz G.: „Mam ile chcesz", „Najnowsze". Przesyła Marcinowi e-mail urzędniczki.

19 marca o 22.51 Marcin Szumowski zwraca uwagę Łukaszowi G.: „Testy są potrzebne ale masz ceny 2 x droższe niż duże zamówienie z Chin. Czas dostawy jest jeszcze ważniejszy od ceny. Z gwarancję dostawy w 7 dni może być cena premium. Jednak najbardziej potrzebna jest odzież ochronna".

31 marca Marcin Szumowski pisze do Łukasza G.: „Masz te maseczki trochę taniej? 5k sztuk [5 tysięcy]. Ale na rynku chodzą ponoć teraz po 5.50". Tym razem maseczki są potrzebne do kliniki prowadzonej przez żonę jednego ze znajomych brata ministra.

„Oferta ważna dzisiaj i tylko dzisiaj"

Ostatni znany nam rozdział tej sprawy zaczyna się w majowy długi weekend. Z Łukaszem G. kontaktuje się dyrektor Dębska. Jest zdenerwowana. Pyta, gdzie obecnie znajdują się maseczki, prosi o podanie cen, jakie obowiązywały w dniach transakcji.

5 maja Łukasz G. zostaje telefonicznie wezwany przez Cieszyńskiego. Następnego dnia w południe Dębska, Cieszyński i G. spotykają się w gabinecie wiceministra. Dochodzi do dramatycznej rozmowy. Mamy z niej nagranie.

Cieszyński pokazuje Łukaszowi G. kopie ekspertyz jakości maseczek – nie spełniają polskich norm. Wiceminister żąda zwrotu pieniędzy: – Wobec powyższego, ponieważ towar nie spełnia norm jakościowych, chcielibyśmy ten towar – jego część już jest przekazana do Agencji Rezerw Materiałowych, natomiast część wciąż jest na magazynach ministerstwa – chcielibyśmy od państwa zwrotu pieniędzy za te materiały, ponieważ one nie spełniają norm. To jest obiektywne badanie. Jeżeli państwo chcieliby badać indywidualnie, to oczywiście macie do tego prawo.

Cieszyński grozi prokuraturą: – Chcielibyśmy tę sytuację rozwiązać polubownie, bo jeżeli nie będzie możliwości polubownego rozwiązania, to jak mówiłem, musimy wtedy skierować informację do prokuratury, bo do tego zobowiązują nas przepisy. Zakładam, że państwo, sprzedając nam to, nie mieli złych intencji. Chcieliście zrobić na tym biznes, gdzieś kupić, potem sprzedać – to jest normalne. Zakładam, że do tej pory też państwo nie zajmowali się na co dzień tego typu rzeczami, wzięliście towar, dokumenty, jakie dostaliście. W związku z tym moja propozycja jest taka, że jeżeli państwo dzisiaj zgodzicie się na to, to my jesteśmy skłonni zawrzeć porozumienie, ugodę, że ten zwrot byłby rozłożony na raty, bo rozumiem, że możecie państwo nie mieć środków.

Cieszyński chce też natychmiast rozmawiać ze wspólnikami Łukasza G. i z jego żoną, która jest podpisana pod fakturą zakupu. Wiceminister mówi: – Proszę zadzwonić i poprosić, aby te osoby tutaj dzisiaj przyjechały, bo to jest oferta, która jest ważna dzisiaj i tylko dzisiaj. To jest 5 mln zł, publiczne pieniądze, i musimy się z nich rozliczyć. Rozumiem, że pana żona i wspólnicy prowadzą to w formie działalności gospodarczej, czyli cała odpowiedzialność jest całym majątkiem. My nie będziemy mogli powstrzymać się z egzekucją do wszystkich możliwych elementów tego majątku. Nam bardzo zależy na tym, żeby się polubownie porozumieć, natomiast musimy mieć porządek w papierach. Jak ktoś później przyjdzie i zapyta, co się stało, to muszę mu powiedzieć: kupiliśmy w dobrej wierze, sytuacja była, jaka była, dostaliśmy ofertę, zapłaciliśmy po tym, jak odebraliśmy towar, więc też nie podejmowaliśmy niepotrzebnego ryzyka. W momencie, w którym okazało się, że ten towar nie spełnia norm jakościowych, niezwłocznie zwróciliśmy się do państwa, zaproponowaliśmy takie wyjście z sytuacji.

Urzędnik zarzuca też Łukaszowi G., że przedstawił mu podrobione certyfikaty maseczek: – Jeżeli państwo się na to [na zwrot pieniędzy] zgodzicie, to jest OK, jeżeli nie, to musimy podjąć kroki już prawne i wystąpić formalnie o zwrot środków, i skierować sprawę do prokuratury w związku z tym, że pierwotnie przedstawione nam dokumenty to są dokumenty podrobione. Nie mówię, że przez pana, proszę wierzyć mi, nie mam żadnych powodów, żeby sądzić, że to pan. Niemniej jednak to pan te dokumenty przedstawił i to już jest pana odpowiedzialność, bo z panem rozmawialiśmy, pan te dokumenty przedłożył do ministerstwa, na tej podstawie ministerstwo, działając, podejmowało decyzję. Te dokumenty są fałszywe, więc to jest na pewno zarzut prokuratorski. Nie mówiąc o tym, że jeżeli jest coś sprzedane na podstawie dokumentów, które są wątpliwej autentyczności, to wprost można wszystkie karne sankcje związane z wyłudzeniami, oszustwami rozważyć. Oczywiście to jest do decyzji prokuratora i później sądu, ale to jest ta jedna ścieżka. Druga kwestia to jest oczywiście droga cywilna, w której będziemy wobec wszystkich trzech podmiotów, które na fakturach się pojawiły, żądali zwrotu środków, oczywiście od razu z odsetkami, kosztami naszego zastępstwa procesowego i wszystkimi sądowymi.

