Iwona Szpala i Wojciech Czuchnowski przedstawiają szczegóły taśm Jarosława Kaczyńskiego, a w nich między innymi kulisy budowy prywatnej inwestycji prezesa PiS za państwowe pieniądze. Taśmy do odsłuchania w całości dostępne są na Wyborcza.pl.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Odpowiadając na potrzeby naszych czytelników, przygotowałyśmy zestawienie najważniejszych faktów, jakie znajdują się w obszernych materiałach przygotowanych przez Szpalę i Czuchnowskiego.

DWIE BLIŹNIACZE WIEŻE:

Wielki biznes spółki Srebrna i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego to 190-metrowy biurowiec składający się z dwóch bliźniaczych wież. Koszt inwestycji to ok. 1,3 mld zł.

Biurowiec 

Biurowiec jest projektem prezesa PiS oraz spółki Srebrna należącej do fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. W lipcu 2018 r. Kaczyński spotkał się z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem zatrudnionym przez prezesa do przeprowadzenia inwestycji. Biznesmen, który chciał odzyskać zainwestowane w przygotowanie inwestycji pieniądze, tę rozmowę nagrał.

Wizualizacja planowanego wieżowca przy ul. Srebrnej 16 w Warszawie
Wizualizacja planowanego wieżowca przy ul. Srebrnej 16 w Warszawie 

Co wynika z nagranej rozmowy? 

ZYSK Z WYNAJMU: 
W biurowcu miały się mieścić m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Z wynajmu powierzchni biurowca Instytut miał zyskać nawet 30 proc. przychodu rocznie, czyli ponad 80 mln zł.

KREDYT Z PAŃSTWOWEGO BANKU: 
Pieniądze na budowę biurowca Srebrna miała dostać z Banku Pekao SA - chodzi o 300 mln euro. Jarosław Kaczyński brał udział w najważniejszych decyzjach spółki Srebrna dotyczących tej inwestycji. Wiedział też, że w przedsięwzięcie zaangażowany był Bank Pekao SA.

UTAJNIENIE PROJEKTU:
Projekt był utajniony. Gerald Birgfellner miał go prowadzić poprzez dwie spółki o nazwie Nuneaton (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka komandytowa) oraz K-Towers. Prezesowi, który w 2015 r. przed wyborami deklarował, że do władzy nie idzie się dla pieniędzy i że kto chce swoją pozycję polityczną spieniężać, ten musi odejść, zależało, by w opinii publicznej spółka Srebrna nie była kojarzona z jego prywatną inwestycją.

Jarosław Kaczyński przed wyborami w 2015 roku
Jarosław Kaczyński przed wyborami w 2015 roku  Żaneta Gotowalska

ZAWIESZONE PRACE: 
W lipcu Kaczyński tymczasowo zawiesił pracę nad projektem biurowca, ale nie ze względu na brak pieniędzy. Prezes obawiał się, że gdyby informacje o przygotowaniach do budowy wież wyszły na jaw, byłoby to zabójcze politycznie dla PiS. Nie chodziło tylko o jesienne wybory samorządowe, ale też o wybory do parlamentu w 2019 r.

Partia buduje wieżowiec, to nie do obrony. Chodzi o medialny atak. To jest polityka - wyliczał Kaczyński podczas spotkania z przedsiębiorcą. Nic dziwnego, że prezes PiS obawiał się rozgłosu. Taśmy niszczą wizerunek Jarosława Kaczyńskiego jako człowieka, który nie ma pojęcia o finansach, i udowadniają, że prezes PiS jest biznesmenem najwyższych lotów. Jak sam przyznaje na taśmach, wie, że może być uważany za jednego z najbardziej zamożnych Polaków. I zdaje sobie sprawę, że byłaby to dla niego wizerunkowa katastrofa.

WSTRZYMANA INWESTYCJA, BRAK ZAPŁATY: 
Gdy Kaczyński wstrzymał inwestycję, Srebrna odmówiła zapłaty Birgfellnerowi i kancelarii adwokackiej za pracę, nie chciała też pokryć wydatków Austriaka poniesionych przy dotychczasowym przygotowaniu projektu. Całkowite wynagrodzenie przedsiębiorcy miało wynieść 3 proc. wartości inwestycji, czyli ok. 39 mln zł.
Prezes PiS zaproponował Birgfellnerowi „układ”.

