"Wyborcza" ujawnia. W mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego cyklicznie spotykają się Julia Przyłębska, prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Politycy PiS mówią wprost: To ważny ośrodek władzy
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prezes Przyłębska ma coraz większe wpływy w obozie władzy. Nasi rozmówcy z rządu opowiadają, że doradcy premiera pytają jeden drugiego, kto „powiadomi Julię” o konkretnej decyzji. – W sporze między premierem a ministrem sprawiedliwości zawsze staje po stronie Morawieckiego, bo ze Zbigniewem Ziobrą jest w konflikcie – podaje przykład ważny polityk z PiS.

Zdarza się, że prezes partii Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Przyłębskiej dwa, a nawet trzy razy w tygodniu. Do apartamentowca przy al. Szucha w Warszawie nie każdy może wejść – budynek jest chroniony, a gości wita konsjerż. Samochód polityka podjeżdża pod główne wejście, a prywatni ochroniarze lidera Prawa i Sprawiedliwości czekają w recepcji budynku. Czasami Kaczyński niesie reklamówkę, a towarzyszący mu ochroniarz teczkę z dokumentami.

Pod koniec 2017 r. w spotkaniach zaczął uczestniczyć Morawiecki, wtedy jeszcze wicepremier i minister finansów. Według naszych informatorów z PiS to właśnie w mieszkaniu Przyłębskiej miał się narodzić kształt jego rządu, a ministrowie uznawani za wszechmocnych stracili stanowiska. Morawiecki przynosi na al. Szucha kwiaty i czekoladki.

Kłopot z trójpodziałem władzy

Od początku kampanii wyborczej do europarlamentu samochody prezesa PiS i premiera rządu zjeżdżają do garażu podziemnego. Tam spotyka się ich ochrona. Przyłębskiej również pilnuje Służba Ochrony Państwa, która często towarzyszy jej w przejeździe do pobliskiej siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawą spotkań w warszawskim mieszkaniu Przyłębskiej zajęliśmy się po święcie 3 Maja. Powiedział nam o nich jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości. Gdy zaczęliśmy zajmować się tematem, 13 maja Jarosław Kaczyński wystąpił w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2. Niespodziewanie ujawnił w nim, że Przyłębska „jest jego towarzyskim odkryciem ostatnich lat” i bardzo lubi u niej bywać. Dodał, że choć „odkrycie towarzyskie” pełni również funkcję prezesa TK, to spotkania mają prywatny charakter. Jak przyznał prowadzący program Michał Olszański, tematykę rozmowy ustalali PR-owcy prezesa. Wśród tematów było również pytanie o przyjaźnie polityka.

Ustaliliśmy, że po telewizyjnych występach prezesa PiS kontrolę w budynku przy al. Szucha przeprowadziła Służba Ochrony Państwa. Pracownicy zostali poinstruowani przez SOP o zachowaniu zasad RODO i ochronie danych osobowych.

O spotkania Przyłębskiej z Kaczyńskim i z Morawieckim przy al. Szucha zapytaliśmy rzeczniczkę PiS Beatę Mazurek, biuro prasowe premiera i rzecznika TK. Chcieliśmy wiedzieć, czy ich zdaniem nie łamie to trójpodziału władzy i niezależności Trybunału. Odpowiedział jedynie Jakub Kozłowski, rzecznik TK. Stwierdził, że spotkania „mają charakter towarzyski i nie są związane z wykonywaniem funkcji publicznych przez osoby, które w nich uczestniczą”.

Sytuacja nie do wyobrażenia

Jarosław Kaczyński odwiedzał prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską w 2017 r. jeszcze w jej poprzednim mieszkaniu, też znajdującym się przy al. Szucha. Potem Przyłębska przeniosła się do reprezentacyjnego budynku z balkonami i dużymi oknami naprzeciwko TK. Obok swoje siedziby mają Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Edukacji Narodowej, niedaleko jest kancelaria premiera.

W ubiegłym tygodniu wicemarszałek Senatu Adam Bielan twierdził w TVN 24, że Kaczyński nie rozmawia z Przyłębską o działalności TK. – Takie sytuacje są nie do wyobrażenia – powiedział „Wyborczej” były prezes Trybunału prof. Andrzej Rzepliński. Dodał, że on takich towarzyskich relacji ze sprawującymi władzę politykami nie miał, bo nie było na to ochoty ani z ich, ani z jego strony. – Polska już nie jest demokratycznym krajem – powiedział prof. Rzepliński.