Czegoś tu szuka CBA

Łukasz G. jest w szoku, a minister naciska: – Panie Łukaszu, mam propozycję, żeby zadzwonił pan do swoich wspólników i powiedział, że trzeba wsiadać do samochodu i przyjechać tutaj dzisiaj. Jeżeli pan jest w stanie, może dostać od żony pełnomocnictwo. Jeżeli żona panu takiego pełnomocnictwa udzieli, ono do nas trafi, to my jak najbardziej możemy to robić. Ja mogę nawet wysłać kierowcę z Krakowa, z NFZ, który od pana żony to pełnomocnictwo odbierze. Najpierw ona wyśle jakieś zdjęcia, potem oryginał. Jeżeli pana wspólnicy pana upoważnią do zawarcia w ich imieniu tych porozumień, proszę, nie mam z tym żadnego problemu. Natomiast wydaje mi się, że ja dosyć jasno powiedziałem, jakie są nasze oczekiwania, proszę się zastanowić, co pan na to.

Łukasz G. wychodzi ze spotkania. Kontaktuje się ze wspólnikami. Po godz. 18 jeszcze raz dzwoni do niego Cieszyński. Pyta, co ze wspólnikami. Łukasz G. odpowiada, że nie są w stanie tak szybko się zjawić. Cieszyński: – W takim razie dzisiaj kierujemy dokumenty do organów ścigania. Ja sobie nie wyobrażam, że ci państwo nie są w stanie przyjechać w takiej sprawie. Będziecie państwo w takim razie przyjeżdżali już do Warszawy w innych okolicznościach.

Ostatecznie minister zgadza się przełożyć rozstrzygnięcia na następny dzień – 7 maja. Jednak ani tego, ani następnego dnia nadal nie zawiadamia prokuratury.

Co było powodem wezwania Łukasza G. i żądania zwrotu pieniędzy, możemy się tylko domyślać. Reklamacja nastąpiła ponad 40 dni po transakcji. Część sprzętu została już rozdzielona. Maseczek nie sprawdzono ani przed zakupem, ani bezpośrednio po nim. Oferent, czyli Łukasz G., był osobą z ulicy. Został przyjęty przez wiceministra, podając, że ma telefon od Łukasza Szumowskiego. Tytułem do podjęcia z nim rozmów była rekomendacja brata szefa resortu.

Jak ustaliliśmy, zakupami sprzętu medycznego na początku pandemii intensywnie interesuje się CBA. – Prowadzimy kilkanaście postępowań. Było oczywiste, że pojawią się ludzie, którzy będą chcieli wykorzystać sytuację – mówi nam rozmówca z CBA. Potwierdza, że badana jest m.in. opisana tu transakcja. Na oficjalnie zadane pytanie CBA na razie nie odpowiedziało.

„Zgłosił się jak wielu innych..."

W poniedziałek wysłaliśmy do Cieszyńskiego pytania. Odpowiedział obszernie, potwierdzając szczegóły transakcji. Zdaniem wiceministra nie można mówić o żadnej protekcji: „Przedsiębiorca, jak wielu innych, zgłosił się do Ministerstwa Zdrowia i przedstawił ofertę współpracy. Wszystkie oferty podlegają weryfikacji pod kątem zapotrzebowania na dany produkt, a także warunków cenowych i terminu dostawy. Ani minister Łukasz Szumowski, ani brat ministra nie dawali żadnych rekomendacji wskazanemu przedsiębiorcy".

Z jego odpowiedzi wynika też, że wciąż nie zawiadomił prokuratury: „Aktualnie prawnicy Ministerstwa Zdrowia analizują możliwość podjęcia kroków prawnych, w tym między innymi złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Z uwagi na dotychczas prowadzone rozmowy z p. Łukaszem G. oraz kontrahentami w dniach 6 i 11 maja br., na których przedstawione były roszczenia Ministerstwa Zdrowia (m.in. w zakresie wad dostarczonego produktu), inne kroki prawne nie były podejmowane".

Wiceminister dodaje, że „załącznikiem do oferty sprzedaży maseczek był certyfikat potwierdzający ich jakość. Dokonano także weryfikacji wiarygodności producenta, firmy Mars Medical Products, która od wielu lat funkcjonuje na rynku dostawców środków ochrony indywidualnej". Dlaczego zatem ostatecznie, i tak późno, uznano, że maseczki są wadliwe?

Cieszyński: „Informacja o wynikach badań została przekazana przez Centralny Instytut Ochrony Pracy w dniu 5 maja. W związku z otrzymaniem z CIOP wyników badań świadczących o niespełnianiu przez dostarczony przez firmy reprezentowane przez p. G. towar, w dniu 5 maja zaprosiłem p. G. wraz z przedstawicielami reprezentowanych przez niego podmiotów na spotkanie w celu przedstawienia roszczeń Ministerstwa Zdrowia, w szczególności w zakresie roszczeń przysługujących z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej".

