Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pytanie sformułowane bardzo ogólnie, bo nie o wiedzę, ale o społeczne nastroje tutaj chodziło. Oto, jak przedstawiają się wyniki tej mikropróby.

Daria, 21 lat, Brańsk : Jestem za przyjmowaniem uchodźców do Polski. Nie wiem, jak to dokładnie wytłumaczyć, nie rozumiem oburzenia ludzi, którzy nie chcą pomagać, to jest po prostu brak empatii. Wiadomo, że będą jakieś przypadki przemocy, ale wątpię, żeby w Polsce były jakieś, na przykład na Światowych Dniach Młodzieży. I tak ogólnie to uważam, że trzeba pomagać ludziom, a nie że wielkie oburzenie, że każdy uchodźca to terrorysta.

Ryszard, 65 lat, Zakopane [odpowiedział wierszem] : Uchodźce to dla Polski niebezpieczne bodźce. Pytali mnie, co myślę o Wałęsie, a ja mówię, nie pytajcie górala o Wałęsie, bo górala to trzęsie. To jest bardzo niedobrze i dla Europy, no i polskie chłopy też nie za bardzo mają zdanie. No bo po co nam, jak my mamy tyle emigrantów, wie pani, na Wschodzie, przecież jak Polacy wrócą ze Wschodu, to będzie kupa w Polsce głodu.

Sebastian, 16 lat, Łódź, i Tomek, 19 lat, Warszawa Sebastian: Nie mam nic przeciwko nim, gdyby nie to, że niebezpieczne jest ich przyjmowanie, bo między nimi mogą być terroryści, ale wątpię, żeby w Warszawie chcieli się detonować. Tomek: W samym uchodźstwie nie ma nic złego, tylko że wśród uchodźców z Arabii Saudyjskiej są zgromadzenia terrorystów i to jest problem.

Alina, 57 lat, Rumia : Ja jestem raczej przeciw. Bo to są uchodźcy, którzy częściowo są terrorystami, i tak naprawdę nie wiadomo, z kim mamy do czynienia. I to jest inna kultura i inna religia, ja jestem na nie.

Jan, 72 lata, Warszawa : Sądzę, że trzeba pomóc uchodźcom. Polakom pomagano. Być może wśród uchodźców są terroryści, ale wśród Polaków są tak samo, zabijają, strzelają, obcinają głowy. Trzeba pomagać i w ogóle nie poddaję tego pod dyskusję.

Daniel, 39 lat, Cork, Irlandia : Przez sześć miesięcy zajmowałem się uchodźcami z Nigerii i z Bliskiego Wschodu. Na pewno jest to duża część ludzi, którzy potrzebują pomocy, ale nie jestem za otwieraniem granic. Ja, podróżując, muszę za każdym razem okazać paszport, mimo że jestem obywatelem Unii Europejskiej, a ci ludzie idą dużą grupą, nikt nie sprawdza ich przeszłości. Owszem, trzeba im pomóc, ale należy to dobrze logistycznie załatwić.

Joanna, 61 lat, Warszawa : To jest straszny problem dla Europy, dla nas. Trzeba coś z tym zrobić. Ja uważam, że przyjmować, ale nie twierdzę, że to łatwe. XXI wiek to jest wiek migracji. Jak byłam w szkole podstawowej, to obiecywali nam, że przyjdą Chińczycy i opanuje nas żółta rasa. Na razie wysyłają tylko swoje produkty, ale za to przychodzą ci z Afryki. Może właśnie obserwujemy zmiany cywilizacji, koniec jednej i początek drugiej, no i co na to poradzimy? Nic nie poradzimy.

Kinga, 28 lat, Kielce : To jest problem całego świata i całej Europy. Ale ludzie boją się uchodźców i to jest jeszcze większy problem. W Islandii mieszkańcy sami zaprosili uchodźców do domu, nie boją się, że ktoś wysadzi się na lotnisku. Jeśli zdecydujemy się na przyjęcie uchodźców, to powinniśmy też zadbać o wolontariuszy, którzy będą zajmowali się uświadamianiem społeczeństwa. I zadbać o bezpieczeństwo, tak żeby nie było jak w Niemczech, gdzie pojawia się kwestia: przyjmować czy nie przyjmować, a nie mówi się o tym, jak sprawić, żeby ludzie czuli się bezpiecznie.

Franek, 37 lat, Milanówek : Ja nie jestem za ani przeciw i w ogóle mi to nie przeszkadza, i nie sądzę, że będzie mi to przeszkadzało.

Małgorzata, 31 lat, Poznań : Nie mamy nic przeciwko uchodźcom, nie powinniśmy zapominać, że też korzystaliśmy z pomocy międzynarodowej, zwłaszcza w czasach Polski Ludowej, cały czas wyjeżdżamy w celach zarobkowych i tak samo można o nas mówić jako o zagrożeniu gospodarczym. A kiedy ktoś mówi o tej różnicy kulturowej, no to przecież po to wyjeżdżamy na wakacje. Ja uważam, że to nas może tylko ubogacić.

* Małgorzata Halber (ur. 1979 r.) - przez wiele lat znana z małego ekranu - najpierw jako jedna z prowadzących "5-10-15", potem jako filar telewizji muzycznej Viva Polska. Dziennikarka, rysowniczka, didżejka, wokalistka i basistka zespołu Wyjebani w Dobrej Wierze. W głośnym debiucie "Najgorszy człowiek na świecie" (2015) mierzyła się z chorobą alkoholową. Niedawno wydała "Kołonotatnik z Bohaterem", papierową edycję jej internetowego komiksu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.