Art. 173 konstytucji mówi, że „Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”. Art. 188 wskazuje, że Trybunał Konstytucyjny oprócz sprawdzania zgodności ustaw i umów międzynarodowych z konstytucją sprawdza też zgodność z konstytucją „celów lub działalności partii politycznych”.

Wpływy Przyłębskiej ciągle rosną

W PiS od dawna narasta niezadowolenie, że partyjna siedziba przy ul. Nowogrodzkiej nie jest jedynym centrum decyzyjnym. – Al. Szucha to już kolejny ośrodek władzy po saloniku przy Wilczej – mówi polityk obozu Zjednoczonej Prawicy.

„Wyborcza” pisała o warszawskim mieszkaniu przy Wilczej, do którego wstęp mają nieliczni, a którego gospodarze mają wpływy większe niż niejeden polityk z obozu władzy. Chodzi o Annę Bielecką, przyjaciółkę prezesa PiS.

To właśnie w jej mieszkaniu miał powstać pomysł, że prezesem TK zostanie Przyłębska. Nasi rozmówcy przedstawiają taki scenariusz: jej mąż Andrzej Przyłębski, dziś ambasador Polski w Niemczech, to filozof z wykształcenia. Dobrze zna się z europosłem prof. Zdzisławem Krasnodębskim, który też jest filozofem, i to on miał wprowadzić małżeństwo Przyłębskich do saloniku Bieleckiej. Prof. Krasnodębski mówił nam wtedy, że to legendy.

Ale to też w saloniku Bieleckiej, jak twierdzą nasi informatorzy, promowano w 2017 r. kandydaturę prezydenckiego ministra Krzysztofa Szczerskiego na szefa MSZ po Witoldzie Waszczykowskim. – Przyłębska i Szczerski mają bardzo dobre relacje – podkreśla osoba z Pałacu Prezydenckiego.

Kariera obecnej prezes TK przyspieszyła za „dobrej zmiany”. W przeszłości była sędzią sądów w Poznaniu – z bardzo słabymi ocenami – i pracownikiem ambasady w Berlinie. W 2016 r. głosami PiS została wybrana w skład Trybunału, a od 21 grudnia tamtego roku jest jego prezesem. W 2018 r. odebrała nagrodę Człowieka Wolności tygodnika „Sieci”, a na gali transmitowanej przez TVP zjawiły się wszystkie najważniejsze osoby w kraju.

Dziś wpływy Przyłębskiej rosną. Gdy Polska Fundacja Narodowa skompromitowana m.in. akcją „sprawiedliwe sądy” wymieniła zarząd, do kierownictwa wszedł Robert Lubański, były doradca Przyłębskiej w Trybunale.

----------------------------------------

Kto tak naprawdę rządzi w państwie mafijnym?

Centrum podejmujące rzeczywiste decyzje polityczne i gospodarcze przesunęło się ze sformalizowanych i posiadających legalną legitymację ośrodków rządowych, a nawet z partyjnego politbiura, do „polipbiura” należącego do adopcyjnej rodziny politycznej. (...) Rzeczywiste centrum władzy w państwie mafijnym znajduje się w rękach wąskich, najwyższych kręgów rodziny politycznej, a nie w sformalizowanej instytucji posiadającej legalne kompetencje.

W przeciwieństwie do dyktatury komunistycznej – czy innych dyktatur – to nie partia posługuje się różnymi organizacjami jako pasami transmisyjnymi, by wprowadzić swoje decyzje w życie. W państwie mafijnym sama partia staje się najważniejszym pasem transmisyjnym rodziny politycznej. Organy partii rządzącej nie podejmują żadnych decyzji ani nie wytyczają celów politycznych. Partia jedynie pośredniczy pomiędzy pozbawioną formalnej legitymacji rodziną polityczną, która o wszystkim decyduje, a parlamentem, rządem bądź samorządami, które te decyzje legitymizują i wprowadzają w życie.

