Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Koronawirus. Bohaterowie z pierwszej linii walki.Koronawirus. Bohaterowie z pierwszej linii walki. Gazeta Wyborcza

KORONAWIRUS - RAPORT Z POLSKI - NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BIAŁYSTOK

Lokale w BIałymstoku. Pierogarnia Soodi - nowa restauracja na kulinarnej mapie miasta. Na zdjęciu Dawid Siniło, szef kuchni SoodiLokale w BIałymstoku. Pierogarnia Soodi - nowa restauracja na kulinarnej mapie miasta. Na zdjęciu Dawid Siniło, szef kuchni Soodi Fot. Przemek Sejwa/Materiały Prasowe

Nie zważając na własne trudności z powodu zamknięcia lokali, część białostockich restauracji, barów i bistr założyła na Facebooku grupę #Gastro Pomaga Białystok. Wspomagają białostockich medyków, dowożąc za darmo do szpitali i pogotowia jedzenie i kawę. Rozmowa z Dawidem Siniło, właścicielem Pierogarni Soodi, inicjatorem akcji w Białymstoku.

BYDGOSZCZ

Dr Paweł Rajewski - to zdjęcie zrobione zostało jeszcze przed pandemiąDr Paweł Rajewski - to zdjęcie zrobione zostało jeszcze przed pandemią Łukasz Antczak

- Poszedłem pomagać, bo po to przecież jestem, a nie  siedzieć za biurkiem. Od pierwszego dyżuru koronawirusowego nie mieszkam z rodziną, nie kontaktuję się z rodzicami. Z tyłu głowy zawsze jest strach - mówi "Wyborczej" dr Paweł Rajewski z Bydgoszczy, który zrezygnował ze stanowiska wicedyrektora szpitala i poszedł na pierwszy front walki z koronawirusem.

CZĘSTOCHOWA

Częstochowa, parafia św. Faustyny, 17 marca 2020 r. Zbiórka zorganizowana przez grupę 'Pomoc Coronavirus Częstochowa'Częstochowa, parafia św. Faustyny, 17 marca 2020 r. Zbiórka zorganizowana przez grupę 'Pomoc Coronavirus Częstochowa' Fot. Grzegorz Skowronek / AG

- Działamy strategicznie. Mamy ograniczone środki i siły, więc pomagamy tym, którzy są na pierwszej linii frontu: ratownikom i lekarzom - mówi Łukasz Mucha, założyciel grupy Pomoc Coronavirus Częstochowa. To właśnie z myślą o nich zbierane są środki ochrony i szyte kombinezony. Trwa również zbiórka pieniędzy na zakup m.in. dwóch respiratorów. Grupa ma strategię jak z wojny fińsko-sowieckiej.

KATOWICE

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

– W mojej branży nic się w tej chwili nie dzieje – mówi Wojciech Mirek, katowiczanin, organizator koncertów. – Gdybym miał siedzieć w domu i nic nie robić, pewnie bym zwariował. Dlatego przyłączyłem się do akcji robienia zakupów dla osób starszych oraz tych wszystkich, którzy nie mogą w czasie epidemii wyjść z domu – mówi 33-latek.

KIELCE

Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

- Każdy z nas ma pewne obawy, ale biorę pod uwagę fakt, że 80 proc. przypadków zakażenie koronawirusem przechodzi w sposób łagodny. To nie jest choroba taka jak gorączka krwotoczna, gdzie umiera każdy człowiek, który dotknie chorego. My mamy bardzo często do czynienia z pacjentami podejrzanymi. Niestety ciągle się też zdarza, że pacjenci nie mówią, że ktoś miał kontakt epidemiczny, że wrócił z zagranicy albo że jest w okresie kwarantanny - mówi Marta Solnica, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego.

KRAKÓW

Sylwia MarońskaSylwia Marońska Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

- Rano zajmuję się córką, a po południu jadę do zajezdni. Wracam do domu w nocy. I tak w kółko. Wziąć urlop w czasie koronawirusa? Ani na chwilę o tym nie pomyślałam. Gdyby każdy kierowca czy motorniczy poszedł na zwolnienie, sparaliżowalibyśmy miasto. Egoizm w naszym przypadku jest skrajnie nieodpowiedzialny, zwłaszcza że jestem młoda, zdrowa. Rozmowa z Sylwią Marońską, kierowcą autobusu MPK.