Z kolei minister Szumowski potwierdził nam, że zna Łukasza G. z nart i właśnie dlatego – dowiedziawszy się, że sprzedaje on sprzęt resortowi – „wyłączył się z tej sprawy". Nie pisze, czy to brat poinformował go o ofercie: „Z tego, co wiem, brat po prostu przekierował pana G. do Ministerstwa Zdrowia. Sam z racji moich wcześniejszych kontaktów w środowisku medycznym otrzymywałem liczne zapytania i oferty. Wszystkie zawsze przekierowywałem na drogę formalną".

Również brat ministra Marcin Szumowski przekonuje, że nie ma mowy o żadnej protekcji: „Łukasza G. znam od ponad 10 lat z treningów i wyjazdów narciarskich. Nikogo nie rekomendowałem, bo z zasady nigdy nikogo nie rekomenduję. Przekierowałem pana Łukasza G. do Ministerstwa Zdrowia. Przekazałem panu G., że jeżeli ma ofertę, to musi ją skierować do ministerstwa zdrowia". Pisze też: „Wskazałem kontakt i sprawą się więcej nie zajmowałem".

A co się stało z maseczkami? Jak podaje Cieszyński: „Ponad 38 tys. maseczek jest obecnie w magazynach Ministerstwa Zdrowia. Pozostała część została rozdysponowana jako maseczki medyczne, tj. nieprzeznaczone dla osób mających bezpośrednią styczność z pacjentami z COVID-19".

PYTANIA DO MINISTRA SZUMOWSKIEGO I JEGO ODPOWIEDZI

Czy zna Pan p. Łukasza G.? Przed kilku laty trenowałem narciarstwo w firmie gdzie wskazany pan był trenerem i tam miałem okazję go poznać. 

Czy wie Pan, że p. G. sprzedał Ministerstwu Zdrowia partię maseczek ochronnych? Wiem, i choćby z tego powodu nie uczestniczyłem na żadnym etapie we wskazanym zakupie.

Czy wie Pan, że p. G. 17 marca 2020 r.  kontaktował się w tej sprawie z ministrem Cieszyńskim, a inicjując kontakt powoływał się na Pana? Nie wiem, kiedy był kontakt z ministrem Cieszyńskim, bo podkreślam, że wyłączyłem się z tej sprawy. Minister Cieszyński nie przekazywał mi, aby którykolwiek z licznych kontrahentów powoływał się na mnie. Z panem G. nie rozmawiałem od kilku lat.

Czy wie Pan, że relację handlową z MZ i ministrem Cieszyńskim pomógł p. G. nawiązać Pański brat, Marcin? Z tego, co wiem, brat po prostu przekierował pana G. do Ministerstwa Zdrowia. Sam z racji moich wcześniejszych kontaktów w środowisku medycznym otrzymywałem liczne zapytania i oferty. Wszystkie zawsze przekierowywałem na drogę formalną.

Jak Pan to wszystko skomentuje? W sytuacji wszystkich zakupów postępujemy w sposób transparentny i zgodny z przyjętymi procedurami. Jeżeli pojawiają się wątpliwości co do zakupionego towaru, wyjaśniamy i kontrolujemy towar, tak jak to się stało w tym przypadku lub jak choćby ma to miejsce w przypadku testów antygenowych. 

PYTANIA DO MARCINA SZUMOWSKIEGO I JEGO ODPOWIEDZI

Na jakiej podstawie rekomendował Pan p. Łukasza G. wiceministrowi Januszowi Cieszyńskiemu?Nikogo nie rekomendowałem, bo z zasady nigdy nikogo nie rekomenduję. Przekierowałem pana Łukasza G. do Ministerstwa Zdrowia. Łukasza G. znam od ponad 10 lat, z treningów i wyjazdów narciarskich.

Na jakiej podstawie rekomendował Pan p. Łukasza G. jako osobę, od której Ministerstwo Zdrowia może kupić maski ochronne w rozmowie ze swoim bratem Łukaszem Szumowskim, którą przeprowadził Pan 16 marca 2020 r.? W żaden sposób nie rekomendowałem nikomu pana G. Przekazałem panu G., że jeżeli ma ofertę, to musi ja skierować do Ministerstwa Zdrowia. Wskazałem mu kontakt i sprawą się więcej nie zajmowałem.

Czy wie Pan, że w kontakcie z wiceministrem Cieszyńskim Łukasz G. powoływał się na Pana brata? Nic o tym nie wiem.  Nie znam pana ministra Cieszyńskiego.

Czy za pośrednictwem p. Łukasza G. Pan lub któryś z podmiotów, które Pan reprezentuje, dokonał zakupów sprzętu ochronnego lub testów na Covid 19 na czas pandemii? Firma OncoArendi Therapeutics SA, w której jestem prezesem, 27 marca zakupiła od Łukasza G. 1000 maseczek chirurgicznych do ochrony osobistej pracowników w pracy (oraz w pracy ze zwierzętami). Zakupów maseczek i odzieży ochronnej dokonujemy w firmie od dawna, z różnych źródeł. W tym okresie, ze względu na pandemię, trudno było znaleźć na rynku maseczki w większych ilościach. Był to jedyny zakup dokonany przez jakikolwiek z reprezentowanych przeze mnie podmiotów od Łukasza G.

