Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W środę po godz. 23 na stronie Sejmu pojawił się projekt poselski dotyczący Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację i rozstrzyga budzące wątpliwości zagadnienia prawne. Rozpoznaje też protesty wyborcze oraz stwierdza ważność wyborów i referendów ogólnopolskich. Pierwszy prezes Sądu Najwyższego jest też jednocześnie przewodniczącym Trybunału Stanu.

Kluczowy przepis projektu stwierdza, że dotychczasowy skład Sądu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku. O tym, kto zostanie, a kto odejdzie, zdecyduje minister Zbigniew Ziobro. On też będzie mógł delegować nowych, tymczasowych sędziów do Sądu Najwyższego. Wymóg? 10-letnie doświadczenie jako sędzia rejonowy, prokurator rejonowy, adwokat, radca czy notariusz.

Jerzy Stępień: To nie tylko zamach na Sąd Najwyższy, ale również ograniczenie prerogatyw prezydenta.

Uzasadnienie projektu zawiera kuriozalne stwierdzenia. Na przykład takie, że konstytucyjnie gwarantowana nieusuwalność i nieprzenoszalność sędziów „nie ma charakteru absolutnego”. Posłowie PiS stwierdzają, że możliwość odwołania dotychczasowego składu Sądu Najwyższego ma na celu „zapewnienie niezakłóconego funkcjonowania Sądu Najwyższego”.

- Czarna środa - tak bym określiła ten wczorajszy wieczór - komentowała wczoraj na specjalnej konferencji prasowej pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf (tego samego dnia PiS przegłosował w Sejmie ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych). - Ustawa w zasadniczy sposób zmienia charakter Sądu Najwyższego. Najbardziej niepokoi nas bardzo duża władza ministra sprawiedliwości nad sędziami. To jest groźne dla ustroju, w którym żyjemy – oceniła.

Szokujący projekt wywołał przerażenie wśród opozycji i sprzeciw części społeczeństwa. W ten weekend w obronie Sądu Najwyższego zaplanowane są aż trzy demonstracje.

Partia Razem protestuje pod Pałacem Prezydenckim. Nawołuje Dudę do weta

Pierwszą, w sobotę o godz. 15 pod Kancelarią Prezydenta, organizuje Partia Razem. Protest odbywa się pod hasłem: "Nie oddamy wolnych wyborów!". Udział w wydarzeniu zapowiedziało na Facebooku na razie nieco ponad 800 osób, a kolejne 3 tys. są zainteresowane wydarzeniem. 

"Wolne i uczciwe wybory są zagrożone! W środę w nocy posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie projekt ustawy, która podporządkuje Sąd Najwyższy ministrowi Ziobrze. Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze i zatwierdza wyniki wyborów, rozstrzyga w kwestii finansowania partii politycznych. Musi być poza wszelkimi podejrzeniami o partyjne sterowanie. Nie można dopuścić do podporządkowania go politykowi!" - czytamy w opisie wydarzenia.

Wspólne oświadczenie byłych prezesów TK. "Bez niezależnego wymiaru sprawiedliwości nie istnieje państwo prawa".

"Polskie sądy wymagają reformy. Często stawały po stronie silniejszych, przeciwko słabym - jak w przypadku reprywatyzacji. Ale to, co wyprawia dziś PiS w sprawie Sądu Najwyższego, to nie jest żadna naprawa sądownictwa, tylko ordynarny skok na stołki!" - piszą organizatorzy.

Jak tłumaczą, spotykają się pod Pałacem Prezydenckim, ponieważ "to prezydent stoi na straży konstytucji oraz zapisanej w niej zasady trójpodziału władzy". "Będziemy domagać się od Prezydenta Andrzeja Dudy, żeby sprzeciwił się tej skandalicznej ustawie i już teraz zadeklarował, że jeśli Sejm przyjmie tę skandaliczną ustawę, wykorzysta prawo weta" - deklarują. Jednocześnie zapraszają do udziału w innych akcjach przeciwko niszczeniu Sądu Najwyższego.

KOD przypomina słowa Stalina: "Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy"

Drugi protest odbędzie się w niedzielę o godz. 15 pod Sejmem. Protest "To NIE koniec! Powstrzymajmy zamach stanu" organizuje Komitet Obrony Demokracji. Na Facebooku 6,2 tys. osób zadeklarowało swój udział, a 14 tys. osób jest zainteresowanych demonstracją.

"12 lipca 2017 r. partia PiS w sposób ordynarny i już zupełnie jawnie zdecydowała się przeprowadzić ustrojowy zamach stanu. Zdemolowano Krajową Radę Sądownictwa. Nowa ustawa w praktyce likwiduje niezależność sądów, a tym samym konstytucyjną zasadę trójpodziału władzy. Bardziej jaskrawy jest jednak projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, który chwilę przed północą trafił do laski marszałkowskiej w trybie poselskim – tzw. szybka ścieżka legislacyjna – chcą więc dokonać dzieła totalnego zniszczenia jeszcze w wakacje" - czytamy.

Obywatel K. w sieci Ziobry. Jak może wyglądać proces po wejściu w życie reformy PiS?

