Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od poniedziałku opisujemy, jak osoby z zarządów i nadzorów państwowych spółek i rządowych agencji w 2018 r. przelały na fundusz wyborczy PiS co najmniej 1 mln zł.

Agencja zajmuje się m.in. wypłacaniem rolnikom unijnych dopłat. W centrali, oddziałach regionalnych i biurach powiatowych zatrudnia ponad 11 tys. osób. To mnóstwo stanowisk do obsadzenia – dlatego zawsze była traktowana jako wartościowy łup w koalicyjnych rozgrywkach – po wyborach w 2015 r. o jej obsadzie decyduje jedno ugrupowanie. Rozpoznaliśmy 25 zbieżności nazwisk osób z kierownictwa Agencji z tymi pojawiającymi się na liście wpłacających na fundusz wyborczy PiS. Szefowie agencji często kandydują w wyborach, stąd ich wpłaty można interpretować jako finansowanie własnych kampanii wyborczych. Najniższa wpłata wyniosła 250 zł. Najwyższa – 25 tys.

Na kampanię PiS niecałe 7 tys. zł wpłaciła Maria Fajger, od lipca 2017 r. prezes centralnego oddziału ARiMR. Sama kandydowała w wyborach i jesienią została radną sejmiku podkarpackiego. Z oświadczenia majątkowego Marii Fajger złożonego po objęciu mandatu radnej wynika, że tylko w ARiMR w 2018 r. zarobiła 188 tys. zł.

Maria Fajger, szefowa ARiMR, radna sejmiku woj. PodkarpackiegoMaria Fajger, szefowa ARiMR, radna sejmiku woj. Podkarpackiego PATRYK OGORZAŁEK

Razem z Fajger w ławach sejmiku zasiada Teresa Pamuła – szefowa rzeszowskiego oddziału Agencji. Na kampanię przeznaczyła 10 tys. zł. Z listy PiS startowała też w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego – bezskutecznie.

Do władz samorządowych różnego szczebla kandydowała spora część szefów oddziałów regionalnych Agencji. Doliczyliśmy się co najmniej siedmiorga dyrektorów oddziałów. Jest wśród nich Krzysztof Gałaszkiewicz – dyrektor lubelskiej ARiMR. Wpłacił 25 tys. zł i został radnym wojewódzkim. Gorzej poszło jego zastępczyni, Annie Kusiak-Janiec – wpłaciła ponad 10 tys. zł, ale mandatu nie wywalczyła. Druga zastępczyni, Dorota Kozak, kandydowała na wójta gminy Jabłonna Druga. Przegrała w drugiej turze. Wpłaciła 3 tys. zł. Z kolei Michał Zieliński, dyrektor w Poznaniu, bezskutecznie kandydował na radnego Wielkopolski.

Łącznie zidentyfikowani przez nas urzędnicy Agencji wpłacili na fundusz wyborczy PiS ok. 130 tys. zł. Rzecznik prasowy ARiMR odpowiedział „Wyborczej” już po publikacji artykułu. Napisał, że "ARiMR nie monitoruje rachunków pracowników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa", a w "kompetencjach Agencji nie leży odnoszenie się do prywatnych transakcji finansowych [kierownictwa Agencji]"

Prezesa Agencji powołuje premier. ARMiR nie jest ujęta w Krajowym Rejestrze Sądowym, więc jej szefów szukaliśmy na liście płatników na fundusz wyborczy ręcznie. Skupiliśmy się na centrali i 16 oddziałach regionalnych. Należy jednak pamiętać, że Agencja prowadzi też 314 biur powiatowych, w których pracuje ponad 6 tys. osób.

  • O wpłatach na fundusz PiS piszą też lokalne oddziały "Gazety Wyborczej". Pod tym linkiem znajdziesz wszystkie teksty, w których opisujemy wpłaty na fundusz wyborczy PiS.

Dział danych „Gazety Wyborczej” dziękuje za pomoc firmie Transparent Data, do której należy serwis Przeswietl.pl.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.