Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

LOT swoją decyzję ogłosił w niedzielę „w związku z wprowadzonymi restrykcjami ograniczenia przemieszczania się na terenie północnych Włoch oraz zmniejszonym zainteresowaniem podróżami do Wenecji i Mediolanu”. Polski przewoźnik zapowiada, że osoby, które już mają bilety, dostaną zwrot pieniędzy lub będą mogły bezpłatnie przenieść rezerwację na czas po ustaniu zawieszenia podróży.

Ograniczenia wprowadził też Wizz Air. Do 3 kwietnia linia nie będzie latać do Mediolanu, Treviso i Bergamo. Ok. 100 lotów do Włoch odwołał też Ryanair, ale jak podaje linia, wiąże się to ze zmniejszonym zainteresowaniem przelotami, zwłaszcza na trasach do Rzymu, Katanii i Palermo.

Na razie Ryanair nie podjął decyzji o systemowym zawieszeniu połączeń.

Zawieszenia lotów związane są z epidemią koronawirusa, który w Europie najbardziej rozprzestrzenił się we Włoszech. Liczba zmarłych doszła tam już do 366, a zarażonych przekroczyła 6,3 tys. W regionie Lombardii i w 14 miastach (Modena, Parma, Piacenza, Reggio Emilia, Rimini, Pesaro i Urbino, Alessandria, Asti, Novara, Verbano-Cusio-Ossola, Vercelli, Padwa, Treviso i Wenecja) wprowadzono ograniczenia w podróżowaniu. W całych Włoszech zamknięte są muzea, kina, teatry i zawieszone masowe imprezy.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.