"Sąd Najwyższy Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza ważność wyborów do Sejmu i Senatu oraz wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a także ważność referendum ogólnokrajowego i referendum konstytucyjnego. Nie sposób mieć już żadnych wątpliwości – PiS chce zagarnąć kontrolę nad wszystkimi wolnymi wyborami w naszym kraju. One nie mają już być wolne!" - twierdzą organizatorzy. I przypominają słowa Stalina: „Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy”.

Protestują sami sędziowie. "Tylko świece. Żadnych znaków czy emblematów"

Również w niedzielę o godz. 21 "Łańcuch światła" na placu Krasińskich (gdzie mieści się Sąd Najwyższy) organizuje Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia". Ich zaproszenie jest krótkie.

"16 lipca 2017 r. postanowiliśmy się spotkać, by okazać, jak bardzo ważne dla naszego kraju są instytucje, których niezależność gwarantuje, że jesteśmy obywatelami demokratycznego państwa prawa. Zapraszamy wszystkich, którym dobro naszej Ojczyzny leży na sercu, by przyłączyli się do nas i przyszli w najbliższą niedzielę o godzinie 21 pod siedzibę Sądu Najwyższego ze świecami. Stwórzmy łańcuch światła i czystych intencji. Bądźmy razem!

PS. Prosimy przynieść tylko świece. Prosimy nie używać żadnych znaków czy emblematów".

Na protest mają przyjechać sędziowie z całej Polski. - Chcemy przez to pokazać sędziom Sądu Najwyższego, ale też innym, że nie jest nam to obojętne. Niemniej zapraszamy nie tylko sędziów, lecz także wszystkich obywateli - mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Iustitii. - Wymyśliliśmy łańcuch światła, bo wierzymy, że światło w końcu zwycięży.

Sprawozdawca z PiS nie zostawia złudzeń: "Nie wycofamy się ze zmian w Sądzie Najwyższym. Europa? To my stanowimy prawo".

Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" (działające od 1990 r.) to największe stowarzyszenie sędziowskie w Polsce liczące ponad 3,5 tys. członków, co stanowi ok. jednej trzeciej ogólnej liczby sędziów. "Siłą naszego Stowarzyszenia jest nie tylko jego liczebność, ale przede wszystkim fundamenty, na których jest zbudowane. Kamieniem węgielnym są zasady demokratycznego państwa prawa, w szczególności konstytucyjna zasada niezależności sądów i niezawisłości sędziów" - czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia.

Największy protest pod Sejmem. Protesty też w kraju - w Lublinie w piątek, we Wrocławiu w sobotę

W niedzielę o godz. 15 rozpocznie się protest przed Sejmem w Warszawie. Do uczestnictwa w niedzielnym wydarzeniu namawiają m.in. KOD oraz Obywatele RP. Na Wiejską mają przyjechać ludzie z całego kraju.

W Lublinie na piątkowy wieczór działacze opozycji zaplanowali protest przed biurami poselskimi Prawa i Sprawiedliwości. W proteście wezmą udział m.in. przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji i Platformy Obywatelskiej.

„Wszystkich Obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, którym drogie są idee Wolności, Równości i Demokracji, niezależnie od barw i sympatii politycznych, wzywamy do udziału w proteście przed biurami Posłów PiS na ul. Królewskiej o godz. 18” - napisali organizatorzy w komunikacie.

We Wrocławiu protest odbędzie się w sobotę w południe na Rynku, pod pręgierzem. Organizatorem jest inicjatywa Wrocław dla Demokracji oraz wrocławski KOD.

W Krakowie protest wspólnie organizują małopolski KOD, Zjednoczona Małopolska Opozycja, Partia Razem, Nowoczesna i Platforma Obywatelska. Protest rozpocznie się w niedzielę o godzi. 15 na Rynku Głównym koło Ratusza.

Poznań natomiast protestował w czwartek na placu Wolności. Protest zorganizował wielkopolski KOD. Na plac w centrum miasta przyszło kilkaset osób. Za to na niedzielę wielkopolscy zwolennicy KOD szykują się do wyjazdu do Warszawy. - Jest już kilkudziesięciu chętnych, ale ta liczba wciąż rośnie. Organizujemy prywatne samochody. Wiem, że część osób chce skorzystać ze środków komunikacji - mówi Tomasz Adamiec, rzecznik KOD w Poznaniu. Ponadto w niedzielę wieczorem o godz. 21 na placu Wolności odbędzie się protest na wzór tego, który przygotowuje Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" przed gmachem Sądu Najwyższego w Warszawie. Poznaniacy też zabiorą ze sobą świeczki i latarki. Wydarzenie dostępne jest na Facebooku pod nazwą: "Łańcuch światła - Poznań - akcja w obronie niezawisłości sądów".

W Szczecinie w niedzielę o godz. 15 rozpocznie się manifestacja przed szczecińską siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul Mickiewicza 69. Udział już zapowiedzieli lokalni działacze Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej oraz sympatycy KOD. Ponadto szczecinianie, podobnie jak poznaniacy, szykują się na wyjazd do Warszawy, by wziąć udział w protestach pod Sejmem i przy Sądzie Najwyższym.

Lokalnych protestów nie organizuje KOD w Toruniu. Działacze komitetu skupiają się na protestach w Warszawie i organizują dla chętnych wyjazd do stolicy w niedzielę 16 lipca. Autokary wyjadą ok. godz. 10 z Torunia i Bydgoszczy, a osoby chętne mogą zapisać się na wyjazd pod nr. tel. +48 729 055 216

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.