Czy Pan lub lub któryś z podmiotów, które Pan reprezentuje, sprzedawał Ministerstwu Zdrowia lub placówkom państwowej służby zdrowia sprzęt ochronny lub testy na czas pandemii? Ani ja, ani żaden z podmiotów, które reprezentuję, nigdy nie sprzedawały ani Ministerstwu Zdrowia, ani placówkom państwowej służby zdrowia sprzętu ochrony ani testów, ponieważ się tym nie zajmujemy.

PYTANIA DO JANUSZA CIESZYŃSKIEGO I JEGO ODPOWIEDZI

Czy i kiedy złożył Pan zawiadomienie o przestępstwie w sprawie maseczek zakupionych w marcu 2020 r. za pośrednictwem p. Łukasza G.? Aktualnie prawnicy Ministerstwa Zdrowia analizują możliwość podjęcia kroków prawnych, w tym między innymi złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Z uwagi na dotychczas prowadzone rozmowy z p. Łukaszem G. oraz kontrahentami w dniach 6 i 11 maja br., na których przedstawione były roszczenia Ministerstwa Zdrowia (m. in. w zakresie wad dostarczonego produktu), inne kroki prawne nie były podejmowane.

Dlaczego zwlekał Pan z zawiadomieniem prokuratury o przestępstwie? Sprawą zajmują się prawnicy Ministerstwa Zdrowia. Dotychczas przedstawiciele dostawców pozostawali z Ministerstwem Zdrowia w stałym kontakcie i deklarowali chęć porozumienia w związku z czym nie było przesłanek do tego, aby podejrzewać oszustwo.

Czy sprawą tego zakupu interesuje się policja lub CBA? Sprawą zajmują się prawnicy Ministerstwa Zdrowia.

Ile maseczek Ministerstwo Zdrowia zakupiło za pośrednictwem p. Łukasza G.? MZ zakupiło za pośrednictwem pana G. 100 tys. masek FFP2 oraz 20 tysięcy maseczek chirurgicznych.

Czy korzystano z tego pośrednika również przy zakupie innego sprzętu do zwalczania pandemii? Pan Łukasz G., oprócz ww. masek, dostarczył MZ 3 000 przyłbic ochronnych oraz 10 tys. masek FFP2 od innego producenta.

Czy były jeszcze inne tego rodzaju transakcje, w których pośredniczył p. G.? Nie.

Jaka była podstawa relacji MZ z p. G.? Przedsiębiorca, jak wielu innych, zgłosił się do Ministerstwa Zdrowia i przedstawił ofertę współpracy. Wszystkie oferty podlegają weryfikacji pod kątem zapotrzebowania na dany produkt, a także warunków cenowych i terminu dostawy.

Jak MZ nawiązało relację z p. G. i importerami wspomnianych maseczek? Przedsiębiorca złożył ofertę do Ministerstwa Zdrowia. Co istotne w tym kontekście, oferta pojawiła się w czasie, gdy dostęp do środków ochrony osobistej był niezwykle ograniczony i z rynku w szybkim czasie wykupowano każdy dostępny sprzęt.

Kiedy doszło do transakcji, ile dokładnie ministerstwo zapłaciło za maseczki? Do transakcji doszło 30 marca. Łączny koszt wyniósł 4 859 640 zł brutto.

Jakie firmy były dostawcami tych maseczek? Towar został dostarczony przez trzy podmioty reprezentowane przez p. G.

Czy p. G. jest formalnie z którąś z nich powiązany? Pan G. reprezentował ww. podmioty. Dokonywał w ich imieniu przedstawienia ofert, uzgodnienia warunków transakcji oraz szczegóły dostaw.

Czy oprócz rekomendacji ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i jego brata, Marcina, p. Łukasz G. miał jakiś inny tytuł do tego, aby Ministerstwo Zdrowia nawiązało z nim relacje handlowe? Ani minister Łukasz Szumowski, ani brat ministra nie dawali żadnych rekomendacji wskazanemu przedsiębiorcy. Przedsiębiorca, jak wielu innych, zgłosił się do Ministerstwa Zdrowia i przedstawił ofertę współpracy.

Ile zakupiono maseczek FFP 2, a ile chirurgicznych? Według informacji "Gazety Wyborczej" było to 100 tys. sztuk maseczek FFP 2 i 20 tys. maseczek chirurgicznych, w cenie ok. 5 mln zł. Czy potwierdzają Państwo te dane? Tak, nabyto 100 tysięcy masek opisanych jako FFP2 i 20 tysięcy masek chirurgicznych w cenie 4,86 mln zł.

Jaka była jednostkowa cena maseczki FFP 2? Wg. naszych źródeł było to 48 zł netto. 39 zł + VAT.

Czy przed zakupem dokonali Państwo porównania cen masek oferowanych przez p. G. z cenami rynkowymi? W momencie zakupu środki ochrony indywidualnej były towarem deficytowym. Ministerstwo Zdrowia nie dysponowało jakąkolwiek porównywalną ofertą dającą w szczególności możliwość dokonania płatności dopiero po odbiorze towaru.

Czy przed zakupem dokonali Państwo sprawdzenia przydatności kupowanych maseczek? Załącznikiem do oferty sprzedaży maseczek był certyfikat potwierdzający ich jakość. Dokonano także weryfikacji wiarygodności producenta, firmy Mars Medical Products, która od wielu lat funkcjonuje na rynku dostawców środków ochrony indywidualnej.

