Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

1

W 2016 r. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych wytoczyła nam i „Newsweekowi” proces o ochronę dóbr osobistych. Żąda przeprosin i zapłaty 100 tys. zł na cel społeczny za artykuły opisujące działania prawne tej państwowej spółki.

2

PWPW zażądała też przeprosin i 50 tys. zł na cel społeczny za publikację „Prezes państwowej spółki, człowiek Macierewicza, zaprasza na mszę” w marcu 2016 r. Pisaliśmy tam o zwolnieniach pracowników PWPW i zamawianiu przez nowy zarząd mszy, na które „zapraszał” pracowników.

3

Minister sprawiedliwości wytoczył nam proces o nakazanie publikacji sprostowania po artykule „Brońmy NGO-sów” ze stycznia 2017 r. Informowaliśmy w nim, że rząd i urzędy centralne ucinają dotacje dla organizacji pozarządowych krytycznych wobec PiS.

4

Tenże minister wytoczył nam proces o sprostowanie po artykule „Dadzą zarobić ludziom Szydło” z września 2017 r. Opisaliśmy w nim, że finansowana przez państwowe spółki Polska Fundacja Narodowa zamawia usługi u osób związanych z władzą, m.in. u pracowników kancelarii premier Beaty Szydło.

5

Zbigniew Ziobro wytoczył nam proces o sprostowanie po artykule „Związkowe pułki Ziobry” z listopada 2017 r. Był to opis karier prokuratorów związanych ze Zbigniewem Ziobrą oraz kwalifikacji zawodowych samego ministra – i to właśnie było przedmiotem pozwu.

6

Minister Ziobro wytoczył nam także proces o sprostowanie po komentarzach „Jesienią będą wsadzać” i „Zanim jesienią zaczną sadzać” z marca 2017 r., w których autor prognozował skutki oddania ministrowi sprawiedliwości-prokuratorowi generalnemu władzy nad sądami, w tym nominowania prezesów sądów powszechnych. Dziennikarz oceniał te zmiany jako zamach na niezawisłość sędziów i niezależność sądów. Krytykując tryb losowego przydzielania spraw sędziom, wskazał na możliwość wpływania nań przez ministerstwo.

7

Telewizja Polska wytoczyła nam proces o sprostowanie po artykule „Morawiecki przyszedł, Kurski musi odejść? W PiS zaczepiają: Słyszała pani, ile Sławomir dostał od TVP za jedną piosenkę?”. W styczniu 2018 r. opisaliśmy ogromne wydatki TVP na koncert sylwestrowy w Zakopanem. TVP nie odpowiedziała na pytania przed publikacją.

8

TVP zażądała przeprosin i 20 tys. zł na cel społeczny za artykuł „Kayah na liście gorszego sortu TVP” z maja 2018 r., w którym podaliśmy przykłady cenzurowania przez kierownictwo TVP wykonawców czy treści z przyczyn politycznych. Dotyczyło to m.in. występu Kayah na festiwalu w Opolu, Artura Andrusa, Krystyny Jandy, Natalii Przybysz, Macieja Stuhra czy filmów „Ida” i „Pokłosie”.

9

TVP zażądała od naszego wydawcy Agory SA oraz autorki i redaktorki naczelnej serwisu Wyborcza.pl przeprosin i 20 tys. zł na cel społeczny za komentarz „Jacek Kurski cenzuruje Opole?” z maja 2017 r. Była to krytyka cenzurowania artystów czy filmów z powodów politycznych.

10

Polska Grupa Zbrojeniowa wytoczyła nam proces o sprostowanie po artykule „Wielki fortel Autosana, czyli co zrobić, by politycy się nie wściekli” z sierpnia 2017 r., w którym autor opisał nieudany przetarg MON na dostawę autobusów. Państwowa spółka Autosan należąca do PGZ spóźniła się ze złożeniem dokumentów, co wykluczyło ją z przetargu.

11

PGZ wytoczyła nam proces o sprostowanie po artykule „Autosan: misja niewykonalna” dotyczącym tego samego przetargu.

12

PGZ wytoczyła nam też proces o sprostowanie po artykule „Władze Autosanu wiedziały, że nie spełniają kryteriów przetargu. Oferowały MON w zamian amfibię” z sierpnia 2017 r.

