Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przedstawiamy Wam najważniejsze teksty, które w mijającym roku publikowaliśmy w „Gazecie Wyborczej”. Dołącz do grona prenumeratorów i ciesz się dobrą lekturą. 

W 2019 r. dowiedzieliśmy się o „dobrej zmianie” nowych rzeczy, także dzięki głośnym tekstom „Wyborczej”. Od większości staje włos na głowie. Obiecujemy, że tak jak w tym roku, tak i w kolejnych latach będziemy trzymać rękę na pulsie i nie odpuścimy. W Waszym imieniu. 

Ale po kolei.

Dzięki wolnym mediom wiemy, że prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński stworzył sobie prawdziwy dwór. Kluczową rolę odgrywają na nim dwie zaufane współpracowniczki - Kamila Sukiennik i Martyna Wojciechowska. Nie tylko zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale mają też wpływ na decyzje prezesa.

Wybuchł skandal. NBP atakował „Wyborczą” za rzekome napisanie nieprawdy, ale gdy w końcu został zmuszony do ujawnienia zarobków, okazało się, że jest tak, jak informowaliśmy. I co? I nic - dwór Glapińskiego nadal istnieje.

Jarosław Kaczyński - biznesmen

W styczniu opublikowaliśmy nagrania sekretnych negocjacji między prezesem PiS a austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem. Po raz pierwszy Polki i Polacy zobaczyli, że Kaczyński to też twardy biznesmen. Do budowy wartego 1,3 mld zł drapacza chmur na działce związanej z PiS spółki Srebrna ostatecznie nie doszło, a w dodatku prezes PiS nie zapłacił Birgfellnerowi za wykonaną pracę.

Prokuratura umyła ręce, po cichu odmawiając Austriakowi wszczęcia śledztwa - wcześniej przesłuchując go godzinami i unikając przesłuchania Kaczyńskiego. Takie przywileje ma prezes PiS.

Wiemy też, że „dobra zmiana” pobłażliwie patrzy na wybryki nacjonalistów. Co więcej, część z nich zatrudnia. Jednym z nich jest Jakub Kalus, który ze swoimi kompanami wieszał portrety europosłów opozycji w Katowicach. „Wyborcza” ujawniła, że jest asystentem sędziego i że był nawet na delegacji w resorcie sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Tu też prokuratura umyła ręce, uznając wieszanie za happening zakorzeniony w polskiej kulturze.

"Dobra zmiana" się trzyma

Afery nie przygniotły „dobrej zmiany” i mimo zjednoczenia opozycji przed eurowyborami Koalicji Europejskiej nie udało się wygrać z PiS. Porażka była kilkuprocentowa i nawet obóz władzy był zaskoczony tak dużą przewagą.

A potem przyszła afera hejterska. Zorganizowana grupa pod wodzą wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka planowała ataki na niepokornych sędziów i szkalowała ich w internecie, wykorzystując do tego poufne dokumenty.

Wiemy też, że hołubiony przez PiS Marian Banaś - za „dobrej zmiany” szef Krajowej Administracji Skarbowej, minister finansów i wreszcie prezes Najwyższej Izby Kontroli - był kryty przez swoich, choć przez lata prowadził wspólne interesy ze znanymi krakowskimi sutenerami, karanymi za porachunki gangsterskie.

To wszystko też nie spowodowało, że PiS przegrało wybory do parlamentu, choć wynik był dla Kaczyńskiego et consortes rozczarowaniem.

Od tego czasu też już wiemy o „dobrej zmianie” więcej. Chce spacyfikować sędziów specjalną ustawą i pójść na konfrontację z Unią Europejską. A to nic innego jak pełzający polexit.

A gdzie w tym wszystkim jest opozycja? No cóż, o niej też sporo się dowiedzieliśmy. Choćby tego, że często woli zajmować się sama sobą, zamiast profesjonalnie przygotowywać kampanię wyborczą lub strategię na batalię prezydencką. I że zamiast w pełnym składzie pojawić się w Sejmie i podczas głosowań utrzeć nosa „dobrej zmianie”, woli zostać w domu, a potem głupio się tłumaczyć.

No cóż, proszę państwa, to był trudny rok, a najbliższy czas może lepszy nie być.

Dziękujemy Wam, drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, że jesteście z nami. Obiecujemy, że nie odpuścimy, w Waszym imieniu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.