Gdzie obecnie są te maseczki? Ponad 38 tysięcy maseczek jest obecnie w magazynach Ministerstwa Zdrowia. Pozostała część została rozdysponowana jako maseczki medyczne, tj. nieprzeznaczone dla osób mających bezpośrednią styczność z pacjentami z COVID-19.

Kiedy stwierdzono, że nie spełniają one kryteriów przydatności? Informacja o wynikach badań została przekazana przez CIOP w dniu 5 maja.

Jaki charakter miało wezwanie przez pana Łukasza G. na spotkanie w ministerstwie 6 maja? W związku z otrzymaniem z CIOP wyników badań świadczących o niespełnianiu przez dostarczony przez firmy reprezentowane przez p. G. towar, w dniu 5 maja zaprosiłem p. G. wraz z przedstawicielami reprezentowanych przez niego podmiotów na spotkanie w celu przedstawienia roszczeń Ministerstwa Zdrowia, w szczególności w zakresie roszczeń przysługujących z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej.

Jakie relacje łączą Pana z p. Marcinem Szumowskim? Nie znam i nigdy nie kontaktowałem się z panem Marcinem Szumowskim.

Czy MZ zakupiło od którejś ze spółek p. Marcina Szumowskiego sprzęt ochronny w ramach walki z pandemią? Jeśli tak, to proszę podać jaki, w jakich cenach i kiedy? Ministerstwo Zdrowia nie dokonywało, w związku z walką z pandemią, jakichkolwiek transakcji ze spółkami powiązanymi z panem Marcinem Szumowskim.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Instruktorek myślał, że zrobi interes życia na kontaktach z władzą - jak jakiś mafijny boss. Tymczasem robił interes z prawdziwą mafią i zostanie wyżęty.
    Szumowscy zapomnieli o szumidłach.
    Minister zdrowia pożałuje, że nie zarekomendował wyborów na 10 maja.
    @modina
    Wyjątkowo obrzydliwy osobnik, ten Cieszyński!
    już oceniałe(a)ś
    69
    0
    @modina
    No to Kamiński ma HAKI na Szumowskiego, a ten będzie pokorny jak baranek. Jeśli wierzgnie to wyląduje w kiciu jak Kogut z Sądecczyzny.... MAFIA.
    już oceniałe(a)ś
    89
    0
    Taki interesik na polską skalę, z dojściem do kogo trzeba. Jest Art 10c, aby nie dać się wrobić, więc finansowo popłynie góral, Katarzyna czyli Kaja i może jeszcze kilku kumpli górala. Ale.. jeśli tam poszły prowizje, to może dopiero być ciekawie, jeśli GW nie da się spławić.
    już oceniałe(a)ś
    85
    0
    @modina
    jak nic nikt nie wie to wiadomo o co chodzi
    a po prawdzie coś chłopakom nie zatrybiło... chyba transfery
    już oceniałe(a)ś
    49
    0
    @zyzol
    Może zwyczajowe 15% w okresie pandemii to za mało, a że górale chitre som, to sprawa się posypała.
    już oceniałe(a)ś
    55
    0
    @modina
    bez tego nie idzie żyć
    bez tego nie idzie w żyć
    już oceniałe(a)ś
    25
    0
    @modina
    Przypominam, że cieszy się poparciem okolo 40 procent Wolaków. Tacy dobrzy katolicy!
    już oceniałe(a)ś
    35
    0
    @Wawo
    100% wolaków co stanowi coraz mniej niż 40% chcących głosować
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    @modina
    To już wiemy dlaczego maski mamy nośić przez dwa lata!!!
    już oceniałe(a)ś
    28
    0
    @modina
    Przypominam jeszcze o panu Biereckim i innych.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @modina
    Mafię z PiS należy wypalić ogniem i rozpalonym żelazem.
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @modina
    Kto zarabia na "pandemii":
    1. Telewizje i gazety na straszeniu luda ciemnego i nie tylko, czyli oglądalności, klikalności itp. - miliardy do wzięcia za reklamy iladianów plus.
    2. Dziennikarze robiący w " pandemii": - setki tysięcy do wzięcia.
    3. Firmy reklamowe - miliony do wzięcia.
    4. Cwaniacy na dostawach durnych maseczek i innych dupereli - miliardy do wzięcia.
    5. Politycy utrwalający strach, zatem swoją władzę - grube pieniądze do wzięcia.
    PANDEMIO!!! TRWAJ!!!
    już oceniałe(a)ś
    12
    5
    @believer
    Zarabiają też właściciele firm, w których pracują tzw. samozatrudnieni - zwolnieni ze składek ZUS. Masz takich 40, jesteś 150 tysięcy do przodu..
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @modina
    Minister Szumowski oraz jego braciszek dystansują się jak mogą od afery a przecież 17/03 to braciszek pytał się 'UDAŁO SIĘ?' A ci dwaj wspólnicy żony Łukasza G. którzy nie stawili się na wezwanie - kto to taki? Wygląda na to że cała grupa przestępcza włącznie z ministrem podzieliła się 'łupem' to teraz będzie trudno stratę odzyskać. Czy p. Szumowski poda się do dymisii?
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @pudel.ledup
    To jest młode pokolenie bezwzględnych cyników nastawionych na karierę, ale przede wszystkim na pieniądze. Pełno jest takich 30-40 latków w ministerstwach pisowskich.
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @believer
    ja się chętnie dowiem, jak te firmy reklamowe zarabiają? bo akurat w branży panuje popłoch i gorączkowe szycie maseczek/produkcja żeli itp. a to tylko część związana z gadżetami...
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @rrita22
    Firmy reklamowe zarabiają teraz na kampaniach reklamowych firm, głównie farmaceutycznych.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @modina
    Wyjątkowo przebiegły typ, ten Kamiński
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @believer
    jakie prowizje????? ordynarne łapówy!!!!!!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Człowiek zapiedrala całe życie jak osioł, żeby jakoś zabezpieczyć siebie i rodzinę, a te kuwry w biały dzień miliony wyprowadzają do swoich kumpli, wcześniej klepiąc sobie pod to ustawy, żeby nikt im nie mógł nic zrobić. I nikt im nic nie zrobi! Bo kto??

