Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wczoraj pisaliśmy, że osoby z zarządów i nadzorów państwowych spółek i rządowych agencji w 2018 r. przelały na fundusz wyborczy PiS przynajmniej 1 mln zł. Skupiliśmy się na osobach związanych z koncernem Energa, które przelały ponad 300 tys. zł.

  • Dochowujemy wszelkiej staranności w ustalaniu, czy zbieżności między listą wpłacających na fundusz PiS a zarządami spółek i agencji nie są przypadkowe. Posługujemy się oświadczeniami majątkowymi, wpisami w Krajowym Rejestrze Sądowym i doniesieniami z prasy, sprawdzamy kody pocztowe i nazwy miejscowości, z których dokonywano wpłat. Kierujemy też pytania do biur prasowych spółek. Te jednak, niestety, przeważnie pozostają bez odpowiedzi. Nie możemy jednak wykluczyć, że dochodzi do przypadkowych zbieżności nazwisk, ale to ryzyko jest bardzo małe.

Nazwiska fundatorów PiS znaleźliśmy też w kilkudziesięciu innych spółkach i agencjach.

Robert Perkowski to były burmistrz podwarszawskich Ząbek i aktualny przewodniczący rady powiatu wołomińskiego. Od października 2018 r. zasiada w radzie nadzorczej Krajowej Spółki Cukrowej. Z kolei w kwietniu został wiceprezesem PGNiG ds. operacyjnych. W ubiegłym roku przelał na kampanię PiS 15,75 tys. zł. Jak ustaliła Wirtualna Polska, jego poprzednik w PGNiG na tym stanowisku zarabiał ok. 74,5 tys. zł miesięcznie. Dane dotyczące wynagrodzenia Perkowskiego nie są jeszcze dostępne.

Jak twierdził w rozmowie z WP, zmienił stanowisko z burmistrza na wiceprezesa koncernu ze względów rodzinnych: – Potrzebowałem czegoś, co pozwoli mi odseparować czas prywatny od zawodowego. Mam nadzieję, że dzięki nowej pracy będę miał wolne weekendy i więcej czasu dla rodziny – mówił.

Piotr Tutak, prezes EuRoPol Gazu – spółki zajmującej się obsługą gazociągu jamalskiego, którym płynie gaz do Europy z północy Rosji – od dawna związany jest z PiS. Za pierwszych rządów tej partii (2005-07) był sekretarzem stanu w kancelarii premiera, wcześniej zajmował stanowisko dyrektora klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Na fundusz PiS przelał 20 tys. zł.

Na liście darczyńców jest też Adam Meller z Gdyni. To prezes zarządu Morskiego Portu Gdynia. Objął stanowisko w październiku 2016 roku. Wg danych Rejestr.io w latach 2008-16 był wiceprezesem zarządu Towarzystwa Zarządzającego SKOK, a od kwietnia 2010 r. do marca 2013 r. wiceprezesem Geotermii Toruń, której właścicielem jest z kolei fundacja Lux Veritatis kierowana przez ojca Tadeusza Rydzyka. Meller wpłacił w 2018 r. 15 tys. zł.

Pełnomocniczka Adama Mellera odmówiła odpowiedzi na nasze pytania dotyczące jego wpłaty. Napisała nam, że nie jest on zobowiązany do ujawniania swoich preferencji politycznych ani sposobu, w jaki dysponuje swoim majątkiem prywatnym. Pozostali w ogóle nie odpowiedzieli nasze pytania.

  • KOMENTARZ DOMINIKI WIELOWIEYSKIEJ: "To nie pojedyncze przypadki, które mogły się zdarzyć. To zaplanowany system pośredniego drenowania państwowych spółek, tak aby część pieniędzy wędrowała na konta partii rządzącej". >>> CZYTAJ CAŁOŚĆ

Ćwierć miliona na fundusz wyborczy PiS

Ponad 270 tys. zł na kampanię PiS w 2018 r. łącznie przelano z Siedlec. W wyborach do rady miasta PiS zgarnął tu 46 proc. głosów. W wyborach do Parlamentu Europejskiego – już 51 proc. To wyborczy okręg ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Na prezydenta miasta kandydował jego syn – Karol. W drugiej turze przegrał z bezpartyjnym Andrzejem Sitnikiem. Karol Tchórzewski wpłacił na fundusz wyborczy PiS 2 tys. zł.