Fragment książki „Węgry. Anatomia państwa mafijnego. Czy taka przyszłość czeka Polskę?” Bálinta Magyara

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Lokal kontaktowy agentów wolności w sercu Europy.
    Żreć szybciej bo się ściemnia.
    @bra-tanki
    A to się jarkacz zdziwi jak zobaczy, kto i jakie nagrania oferuje z tych sabatów.
    już oceniałe(a)ś
    104
    1
    @bra-tanki
    albo będzie rządził dalej, albo go internują - szczwany lis - jedno i drugie go urządza, choć kompleksy ma z drugiego
    już oceniałe(a)ś
    57
    0
    @bra-tanki
    Dzięki Wyborczej kontakt spalony.
    już oceniałe(a)ś
    50
    6
    @andrzejg52
    nie jędruś - udupiony
    już oceniałe(a)ś
    46
    0
    @bra-tanki
    Politolodzy z całego świata, przyjeżdżajcie i uczcie się: tak właśnie wygląda państwo mafijne.
    już oceniałe(a)ś
    47
    0
    @bra-tanki
    Fajne były w tym kontekście pretensje PiS do "upolitycznienia" byłego prezesa TK, Rzeplińskiego.
    Teraz oczywiście standardy są wreszcie należyte i pani prezes TK nie ma żadnych kontaktów z politykami PiS.
    Hipokryci, których kupują masy takich samych hipokrytów.
    już oceniałe(a)ś
    48
    0
    @Lasentinelle
    To już jest dawno opisane.
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    @bra-tanki
    Opis to opis, a teraz można to oglądać na żywo.
    już oceniałe(a)ś
    26
    0
    @Lasentinelle
    przełazi ze BZiRu ściana wschodnia już zarażona
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @bra-tanki
    Oglądałam Hauptmanna Klossa, to wiem, że na lokal kontaktowy można urządzić kocioł, tylko w tych okolicznościach... Friendly fire ?
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @bra-tanki
    Histeria pismaków. Ani Stirlitz ani Ostatnie tango. W reklamówce kaszanka i nalewka mamuni. Na stole w kuchni mała stabilizacja. Zabłocone półbuty w przedpokoju i pustka dwóch samotnych serc.
    już oceniałe(a)ś
    23
    1
    @zwinka1
    Kloss, narzeczony Jagusi, to w takiej sytuacji wyjmuje i eksploduje, a ci tutaj najpierw eksplodują, a potem wyjmują. To inne czasy i inna brytwanna.
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    @bra-tanki
    Romans ma i tyle.
    już oceniałe(a)ś
    13
    2
    @lwej
    Myślisz, że po starej K. zostały jakieś nalewki?
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @bra-tanki
    Chyba agentów Putina.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @Lasentinelle
    Ściślej: jak z w miarę normalnie funkcjonującej demokracji przejść do mafijnego państwa. Będą o tym uczyć.
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @Lasentinelle
    A co się Dziwisz? Są nalewki po JPII.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    @lizabet
    To już mają case study..radzieckich i zgnojonych Madziarów. Głosować i gnać dziadów. Wyślijmy prośby do przyjaciół i rodzin o glosowanie na KE , lub Wiosnę. O frekwencję wolności.
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    @bra-tanki
    case doją, casami latają na wieś, a study mają w doupie
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @bra-tanki
    a u mnie zgodnie z sugestią rodzinny "terror" wyborczy
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @bra-tanki
    BOLSZEWJA-radzi. Czy to nie Kraj Rad/
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @bra-tanki
    Cała administracja tej meliny już w drodze na Łubiankę (z pominięciem łapsów miłośnika bokserek).
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @lizabet
    Za zgodą społeczeństwa należało dodać.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @bra-tanki
    jakbym byl Wolfgangiem, to bym sie deczko podkurfil jakby mi do baby do domu co i rusz lazily jakies dziady...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @edek_zawsze
    Jeden przekoszony, a drugi zezowaty i mrugaty. Zero ryzyka, bo in vitro, to tylko przez okno.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Wywiad Kaczyńskiego w telewizji śniadaniowej nie miał za zadanie ocieplić wizerunku prezesa. Głównym celem było rozbrojenie działań dziennikarzy Wyborczej. Tu nie ma przypadku. Gazeto, macie kreta!
    @rowerozof_
    Może to kret, ale na pewno ciągła inwigilacja dziennikarzy.
    już oceniałe(a)ś
    64
    0
    @rowerozof_
    Dlaczego zaraz kret? Każda próba działania wywiadowczego/śledczego/badawczego niesie ryzyko, że obiekt poczuje, że jest badany i spróbuje wpłynąć na wynik badania. Jak zauważę, że ktoś mnie śledzi, to zmieniam trasę i plany oraz oczywiście udaję, że jestem kim innym. Bez żadnej wtyczki u śledzącego.
    już oceniałe(a)ś
    44
    0
    @rowerozof_
    to nie kret, tylko dziennikarze zaczęli rozpytywać i sprawa się rypła
    już oceniałe(a)ś
    47
    0
    @rowerozof_
    Pytanie: czy trzeba zadawać pytania dotyczące danego drążonego tematu, żeby druga strona się wypowiedziała? Bo druga strona w międzyczasie zmyśla i zaciera ślady. No to po co ich w ogóle o coś pytać. Oni na pewno by nie pytali.