    Kostka brukowa zaczyna lewitować...
    @wujek_zbyniu
    Więc albo do nich dołączysz albo zapiedralaj dalej... Niestety, teraz wiesz dlaczego mamy 40% na PiS.
    już oceniałe(a)ś
    49
    3
    @wujek_zbyniu
    I jeszcze jedne element: polak-katolik się tego nie dowie i nie będzie chciał się dowiedzieć po aborcji mózgu (na własne życzenie) przez qrwizję.
    już oceniałe(a)ś
    34
    0
    @Wawo
    przez Q-Rwizję i coniedzielne przekazy katolskiej obłudy i nienawiści z ambony
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @wujek_zbyniu
    Zastanawiam się, czy PAD nie maczał też w tym soich namaszczonych rączek? Pamiętam jak był zachwalany za swoją rozmowę z Prezydentem Chin, z którym miał załatwić szybki transport sprzętu medycznego? Czy więcej osób nie ma z tego działki? Myślę że CBA da sobie z tym radę. Jak znaleźli Nowakowi zegarek, to takiego transportu by nie rozgrźli?
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    @wujek_zbyniu
    Kostka brukowa, skoro już lewituje, potrafi się też "sama" przemieścić bardzo szybko w kierunku tych najbardziej bezczelnych typów...
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @wujek_zbyniu
    Był w okresie międzywojennym Michał Ż., który za przekręty z zakupem masek p.gaz. został zdegradowany do stopnia szeregowca i skazany na karę więzienia, następnie w PRL dosłużył aię stopnia marszałka.
    Był w Polsce powojennej Łukasz S., który będąc ministrem w neobolszewickim rządzie PIS, za przekręty z zakupem masek p.covidowych nie poniósł żadnej odpowiedzialności.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @wujek_zbyniu
    "I nikt im nic nie zrobi! Bo kto??

    Wy możecie to zrobić, ale do tego trza mieć jaja.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    No to jeszcze raz: wystarczy nie kraść.
    Przebijają wszystkich.
    Dranie i hieny cmentarne.
    Rzygać się chce.
    @Bronekolek
    Przecież należało im się
    już oceniałe(a)ś
    19
    0
    @Bronekolek
    Kluczem jest słowo "dola"
    "Kradniemy ale się dzielimy" - głoszą pisowcy. Ciekawe ile wynosi dola od transakcji?
    Suweren jest dumny, bo "tamci kradli, ale się nie dzielili" to pewnie teraz ogarnia ich szał, bo PiS ukradł ale przecież się podzieli. Prawda?
    już oceniałe(a)ś
    20
    0
    @Bronekolek
    W nagrodę narod wybierze Dudę, by kontynuował swój proceder.
    już oceniałe(a)ś
    20
    0
    @Bronekolek
    Klauzula sumienia. Tylko nie od złodziejstwa.
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @Bronekolek
    Hieny szpitalne
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @Bronekolek
    Ja przy tym rzyganiu dostaje biegunki i zawrotów głowy
    Tego się nie da przetrawić to trzeba wydalić
    Zatrucie piso-wirusem gorsze niż zakażenie koronawirusem
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Mafia PiS w akcji! Wkrótce kolejne odcinki serialu.
    @polololo.ltd
    Chce się WYĆ! Codziennie chce mi się wyć, gdy czytam i słucham, co kaczyści czynią z naszym krajem! A wszystko pod płaszczykiem bigoterii i hipokryzji, z błogosławieństwem fluorescencyjnym!
    już oceniałe(a)ś
    46
    0
    @polololo.ltd
    Nie mieli porównania cenowego? Trzeba było zajrzeć na platformę Wish. Ja w detalu kupiłem taniej z dostawą do domu w Anglii.
    już oceniałe(a)ś
    35
    0
    @pudel.ledup
    Mam tak samo!
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    @polololo.ltd
    Niestety, w kolejnych odcinkach będzie tak, jak w aferze z kaczymi wieżami i z łapówką dla księdza. Nie wspominając już o kościelnych działeczkach i okradaniu PCK.
    To nawet nie jest republika bananowa, to jakiś chanat.
    już oceniałe(a)ś
    26
    0
    @polololo.ltd
    Przypominam, że cieszy się poparciem okolo 40 procent Wolaków. Tacy dobrzy katolicy!
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @polololo.ltd
    A to wszystko przy wsparciu innej mafii - czarnej sekty złodziejsko-pedofilskiej
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @pudel.ledup
    Z błogosławieństwem polskiego kościoła katolickiego
    Budujemy fałszywe chrześcijaństwo na chwałę belzebuba toruńskiego
    Takie chrześcijaństwo jest dużo gorze niż pogaństwo
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Kolejny posąg runął. A jeszcze nie tak dawno naród gotów był całować umęczoną twarz zbawcy.
    @nabuchdonozor
    No niekoniecznie. Nie przesadzaj z tym umiłowaniem narodu do człowieka z wielkimi workami pod oczami ... Przynajmniej nie całego narodu, jeśli już ...
    już oceniałe(a)ś
    26
    1
    @nabuchdonozor
    Biznes jest męczący
    już oceniałe(a)ś
    25
    0
    @nabuchdonozor
    a tak mu dobrze z oczu patrzyło!
    już oceniałe(a)ś
    3
    4
    @nabuchdonozor
    niestety nie wszyscy mieli ochotę na hołdy dla ministra zdrowia. Każdemu normalnie myślącemu nie zgadzały się rachunki! Od początku wiadomo było, że miał bardzo dobrą opinię jako lekarz z dużymi osiągnięciami w swojej dziedzinie, miał profesurę czyli dobrze rokujące osiągnięcia człowieka moralnego i etycznego (cechy prawdziwego lekarza). I tu zapalało się światełko - dlaczego ktoś taki idzie na układy z PIS (bandą złodziei i cwaniaków) , coś śmierdziało od początku.
    już oceniałe(a)ś
    21
    0
    @nabuchdonozor
    No chyba nie masz złudzeń, że ktoś, kto wstępuje na ministerialny stolec, automatycznie uwalnia się od swojej siatki powiązań uplecionej przez - powiedzmy - dwie dekady życia zawodowego?
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @Wawo
    Tak mu się dobrze kłamało
    Że jest zatroskany o naród
    A okazało się, że to zwyczajny złodziej i hu...
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @pentagram
    Nic się nie okazało, to było wiadome od samego początku!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @babciae
    śmierdział już układ z matką Teresa z kalkuty, namaszczoną przez JP2 a ostatecznkie oszustką , która miała konto w Szwajcarii.
    Fraternizacja z kościołem i taką Teresą to już początek przestępstwa.
    Reszta przyszła sama i jak pytał brat...... Udało się? oj pewnie że tak i kasa jest i wolność i odegrana rola oskarowa do nagrody. A jak premier go chronił a jak wychwalał...ciekawe czy też dostał tzw. prowizję????
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Ilu porcjom ośmiorniczek to odpowiada?
    To jedna, ale wielka ośmiornica.
    @logiczny
    Wielka, jak cała Polska.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @logiczny
    Ciemny lud to załapie najwcześniej w życiu pozagrobowym (lub raczej grobowym, ale tam ciemno).
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @logiczny
    to już nie ośmiornica to Kraken
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @logiczny
    Sekundę. Sikorski, o ile pamiętam, za swój (zjedzony przez siebie i zapłacony służbową kartą) obiad zwrócił i zapłacił za to dymisją do której się podał.