– Niech pan nas pozwie, podpiszemy ugodę, zyskamy tytuł do wypłaty i wypłacimy pieniądze - powiedział w nagranej rozmowie do Austriaka

Najwyraźniej układ zaproponowany przez prezesa nie był dla Birgfellnera ani jasny, ani korzystny. Przedsiębiorca zrozumiał, że Kaczyński nie ma zamiaru wywiązać się z zawartej umowy. W ubiegły piątek prawnicy Birgfellnera – Roman Giertych i Jacek Dubois – wysłali do warszawskiej prokuratury zawiadomienie o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego”. Austriacki biznesmen zarzuca prezesowi partii rządzącej „dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów”.

Budynek przy ul. Srebrna 16 w Warszawie, 12 września 2016
Budynek przy ul. Srebrna 16 w Warszawie, 12 września 2016  Fot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl

ZŁAMANIE USTAWY O PARTIACH POLITYCZNYCH:
Jarosław Kaczyński na nagraniach ujawnionych przez "Wyborczą" przyznaje m.in., że spółka Srebrna działa w imieniu oraz interesie Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdza tym samym, że świadomie i celowo łamie ustawę, która zakazuje partiom prowadzenia działalności gospodarczej. Zabrania tego art. 24 ustawy o partiach politycznych zakazujący działalności gospodarczej.

Powyżej przedstawiamy wyliczenie najważniejszych elementów afery wokół taśm Jarosława Kaczyńskiego. Szczegóły, czyli pełen stenogram i nagranie, dostępne są na Wyborcza.pl. Cały artykuł Iwony Szpali i Wojciecha Czuchnowskiego znajdziecie zarówno w wydaniu papierowym, jak i w internecie

DRUGIE NAGRANIE PREZESA PiS

Prezes PiS miał 2 sierpnia 2018 r. ostatnie spotkanie w sprawie budowy wieżowców na Srebrnej. Powtórzył, że wycofuje się z inwestycji. Mówił też, że brak umowy na prace austriackiego przedsiębiorcy przy projekcie to zaniechanie. Trzy miesiące później w Warszawie (i w całej Polsce) miały się odbyć wybory samorządowe. Informacja o budowie przez związaną z PiS spółkę Srebrna bliźniaczego wieżowca na cześć prezesa i jego brata za 1 mld 300 mln zł byłaby fatalna dla wizerunku partii i jej kandydata na prezydenta Warszawy Patryka Jakiego.

- Jest kampania o charakterze czysto politycznym pod tytułem: partia buduje wieżowiec, azjatyckie stosunki czy nawet zgoła stwierdzenie, że to ja buduję, a w związku z tym jestem niezwykle zamożnym człowiekiem. Nie możemy sobie na to pozwolić - tłumaczył Jarosław Kaczyński przyczynę rezygnacji z projektu.

Taśmy Kaczyńskiego: Partia buduje wieżowiec [DRUGIE NAGRANIE AUDIO I STENOGRAM]

SREBRNA JAK WOREK AFER. ZEZNANIA ROBERTA NOWACZYKA

Miało to być zwykłe przesłuchanie przed komisją badającą nadużycia przy reprywatyzacji w Warszawie. Komisją kieruje Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, poseł, były kandydat PiS na prezydenta stolicy. Przesłuchanie miało być ważne, bo w czwartek zeznawał adwokat Robert Nowaczyk, negatywny bohater afery reprywatyzacyjnej. Przez lata masowo przejmował nieruchomości odebrane prawowitym właścicielom dekretem Bieruta z 1947 r. Po 2016 r. wiele miesięcy siedział w areszcie, jest oskarżony i czeka na proces.

Ale przesłuchanie przybrało niespodziewany obrót. Nowaczyk mówił m.in. - Miałem skupować roszczenia do Srebrnej 16, by można je było wsadzić do szuflady i wtedy spółka Srebrna miałaby czystą sprawę.

Co zeznał Nowaczyk przed komisją Jakiego?

Okazuje się, że Srebrna ma problem. Do działki, na której spółka związana z PiS chce budować wieżowiec, są roszczenia. Do czasu ostatecznego wyjaśnienia statusu gruntów nie da się tam bezpiecznie inwestować.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Dzisiejszy przekaz dla trolli brzmi: :Kapiszon, nic tam nie ma, nic się nie stało".

    Jak na aferę za setki milionów, uderzającą osobiście w samego prezesa i kreowany przez niego mit o uczciwości w polityce to ten przekaz wydaje się wyjątkowo nieporadny i chaotyczny
    Na co liczą tak cienko popiskując? Na to, że Nowogrodzka pilnie wygeneruje jakieś nośne wydarzenie, które zdoła przykryć smród sączący się z Srebrnej? Małe szanse. Przymknięcie Bartłomieja M. (jacy to my bezstronni i uczciwi) wystarczyło na dobę. A i tak nie wiadomo czym się skończy, bo Misio dużo wie i ma wystarczające kwalifikacje moralne, by się boleśnie odwinąć.