13

Partia PiS wytoczyła nam proces po komentarzu Wojciecha Czuchnowskiego „Mafijne państwo PiS” z listopada 2015 r., o ułaskawieniu przez prezydenta Dudę byłych partyjnych kolegów, w tym Mariusza Kamińskiego, koordynatora służb specjalnych w poprzednim (i obecnym) rządzie PiS. Został on nieprawomocnie skazany na trzy lata więzienia za przekroczenie uprawnień. Prezydent nie czekał z ułaskawieniem na prawomocne zakończenie sprawy karnej. Decyzję tę powszechnie potępiły środowiska prawnicze. Zakwestionował ją też Sąd Najwyższy, gdyż ułaskawienie winno dotyczyć skazanego prawomocnie. Dziennikarz skomentował: „Tak nie działa państwo demokratyczne, tak działa państwo mafijne”.

14

Partia PiS zażądała przeprosin i 30 tys. zł na cel społeczny od autorów cyklu artykułów z lutego i marca 2018 r. na temat planów budowy w Warszawie wieżowca przez powiązaną z PiS spółkę Srebrna, w której władzach zasiadają bliscy współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego. Dziennikarze informowali o zarzutach, jakie były urzędnik ratusza (aresztowany w aferze reprywatyzacyjnej) stawiał ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu, jego zastępcy Maciejowi Wąsikowi i szefowi CBA Ernestowi Bejdzie.

15

Polska Fundacja Narodowa zażądała sprostowania do artykułu „Utracony raj żeglarskiego mistrza świata” z kwietnia 2018 r. na temat marnotrawienia przez fundację publicznych pieniędzy.

16

Ta sama PFN wytoczyła nam proces o sprostowanie do artykułu „Polska Fundacja Narodowa zatrudniła agencję PR” z kwietnia 2018 r., w którym informowaliśmy, że zarząd fundacji za publiczne pieniądze wynajął agencję PR, by dbała o wizerunek PFN.

17

Poseł PiS Andrzej Kosztowniak w pozwie o ochronę dóbr osobistych zażądał przeprosin po artykułach „Ukręcony łeb Pierwszaka” i „Układ radomski PiS” z sierpnia 2018 r. oraz „Układ radomski PiS. Jak ukręcono łeb korupcyjnemu śledztwu CBA” na stronach Wyborcza.pl. Był to opis tajnej notatki CBA, z której wynikało, że agenci mieli uzasadnione podejrzenia korupcji wśród polityków PiS i przedsiębiorców z Radomia. Gdy PiS przejął władzę, CBA odstąpiło od prowadzenia sprawy.

18

Senator PiS Grzegorz Bierecki w pozwie o ochronę dóbr osobistych zażądał przeprosin, usunięcia z internetu fragmentu materiału prasowego oraz 50 tys. zł na cel społeczny. Chodzi o artykuł „Spokój za 40 milionów. Bankier Leszek Czarnecki oskarża Komisję Nadzoru Finansowego” (Wyborcza.pl z listopada 2018 r.), w którym dziennikarze ujawnili nagranie rozmowy Czarneckiego z przewodniczącym KNF Markiem Chrzanowskim składającym mu propozycję korupcyjną. Bierecki zażądał usunięcia ze stenogramu rozmowy fragmentu, w którym mowa o nim samym i o próbie ulokowania w Getin Noble Banku kilkudziesięciomilionowej lokaty.

Niektóre z wymienionych spraw już się zakończyły, wiele wygraliśmy, inne się toczą. Dostajemy też wezwania przedsądowe z żądaniami zaprzestania publikowania materiałów, zapłaty dużych sum pieniędzy bądź przeprosin. Wezwania takie przysłali nam m.in. szef Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski, PiS, Polski Fundusz Rozwoju, a ostatnio NBP.

Szykany prawne ze strony władz traktujemy jako próby cenzurowania wolnej prasy i zamach na wolność słowa. Celem jest zastraszanie dziennikarzy, zniechęcenie wydawcy do krytycznych publikacji, wytworzenie tzw. efektu mrożącego. Takie postępowanie jest zakazane przez Konstytucję RP oraz przyjęte przez Polskę standardy prawa międzynarodowego.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.