    WIdać różnicę?
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @logiczny
    Ta ośmiornica ma wiele macek, którymi wysysa z narodu żywotne soki
    Ten smok ma też wiele łbów, którymi kąsa i gryzie

    Straszny sen "wczoraj" miałem
    Cały się spociłem i struchlałem
    Widziałem Polskę w ruinie
    Wielka rzeka kłamstwa płynie
    Zafajdano wszystko równo
    Wszędzie było kacze goowno

    Widziałem żółtego smoka zianie
    Ogromnego domu ogniem podpalanie
    Pali się! Pożar! Krzyczałem
    I wiadrami wodę lałem
    Wkoło tłum gapiów się zbierał
    Stał obojętnie i kiełbasę pożerał

    Wyborczą, piątkę jarkową
    I popijał wódeczką parkową
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @logiczny
    Co wy z tymi osimorniczkami! PIS nie mial nic, wiec zlapal sie za osmiorniczki. Kolacja na ktora minister zaprosil wspolpracownikow i ludzi z ktorymi on i oni wspolpracuja nagrana przez rosyjskiego pionka. Placi karta minister. To standard. Nic nie ukryte, nie nie skradzione. Praca.

    A polacy kupuja te glupote od lat. Wystarczy myslec.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @ekumeniczna_ortodok

    Porównać Szumowskiego do Sikorskiego to jak porównać gumofilce do butów Blahnika...litości nie idźcie tą drogą.......
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Pytanie: czy maseczki są potrzebne do ochrony przed wirusem ? Czy może dlatego je nosimy aby niektórzy mogli na tym zarobić .
    @MMM-111-MMM
    DPS dramatycznie potrzebują pracowników, idź, sprawdzisz osobiście.
    PS. są potrzebne, by drobiny cudzej śliny osiadły na masce a nie na twoich ustach lub nawet bezpośrednio wleciały do nosa czy ust.
    już oceniałe(a)ś
    27
    6
    @MMM-111-MMM
    Są potrzebne, a niektórzy chcą na tym zarobić. Jedno drugiego nie wyklucza.
    już oceniałe(a)ś
    26
    1
    @MMM-111-MMM
    Czy chirurdzy faktycznie potrzebnie noszą maseczki w czasie operacji czy tylko po żeby niektórzy mogli na tym zarobić?
    już oceniałe(a)ś
    23
    6
    @anj2
    Rozumiesz chyba jaka jest różnica pomiędzy chirurgiem a obywatelem na ulicy? Dlaczego mamy najszerszy zakres noszenia maseczek na świecie ? Większość krajów ma tylko w komunikacji lub w sklepach.
    już oceniałe(a)ś
    17
    8
    @anj2
    Chirurdzy nie noszą maseczek w celu ochrony przed chorobami wirusowymi.
    już oceniałe(a)ś
    14
    4
    @MMM-111-MMM
    Zapytaj Szumowskiego. Przecież to niemożliwe, żeby on, patriota, katolik, czciciel Teresy znanej jako "z Kalkuty", w ogóle mógł mieć taką zdrożną chęć, żeby rodzina i znajomi zarobili na lękach Polaków. Wcale nie dlatego najpierw twierdził, że maseczki nic nie dają, a w pewnym momencie zmienił zdanie.