    W ogólności widać pocieszającą tendencję.
    Mniej więcej od wyborów samorządowych, a na pewno od afery KNF (7.11) PiS wyraźnie stracił zdolność do narzucania tematów. Miota się, sięga do coraz agresywniejszej retoryki, ale z trudem nadąża z gaszeniem pożarów. W zasadzie nie ma tygodnia, żeby nie zdarzyło się coś nowego, co wymaga kolejnej pilnej narady na Nowogrodzkiej. Psia grypa, Marsz Narodowców, afera KNF, Glapiński i jego dwórki, zamach na Pawła Adamowicza, odstrzał dzików, protesty nauczycieli, przekręty przy refundacji leków, korupcja w KGHM...

    Miliard w środę.. miliard w sobotę (do stracenia). ;-)
    już oceniałe(a)ś
    71
    0
    Mam nadzieję że to początek końca. I że następna partia rządząca będzie miała na względzie interes Polaków.
    już oceniałe(a)ś
    58
    0
    Czyli krótka historia drogi Jarosława Kaczyńskiego z socjalizmu do oligarchicznego kapitalizmu

    ps. Były Dwie wieże, Kaczyńskiego. Czas na Powrót króla, Tuska :)
    @def11
    Drużyna Pierścienia..
    Dwie Wieże..
    Powrót Króla..

    Dobre! Kupuję!!
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    @mdzj
    oddam w dobre ręce :)
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    @def11

    Trochę szkoda że nie jest to jedna wieża, z której Oko Prezesa trwałoby na straży podległych mu ziem.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Wyobrazam sobie, ze moherowe berety jeszcze uprzejmie doplaca, aby prezes te wiezowce postawil. Tak, jak doplacaja do szwindli Rydzyka. Wyznawcy PiS-u nie przeczytaja ani slowa z dowodow przeciwko niemu, wysluchaja wieczorem pochlebnych Wiadomosci i przejda do porzadku dziennego. Niestety.
    @AggieW
    Suwerena to nie rusza bo suweren wzruszy ramionami i stwierdzi "wszyscy kradną ale ci dali 500" i tyle odniśnir zidiocenia Polskiego ludu. Co ma obiecać opozycja, większe rozdawnictwo? Tylko to rusza nasz zidiociały lud. Nawet solidarność szła w 90% z hasłami socjalnymi Polacy nie zasłużyli na demokrację.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Chrzanowski przynajmniej próbował, miał szumidła..
    już oceniałe(a)ś
    36
    0
    Ten przekręt nazwałbym "aferą Nuneaton". PiS by ukryć swoje powiązania z inwestycją K-Towers założyło spółkę-słup Nuneaton, która nie miała żadnych własnych funduszy. Kaczyński uzywając swoich wpływów namówił Austriaka do zawarcia umowy z tą spółką. Gdy plany się rozleciały nie ma komu zapłacić Austriakowi. Wmanewrował gościa jak Amber Gold swoich klientów. Na nagranej rozmowie Kaczyński przedstawia Austriakowi karkołomną propozycję rozwiązania problemu przez pozew sądowy. Kaczyński obiecuje, że zezna przed sądem, że Austriak pracował na jego rzecz. To dopiero byłaby medialna wtopa! Austriak nie jest idiotą, by w to uwierzyć. Kaczyński wmanewrował Austriaka i udaje przed nim niewiniątko i ściemnia. Austriak wybrał jedyną rozsądną drogę - idzie do sądu, ale nie z pozwem cywilnym tylko zgłasza przestępstwo oszustwa.
    Podsumowując. Kaczyński jako zawodowy poseł nie ma prawa prowadzić działalności gospodarczej. Mimo to prowadzi ją przez podstawionych ludzi i na dodatek oszukuje. Sam jest niby czysty, gdyż osobiście niczego nie podpisuje. Jak capo di tutti capi.
    już oceniałe(a)ś
    35
    0
    Tak ważną rozmowę nagrywać na tak słabym sprzęcie? Pożałowania godne ledwo słychać..Ale dobrze, że słychać...
    już oceniałe(a)ś
    35
    0
    kto by pomyślał, te ileś lat temu, że pożarta przez PiS "przystawka" odbije się Prezesowi czkawką po latach i to tyle już razy.... brawo Panie mecenasie Giertych :))
    @cat-echetka
    Chyba kaczy trafił na kogoś bardziej przebiegłego od siebie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @Lasentinelle
    Raczej powiedziałbym, że dla niego niestety, a stety dla nas, trafił na znacznie inteligentniejszego przeciwnika, a do tego wysokiej klasy prawnika.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0