LUBLIN

Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

- Nasz plan dnia diametralnie się zmienił. Pracujemy całą dobę, pod dużą presją i w dużym stresie. W tych ostatnich nawet po 15-16 godzin dziennie. Do tego muszę być cały czas dyspozycyjna, gdyby doszło do jakichś nieoczekiwanych zdarzeń. I nie ma miejsca na najmniejszy błąd, bo on może decydować o ludzkim życiu i zdrowiu - mówi Agata Galek, kierownik pracowni wirusologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. W sanepidzie od 18 lat.

ŁÓDŹ

Załoga firmy Eat and FitZałoga firmy Eat and Fit Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

- Jesteśmy jedną z niewielu firm, które w tym kryzysie nadal mogą działać. Chcemy się odwdzięczyć losowi, który się do nas uśmiechnął - mówi Krzysztof Jedynak. Jego firma cateringowa Eat Fit dostarcza za darmo posiłki medykom walczącym z epidemią koronawirusa.

OLSZTYN

Barbara Strzelczak, wolontariuszka z grupy 'Szyjemy dla dzieciaków z oddziałów szpitalnych' szyje na maszynie maski antywirusowe dla personelu medycznegoBarbara Strzelczak, wolontariuszka z grupy 'Szyjemy dla dzieciaków z oddziałów szpitalnych' szyje na maszynie maski antywirusowe dla personelu medycznego Fot. Robert Robaszewski / Agencja Gazeta

Potrzebującym pomagają kobiety z grupy „Szyjemy dla dzieciaków z oddziałów szpitalnych”. Od dawna łączą swoją krawiecką pasję z chęcią niesienia pomocy innym. Dotychczas wspierały szpitale, szyjąc za darmo poduszki czy maskotki dla najmłodszych pacjentów. W czasie epidemii do pomocy zmobilizowały je informacje o brakach w wyposażeniu polskich szpitali w środki ochrony osobistej.

OPOLE

Fot. Materiały prasowe

Samoloty nie latają, więc robią zakupy dla seniorów. Takich bohaterów potrzebujemy. Opolska firma aeroBUS.pl zajmuje się transferem lotniskowym. Zawieszenie lotów praktycznie całkowicie ograniczyło jej działalność. - Zamiast siedzieć i nic nie robić, postanowiliśmy pomóc innym - mówi właściciel Paweł Tymrakiewicz.

PŁOCK

Łukasz Miaśkiewicz i Piotr FawreŁukasz Miaśkiewicz i Piotr Fawre Fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta

Fizjoterapeutka zamknęła swój gabinet, ale dalej pracuje w szpitalu, ufając, że wszyscy będą przestrzegać procedur i nikt nikogo nie zakazi. Właściciel bistro gotuje bezpłatnie dla lekarzy, pielęgniarek i salowych. Łukasz Miaśkiewicz (na zdjęciu z Piotrem Fawre) od ok. 11 lat jest ratownikiem medycznym, pracuje w płockim pogotowiu. Jest więc jednym z tych, którzy są na pierwszej „linii frontu”. Ale do swojej roli w czasie epidemii koronawirusa podchodzi spokojnie.

POZNAŃ

Siostry elżbietanki z ul. Łąkowej opiekują się bezdomnymi mimo epidemii koronawirusaSiostry elżbietanki z ul. Łąkowej opiekują się bezdomnymi mimo epidemii koronawirusa Fot. Piotr Skornicki / Agencja Gazeta

Elżbietanka, siostra Józefa to sprawny menedżer. Ma pod sobą jadłodajnię dla bezdomnych, a jak trzeba to i ratownikiem medycznym zostanie. W trudnych czasach koronawirusa nie zostawi nikogo w potrzebie. Elżbietanki wspierają bezdomnych bez względu na okoliczności.

RADOM

Koronawirus. W pracowni krawieckiej pani Ewa społecznie szyje maseczkiKoronawirus. W pracowni krawieckiej pani Ewa społecznie szyje maseczki Fot. Marta Dudzińska / Agencja Gazeta

- Nikt nie wie, co będzie za dwa, trzy tygodnie. Oby te maseczki przyczyniły do tego, żeby się to wszystko szybko skończyło - mówi z uśmiechem pani Ewa Wziątek, która do walki z koronawirusem stanęła wyposażona w maszynę do szycia, barwną bawełnę i taśmę.