    Testowanie nadal leży i kwiczy. Tylko dla górników testy będą, a dla pracowników szpitali nie.
    już oceniałe(a)ś
    27
    0
    @MMM-111-MMM
    Pamiętam wypowiedź Szumowskiego, że maseczki nie chronią. To było aktualne stanowisko do czasu kokosowego interesu. Naraz nakazał maski nosić wszystkim.
    już oceniałe(a)ś
    26
    1
    @wilstr

    Chirurdzy noszą maski w celu ochrony przed wirusami i bakteriami. Nie - siebie, tylko innych. To tak samo jak obecnie z maskami i koronką.
    już oceniałe(a)ś
    8
    3
    @MMM-111-MMM

    Nie czerp wiedzy z profili na FB zajmujących się spiskowymi teoriami.
    Wiele krajów ma taki sam zakres jak my, niektóre wprowadziły go wcześniej niż Polska.
    już oceniałe(a)ś
    12
    3
    @idiom-ka
    To raczej ty czerpiesz wiedzę z fb. Sprawdź dokładnie o czym piszesz . Bardzo niewiele krajów ma obowiązek noszenia maseczek na ulicy. Przyznaje to nawet twój idol Szumowski.
    już oceniałe(a)ś
    3
    6
    @Szafirowlosa
    to ta ślina daleko leci, wychodzę tylko z psami na spacer, ludzi mijam w odległości 30-100 m, a cały czas muszę dusić się w maseczce, i iść na ślepo w zaparowanych okularach.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @anj2
    noszą je żeby pot nie skapywał do pacjenta, a nie w celu ochrony własnej.
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    @idiom-ka
    nie wirusami a potem kapiącym z nosa lub czoła, jak wiele godzin ślęczą nad pacjentem.
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    @idiom-ka
    i już wycofały jak Czechy
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @idiom-ka
    Sceptycyzm dotyczący skuteczności i sensu noszenia maseczek w przestrzeni publicznej absolutnie nie ma nic wspólnego z teoriami spiskowymi na FB. Dyskusja dot. ich skuteczności lub braku tejże toczy się od początku pandemii, WHO zmieniało zdanie na ten temat już dwukrotnie.
    Obecnie zaleca się maskowanie wszędzie tam, gdzie nie jest możliwe utrzymanie zalecanego dystansu. Czyli nie na ulicy lub w czasie jazdy na rowerze lecz np. w zatłoczonym tramwaju, windzie lub sklepie.
    W zachodniej Europie epidemiolodzy przyznają, że zalecenia mają głównie sens natury psychologiicznej, a nie higienicznej. Mają ludziom przypominać o ostrożności i być widocznym sygnałem stanu epidemii.

    W większości krajów europejskich nie ma nakazów, ani przymusu. Są zalecenia. I dotyczą one jedynie wybranych miejsc.
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @idiom-ka
    to , że wszyscy coś robią nie znaczy automatycznie , że to coś jest dobre. takie zalożenie to prosta droga to totalitaryzmu, ktory w tym momencie zagraża nam bardziej niż teorie spiskowe. te drugie przynajmniej coś kwestionują , zamiast przyjmować za pewnik
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @MMM-111-MMM
    wg sanepidu, piszę z własnego doświadczenia, jeżeli miałem maskę FP2 lub FP3 podczas, w moim przypadku częstego kontaktu z osobą zakażoną, bez innej ochrony to nie jest to uznawane jako kontakt "wysokiego ryzyka" (wg definicji takiego kontaktu), tym samym nie musiałem udać się na formalną kwarantannę i zaniechać dalszych obowiązków zawodowych. Wynik wymazów potwierdził brak zakażenia. Idealnie jeżeli obydwie osoby mają taką maskę.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @wendyp
    hm, a mieszkasz w bloku 10-piętrowym z jedną klatką schodową czy w domu wolnostojącym ostatnim pod lasem? bo to duża różnica jeżeli chodzi o narażanie innych gdy używasz windy/schodów i wspólnej klatki schodowej, albo nie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @MMM-111-MMM
    Mam w d.pie wirusa. Ja noszę maskę bo PiS-owcy codziennie plują mi w twarz.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @anj2
    kiedys mowilo sie,ze chirurg nosi maske, zeby nie polizac noza w czasie operacji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    GW brawo,tak dalej
    @klisza
    Powołaniem prawdziwego dziennikarza jest służyć prawdzie i tą prawdę przekazywać społeczeństwu. Powołaniem jest też tropienie kłamstwa i go obnażanie
    Brawo dziennikarze GW
    Przykro jest wspominać, że są też pseudo-dziennikarze, którzy sprzedali się na usługi władzy.
    Oni nie wzbraniają się przed kłamstwem i manipulacją prawdą aby spełnić oczekiwania władzy
    już oceniałe(a)ś
    7
    0