Środowiska świeckich katolików chcą pomagać ofiarom przestępstw seksualnych. Rozpoczynają inicjatywę "Zranieni w Kościele", na którą składają się telefon zaufania, a także pomoc psychologiczna i prawna.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Inicjatywa to pomysł warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, Laboratorium „Więzi” i Fundacji Pomocy Psychologicznej Pracownia Dialogu. Wspiera ją działające przy Episkopacie Centrum Ochrony Dziecka.

Gdzie pójść po pomoc?

– Dla niektórych ofiar przemocy seksualnej w Kościele nie ma odpowiedniego miejsca, do którego mogłyby się zwrócić po pomoc – mówi Ignacy Dudkiewicz, członek zarządu KIK w Warszawie i redaktor magazynu „Kontakt". – Są tacy, którzy potrzebują wsparcia od wspólnoty Kościoła, ale niekoniecznie od księży czy biskupów. Mogą nie chcieć otworzyć się przed człowiekiem związanym z instytucją, której przedstawiciel ich skrzywdził. Tu zaczyna się nasza rola.

Na problem zwracał już uwagę o. Adam Żak, koordynator Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży. Pod koniec lutego w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówił o delegatach biskupów i zakonów, do których mogą zgłaszać się ofiary.

– Myślę, że gdyby delegatami biskupów byli świeccy, zwłaszcza kobiety – a nie tak jak dziś sami księża – to osobom skrzywdzonym byłoby zdecydowanie łatwiej – powiedział o. Żak.

Skala problemu nadal nie jest znana: Raport na podstawie informacji od niektórych ofiar i prasowych doniesień przygotowała fundacja Nie Lękajcie Się. Jej przedstawiciele złożyli go na ręce papieża Franciszka.

Wiele diecezji odcinało się i prostowało zawarte w nim doniesienia, ale Episkopat wciąż jeszcze nie opublikował własnych danych o tym, ile ofiar zgłosiło się do biskupów i jak potoczyły się konkretne sprawy.

Tymczasem na jaw wychodzą kolejne przestępstwa. W lutym „Wyborcza” opisała sprawę Mariusza Milewskiego, który był krzywdzony przez księdza Jarosława P. jako ministrant przez dziewięć lat (aż do 2012 roku). Na początku lutego Sąd Najwyższy podtrzymał karę trzech lat więzienia dla księdza. Ale sprawa w biskupim trybunale wyglądała zgoła inaczej: duchowny wcześniej został uniewinniony a Milewski wspomina, że podczas przesłuchań to on czuł się jak oskarżony. A także, że problematyczne było same zgłoszenie sprawy i umówienie się z biskupem na rozmowę.

Telefon zaufania

Ofiary mogą się zgłaszać pod numerem telefonu: 800 280 900. Po drugiej stronie słuchawki mają zasiąść psychologowie i psychoterapeuci. Będą pełnić dyżury w każdy wtorek między godz. 19 a 22. Telefon jest bezpłatny, a rozmowa może być anonimowa. Jeżeli ofiara wyrazi taką wolę, odbędą się kolejne rozmowy – a docelowo – również spotkania.

– Nasze wsparcie proponujemy również wszystkim, dla których czyny ludzi Kościoła stały się zgorszeniem i przyczyną utraty zaufania do całej wspólnoty wiary – tłumaczy Jakub Kiersnowski, prezes KIK Warszawa.

– To inicjatywa świeckich katolików. Ale o naszym pomyśle wiedzą i życzliwie go przyjmują biskupi obu diecezji warszawskich, a także wielu innych biskupów – dodaje Maryna Czaplińska z KIK-u.

Problematyczne dla inicjatywy może okazać się to, że w lipcu 2017 roku zmienił się kodeks karny. Za brak zgłoszenia do prokuratury „wiarygodnych wiadomości” o przestępstwach seksualnych wobec dzieci grożą nawet 3 lata więzienia. To właśnie ta zmiana przepisów spowodowała, że ostatecznie podobny pomysł nie powstał pod auspicjami o. Adama Żaka.

Środowiska stojące za „Zranionymi...” poprosiły więc prawników o ekspertyzy. Pomógł m.in. prof. Michał Królikowski, były wiceminister sprawiedliwości w resorcie Jarosława Gowina.