RZESZÓW

Na Podkarpaciu potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem. 57-letnia pacjentka przebywa od poniedziałku w Klinicznym Oddziale Chorób Zakaźnych z Pododdziałem Hepatologicznym  Szpital św. Michała Archanioła w ŁańcucieNa Podkarpaciu potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem. 57-letnia pacjentka przebywa od poniedziałku w Klinicznym Oddziale Chorób Zakaźnych z Pododdziałem Hepatologicznym Szpital św. Michała Archanioła w Łańcucie Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

- Moje pokolenie do tej pory nie przeżywało takiej sytuacji. Była gorączka krwotoczna, ale ze względu na dużą śmiertelność takie epidemie się wypalają, są miejscowe. Zakażenie koronawirusem się rozsiało. Gatunek ludzki nie jest zagrożony, ale zagrożenie jest ze względu na to, że ta fala zachorowań jest tak duża. Dlatego jest o co walczyć - mówi dr hab. Andrzej Cieśla, kierownik Oddziału Chorób Zakaźnych i Hepatologii Centrum Medycznego w Łańcucie.

SZCZECIN

 Prof. Miłosz Parczewski, szef lekarzy zakaźników w szpitalu przy Arkońskiej w Szczecinie Prof. Miłosz Parczewski, szef lekarzy zakaźników w szpitalu przy Arkońskiej w Szczecinie Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

- To, co teraz jest nam najbardziej potrzebne, to rozsądek ludzi - mówi prof. Miłosz Parczewski, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Nabytych Niedoborów Immunologicznych w szpitalu przy ul. Arkońskiej, gdzie przebywają pacjenci zakażeni koronawirusem.

TORUŃ

Fot. materiały prasowe

Gdy w życiu spotyka nas trudna sytuacja i sobie z nią poradzimy, nawet jeśli nie tak dobrze, jak byśmy chcieli, to sprostanie kolejnym wyzwaniom będzie łatwiejsze - radzi Łukasz Warchoł, psycholog oraz psychoterapeuta.

TRÓJMIASTO

Katarzyna Krymkowska i Aleksandra Gonera, nauczycielki z Gdańska, robią kanapki dla pracowników szpitalaKatarzyna Krymkowska i Aleksandra Gonera, nauczycielki z Gdańska, robią kanapki dla pracowników szpitala Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta

Od kruchych ciastek się zaczyna. Najpierw dwie nauczycielki z Gdańska robią jeden karton, ale mają nadmiar jabłek, więc jeszcze smażą racuchy. Potem przygotują słoiczki z kaszą manną, serkiem homogenizowanym i musem jabłkowym. Wszystko trafi do lekarzy i pielęgniarek. W sobotę na facebookowym profilu lokalu pojawia się informacja, że będą za darmo rozdawać pizzę lekarzom i pielęgniarkom. - To była spontaniczna decyzja - mówi Anna Wylężek z restauracji Muszla w Gdyni

WARSZAWA

Beata Szyszkowska-Suchta, pielęgniarka w Szpitalu Zakaźnym przy ul. Wolskiej, do którego trafiali pierwsi pacjenci z koronawirusem w Warszawie.Beata Szyszkowska-Suchta, pielęgniarka w Szpitalu Zakaźnym przy ul. Wolskiej, do którego trafiali pierwsi pacjenci z koronawirusem w Warszawie. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Żeby zabić stres, żartują: "Przychodzi koronawirus na SOR i umiera po 16 godzinach w poczekalni". Kierowcy, pielęgniarki, ratownicy na pierwszej linii frontu. "Jest strach, ale jeśli nie my, to kto?".

WROCŁAW

TOMASZ PLEBAŃSKI, urzędnik Wydział Spraw ObywatelskichTOMASZ PLEBAŃSKI, urzędnik Wydział Spraw Obywatelskich Fot. Urząd miasta

Przychodzą do pracy mimo ogólnonarodowej kwarantanny. Bo mają poczucie obowiązku, chcą należycie wywiązać się z obowiązków albo też próbują zarobić, by mieć z czego żyć. "Chcę, żeby dzieci były dumne".

Koronawirus w Polsce. Zapisz się na specjalny newsletter, w którym zawsze znajdziesz sprawdzone informacje

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.