    Inna sprawa to skrócenie cyklu redakcyjnego - tu trwał prawie 3 tygodnie od informacji do publikacji. Gdyby szło to szybciej, to fizycznie nie mieli by możliwości wymyślić kontrataku. Oni na pewno działali by szybciej, gdyby widzieli w tym swoją korzyść.

    Ale to tylko takie rozważania teoretyczne.
    już oceniałe(a)ś
    27
    0
    @rowerozof_
    "macie kreta" - o ludzka naiwności. Po co im wrzucanie kreta do redakcji, skoro mają do dyspozycji cały aparat inwigilacji. Telefony na pewno już od dawna są nagrywane. Pytanie w jakim stopniu są inwigilowane komputery redakcyjne - pozostaje kwestią otwartą.
    już oceniałe(a)ś
    49
    0
    @rowerozof_
    Na szczęście to nie są informacje, które trzeba podać w sensacyjnym stylu w atmosferze tajemnicy. To jest alfabet działań antydemokratycznych i autorytarnych. A do ludzi, na których wystarczy ustawka w K..wizji śniadaniowej i tak rzetelne dziennikarstwo nie dotrze. Nie wytłumaczysz wyznawcom, że ich prorok jest oszustem, najwyżej wzbudzisz ich wściekłość, bo dysonans poznawczy, nawet tak niewielki przy ich możliwościach intelektualnych, najłatwiej niweluje się zabijając posłańca.
    już oceniałe(a)ś
    29
    0
    @gorivan
    Z Adolfem było podobnie. Chyba Leni Rifensthal powiedziała, że to było jak miłość. Padali już na pysk, ruskie sołdactwo rabowało i gwałciło na rdzennych niemieckich ziemiach, a wciąż wieszali swoich za defetyzm i zdradę. Luty 45 roku, Adolf przemawia w Berlinie, nabita sala, bredzenie o wygranej i entuzjazm nabitej działaczami sali. Kiedy Polacy wyjdą z pisowskiego zamroczenia? Co musi się zdarzyć?
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    @lizabet
    Kiedy wyjdą z zamroczenia? To za dużo optymizmu, to jak sugerować, że byli rozsądni i racjonalni, a coś ich nagle zamroczyło. To są popańszczyźniane, pozaborowe otchłanie mroku narodu, który ledwo liznął Oświecenia. Tu potrzeba dekad konsekwentnej edukacji i otwierania się na świat z nadzieją, że podczas osuwania się z jednego zamroczenia w drugie nie spadniemy gdzieś, skąd nie ma wyjścia. I niezależnie od frustracji z tymi ludźmi trzeba rozmawiać, trzeba próbować ich nie antagonizować i nie zwariować samemu z frustracji, bo oni nie znikną i nie ma innego wyjścia, wisimy na tym samym włosku...
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    @gorivan
    Zgadzam się. A jednak mnie martwi, że wszystkie próby skierowania rozwoju społecznego Polski na racjonalne tory kończyły się fiaskiem. Kościół? Chyba tak. Praprzyczyna wszelkich naszych klęsk.
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    @lizabet
    Zgoda- Kościół i permanentne lekceważenie znaczenia powszechnej edukacji.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Sprawa sukcesji - wobec wtopy obszarnika Morawieckiego - wydaje się już oczywista. Lenin mówił (prezes bierze dużo z niego), że każda kucharka musi się nauczyć rządzić państwem.
    @jerjar
    Nie tak. Lenin nauczał, że nierządzić się musi kucharka z każdym z państwa.
    Niech żyje Lenin i jego lenistwo.
    już oceniałe(a)ś
    53
    0
    @jerjar
    była kiedyś taka para lenin i feliks
    u nas parka jaruś i zbynio