Siedlce to również miejsce, z którego wywodzi się obsada państwowego koncernu budowlanego Polimex-Mostostal. Polimex był spółką giełdową kontrolowaną przez podmioty prywatne. Po tarapatach, w które wpadł w związku z inwestycjami na Euro 2012, kontrolę nad firmą przejął pośrednio skarb państwa. Wraz z tym pojawiły się stanowiska do obsadzenia. Sam Polimex nieco zmienił profil działalności – o ile dawniej budował drogi, ostatnio koncentruje się na budowaniu bloków energetycznych w Kozienicach i Opolu.

Najhojniejszym fundatorem samorządowej kampanii PiS z Siedlec był Mariusz Gruda. W czterech transzach przelał łącznie 25,6 tys. zł. Na koncie ma pracę w spółkach samorządowych – w Zakładzie Utylizacji Odpadów i w Agencji Rozwoju Miasta Siedlce. Po wyborach samorządowych trafił do zarządów lub rad nadzorczych kilku spółek zależnych Polimeksu-Mostostal. Odnajdujemy go też w radzie nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego. Trafił tam w lutym ubiegłego roku. Do końca 2018 r. zarobił na tym stanowisku 80 tys. zł.

Na fundusz wyborczy PiS 18 tys. zł wpłacił też obecny prezes Polimeksu-Mostostal Krzysztof Figat. Poprzedni prezes Antoni Józwowicz przelał 20 tys. Obaj “wymienili się” na stanowiskach. Figat do końca maja 2018 r. był prezesem spółki Enea Wytwarzanie. Z kolei szefem Polimeksu został na początku lipca, miesiąc przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. Józwowicz był prezesem Polimeksu, w lipcu przeszedł do Enei Wytwarzanie.

Na początku roku do zarządu spółki zależnej Polimex Mostostal ZUT trafił Łukasz Tchórzewski. Sam fundusz wyborczy zasilił 3 tys. zł.

Wśród wpłacających na fundusz PiS znajdziemy też kilkoro członków rady nadzorczej Polimeksu. Wpłacali po kilka tys. zł.

Polimex-Mostostal nie odpowiedział na pytania dotyczące zaangażowania władz koncernu w finansowanie kampanii PiS.

To legalne, ale...

Lista wpłat na fundusz PiS przez osoby fizyczne w 2018 roku obejmuje ponad 18 tys. pozycji, które składają się na sumę 21 mln zł. Na razie zidentyfikowaliśmy ok. 150 osób, które wpłaciły na fundusz łącznie ponad 1 mln zł i miały bądź mają związki ze spółkami skarbu państwa, spółkami samorządowymi lub agencjami rządowymi.

Wpłaty na fundusz przez członków zarządów i nadzoru państwowych spółek komentował dla “Wyborczej” prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS: – Takie zachowania nie są nielegalne ani zabronione, o ile wpłacający robią to z własnej woli, nie są do wpłat zmuszani. Można by mówić o naruszeniu zasad finansowania kampanii, gdyby udało się udowodnić, że ktoś dostał stanowisko w zamian za wpłatę albo że wpłacał pieniądze przez “słupy”, czyli podstawione osoby. To, o czym można mówić w tym wypadku, to przede wszystkim naruszenie konstytucyjnej zasady równości partii wobec prawa. Partia rządząca ma przewagę - dysponując stanowiskami i rozdając je na masową skalę, “kupuje” sobie przewagę finansową, opozycja takiej możliwości nie ma - podkreślał.

Sprawdź: kto i jakie kwoty wpłacał na fundusz wyborczy PiS w Kielcach oraz na Podlasiu.

  • Dział danych „Gazety Wyborczej” dziękuje za pomoc firmie Transparent Data, do której należy serwis Przeswietl.pl.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.