– Temat jest trudny, bo nie ma jeszcze orzecznictwa. Prawnicy nie są też zgodni co do tego, co oznacza „wiarygodna informacja”, a także, jak interpretować ten artykuł w kontekście tajemnicy zawodu psychologa. Mamy świadomość pewnego ryzyka, ale uważamy, że w trosce o ofiary warto je podjąć – dodaje Ignacy Dudkiewicz. Ofiary będą informowane, że jeśli w trakcie rozmowy padną informacje o przestępstwie, psycholog będzie musiał je zgłosić odpowiednim organom. Dzwoniący dostaną też propozycję współpracy przy wspólnym lub samodzielnym zgłoszeniu sprawy – zarówno do kurii, jak i śledczych.

Wysłuchać osobę skrzywdzoną

Jak dokładnie telefon będzie działał?

– Naszym głównym celem jest przyjąć i wysłuchać osobę skrzywdzoną. Nie tylko treść, ale też jej uczucia. Taką rozmowę powinny opisywać cztery słowa: anonimowość, bezpłatność, cierpliwość i dyskrecja. Rozmowy nie będą nagrywane. Będziemy chcieli przekazać pokrzywdzonym, że jesteśmy ich rzecznikami. Że im wierzymy – bo to jest jedna z najważniejszych rzeczy, które powinna usłyszeć ofiara – tłumaczy dr Barbara Smolińska, prezes Fundacji Pomocy Psychologicznej Pracownia Dialogu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Powstanie telefon na ktorym ofiary beda zastraszane, zawstydzane i bedzie im mozna grozic procesami o znieslawienie...

Bo przeciez tak srodowiska katolickie radza sobie z problemem pedofilii w kosciele...
@dante_waw
Dokładnie to tak jak gdyby do mafii dzwonić w sprawie łamania prawa przez mafię.
Hahaha, co następne? Fundacja Pomocy Oszukanym pod patronatem Amber Gold? Przedszkole "U Trynkiewicza"?
@ustawiamdlasiebienick
Akurat wyśmiewanie przypadku Trynkiewicza niestety, ale nie powinno mieć miejsca. Rozumiem, że psychopata, zabójca, ale zanim to się stało, jakiś ksiądz robił mu krzywdę. Potem za to się zemścił na przypadkowych ofiarach.
@ustawiamdlasiebienick
Polędwiczki wieprzowe halal.
Z kus kus.
Zaufania? Oni sobie chyba żartują! Osoby wykorzystane seksualne w związku z instytucjonalnym ułatwianiem tego procederu oraz schematem stworzenia iluzji zaufania, teraz chcą zrobić telefon zaufania? Szczyt bezczelności. Jeszcze tylko brakuje, żeby opłata za połączenia była jak za połączenie premium. Obrzydliwość.
już oceniałe(a)ś
Babciu, dlaczego masz takie wielkie oczy? Aby Cię lepiej widzieć...

A tak już zupełnie serio - ofiary teraz dodatkowo będą w intencji "nieszkodzenia autorytetowi Kościoła" molestowane psychicznie? To faktycznie wyjątkowy sort.
już oceniałe(a)ś
Koniecznie dzwońcie. Usłyszycie, że niszczycie kościół, który jest święty i krzywdzicie (jakże boleśnie) świętych hierarchów i ich święty z założenia i praktyki kler. Jako akt łaski zaproponują Wam egzorcyzmy i złożenie tłustej jak biskup i jego mercedes ofiary na mszę przebłagalną bez gwarancji, że piekło Was nie pochłonie.
Pewnie chodzi o to, aby wyłapywać i unieszkodliwiać ofiary zanim zgłoszą przestępstwo organom niekatolickim.
Ja bym chyba dzwonił na zwykły, niekatolicki numer...
@panmarek
Niekatolicki nie dostanie rządowego wsparcia pieniężnego więc zapewne nie powstanie...
Piękna inicjatywa. Oby była prawdziwym wsparciem dla ofiar i nie stała się kolejnym narzędziem "zamiatania pod dywan" trudnych dla Kościoła spraw.