    BOLSZEWIA nie jedno ma imię
    już oceniałe(a)ś
    44
    0
    @bra-tanki
    Oj Jagusia, Jagusia - Lenin tylko ożywa w każdym nowym BOLSZEWIKU, a jego mumia w lenistwie i to by się zgadzało
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @jerjar
    To Morawiecki przekazuje władzę przez pośrednika?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Ciekawa sprawa - im bliżej końca kadencji, tym więcej pisich informatorów. Wbrew pozorom, w ich szeregach można również spotkać ludzi z dwójmyśleniem.
    @zgredward_ii
    Zwłaszcza takich.
    Morawiecki, konspirator dwustronny, koronnym dowodem.
    już oceniałe(a)ś
    63
    0
    @zgredward_ii
    To raczej przygotowania do ucieczki z tonącej łajby.
    Oczekiwanie, że ktoś rzuci koło ratunkowe, takie puszczanie oka do opozycji.
    już oceniałe(a)ś
    69
    0
    @zgredward_ii
    To raczej wygląda na desperackie dmuchanie w gumowe kółka ratunkowe.
    już oceniałe(a)ś
    39
    0
    @zgredward_ii
    Co Ty. Oni po prostu liczą na łaskę po wyborach. I pewnie ją dostaną, bo nasza strona dotrzymuje umów i mściwa dla samej zemsty nie jest. Kto będzie współpracował uniknie więzienia, a co najważniejsze, samosądu. Dostaną tylko utratę praw publicznych. Jarek już jest sam, tylko jeszcze to do niego nie dotarło. Pochlebcy mi tego raczej nie powiedzą, a ostatni będzie Brutusem.
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    @zgredward_ii
    Jakie tam znów dwójmyślenie. Zwyczajne przygotowywanie się do lądowania awaryjnego. Mam nadzieję, że nie mają już dostatecznej wysokości, aby zrzucić paliwo i rozpirzą się przy zetknięciu z twardym gruntem. Ehhh...chyba przedawkowałam "Katastrofy w przestworzach" ...
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @zwinka1
    To jest klasyczna bomba termobaryczna.
    Rozpylasz, podpalasz, ...i pomniki.
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Jarosław i Julia?
    Kto mógł tak mocno ustawić zupełnie przeciętną p. sędzinę (dokumenty, w sensie opinii wskazują, że mniej niż przeciętną) na tak mocnej pozycji politycznej?
    Mąż? Mosad? KGB?
    A może to prezes czyni takie dary odkryciu "towarzyskiemu"?
    Ciekawe....
    @Bronekolek
    Możesz być pewien iż w tym przypadku cnota Julii jest nie zagrożona.
    już oceniałe(a)ś
    37
    0
    @Bronekolek
    Przeciętną? To była zupełna miernota, ktorej nie chciano nawet w sądzie rejonowym.
    już oceniałe(a)ś
    42
    0
    @Bronekolek
    Ale właśnie o to chodziło, żeby TK kierowała mierna osoba.

    Wybitna prawniczka byłaby niezależna, a to nie po myśli Dewelopera.
    już oceniałe(a)ś
    43
    0
    @Bronekolek
    Bardzo trafna uwaga, włącznie z tym, że Julia jest mniej niż przeciętna. Ale trzeba dodać, że Jarosław też nie jest orłem i też ma ciekawych promotorów.
    już oceniałe(a)ś
    38
    0
    @Bronekolek
    Nikt, choćby odrobinę lepszy od niej nie zgodziłby na udział w organizacji przestępczej przez legalizowanie przestępczej działalności. Zresztą pisi to 100% miernoty wyciągnięte z czarnej d.py; tępe ale bardzo żarłoczne.
    już oceniałe(a)ś
    25
    0
    @Bronekolek
    Partia Julii z opery "Jarosław i Julia"(serenada na wejście):

    Obudziłam się później niż zwykle
    Wstałam z łóżka, w radiu była muzyka
    Najpierw zdjęłam koszulę, potem trochę tańczyłam
    I przez chwilę się czułam jak dziewczyny w "świerszczykach"

    W domach z betonu
    Nie ma wolnej miłości
    Są stosunki małżeńskie oraz akty nierządne
    Casanova tu u nas nie gości

    Ten z przeciwka, co ma kota i rower
    Stał przy oknie nieruchomo jak skała
    Pomyślałam: "To dla ciebie ta rewia
    Rusz się, przecież nie będę tak stała"
    ...
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @KamikadzeRP
    To nie oni!
    Ten z przeciwka to cyklista.
    A Julia jak ze świerszczyka?!
    Tfu!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Mąż na delegacji, żona samotna.
    Przypomina mi to sytuację z lat siedemdziesiatych w mojej parafii.
    Mąż jeżdził w PKS-ie do Iraku, nie bylo go całymi miesiacami, mieszkająca plebanii samotną żoną zainteresował się młody proboszcz.
    Efekt, córeczka żony została najpierw katechetką, a potem poślicą PiS.
    @andrzejg52
    Ktoś bezduszny powiedziałby, że inżynieria genetyczna. Ja widzę w tym zamysł powzięty gdzieś na górze. Uwspółcześnioną wersję niepokalanego poczęcia.
    już oceniałe(a)ś
    56
    0
    @andrzejg52
    PS. Mialo być : mieszkającą obok plebanii....
    już oceniałe(a)ś
    36
    0
    @andrzejg52
    Potomstwo córeczki dorosło i również próbuje robić karierę polityczną, jako radna sejmiku woj. śląskiego.
    Ma takie same kompetencje jak jej mamusia, startująca trzeci raz (wypełnia tło) do PE.
    już oceniałe(a)ś
    68
    0
    @andrzejg52
    Którą?
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @andrzejg52
    Jakiś wyjątkowy proboszcz: zainteresował się normalną, dorosłą kobietą. Ewenement na skalę całego kraju!
    już oceniałe(a)ś
    31
    0
    @andrzejg52
    Ups! Przepraszam, nie doczytałam.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @shoshke
    Trójka na katowickiej liście.
    już oceniałe(a)ś
    24
    0
    @andrzejg52
    Ciekawe. Tego o naszej posłance nie wiedziałem.
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    @nabuchomozor
    To było dawno temu, facet musiał być przedwojenny. Teraz już takich nie ma.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    @filczyk1
    Bycie katechetka ona ukrywa, była "nauczycielką" wg jej oficjalnego zyciorysu.
    A skonczyła licencjat z teologii na KUL.
    Tak samo była dyrektorem społecznego liceum w Katowicach.
    przez 3 miesiace, do strajku uczniów.
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    @nabuchomozor
    Oprócz osobistych powiązań, były też finansowe.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @andrzejg52
    Czyli Kloc...
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @andrzejg52
    Przed wyborami w 2015 roku w prasie lokalnej sprzyjającej PiS, panią posłankę pretendowano do teki ministerialnej w edukacji. Tym bardziej się teraz dziwię!
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @andrzejg52
    No właśnie. Wszyscy doszukują się politycznego podłoża, a tutaj zwyczajnie dorabia się rogi agentowi Wolfgangowi. Kobieta spłaca w naturze awans swój i swego męża. A że przy okazji otrzyma jakąś sugestię od samotnego właściciela kota? Samo życie na polską miarę.
    już oceniałe(a)ś
    7
    2
    @filczyk1
    Przed wyborami w 2007 roku pretendowała na ministra od spraw europejskich .( stanowisko objęła pani Bienkowska).
    -------
    Tam były takie przekrety finansow na linii parafia - rodzina, że prokurator miał by co robic długi czas.
    A wszystko wydało sie po zmianie proboszcza w 2001 roku, info mam bezpośrednio od niego.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @zak1953
    Chyba żartujesz, z Kaczyńskim ?
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Obrzydliwy ten rząd pisorow.
    @Chek18
    Raczej władza, bo okazuje się, że rząd to tylko atrapa.
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    @Chek18
    Od początku twierdziłem, że to jest zbiór jednostek nad wyraz obrzydliwych, cwanych amatorów.
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Tak działa państwo mafijne !!!
    już oceniałe(a)ś
    261
    1