Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Doniesienie zawiera żądanie uznania wysyłającego za osobę pokrzywdzoną. Taki status daje prawo odwołania się do sądu od odmowy wszczęcia lub od umorzenia postępowania.

>> Tutaj ściągniesz wzór zawiadomienia w wersji PDF do wysłania listem lub faksem

>> Tutaj ściągniesz wzór zawiadomienia w wersji tekstowej do wysłania przez system ePUAP

UWAGA! W opublikowanym pierwotnie wzorze zawiadomienia do prokuratury znalazł się błąd - w uzasadnieniu zamiast artykułu 231 k.k. pojawił się artykuł 321 k.k. Poprawiliśmy go. Wysłanie zawiadomienia z błędem nie ma jednak wpływu na jego merytoryczne rozpatrzenie przez prokuraturę. Nie trzeba go wysyłać drugi raz. Mimo to przepraszamy i dziękujemy czytelnikowi Januszowi Dobrowolskiemu za zwrócenie nam uwagi na pomyłkę

Zawiadomienie można przesłać do prokuratury e-mailem (sekretariat@warszawa.po.gov.pl), faksem (22 217 32 00) lub listownie (adres na wzorze zawiadomienia). Wystarczą wpisanie swoich danych i podpis.

Na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie można składać zawiadomienie o przestępstwie poprzez system ePUAP .

Zawiadomienie do prokuratury okręgowej w Warszawie wysłali już Jarosław Kurski, Wojciech Fusek, Ewa Siedlecka i Piotr Stasiński z "Gazety Wyborczej".

Niech ilość przejdzie w jakość. Dziesiątki (może setki) tysięcy zawiadomień utrudnią prokuraturze zlekceważenie sprawy. To taki sam rodzaj społecznego sprzeciwu jak marsze czy pikiety. Prokuratura ma obowiązek stać na straży praworządności, a nie interesu władzy politycznej. Pokażmy, że o tym wiemy. Sejm i rząd rozmontowały mechanizm ochrony prawnej. Nie pozwólmy, by znowu, po 27 latach, prawo było tylko na papierze.

Wielu z nas, obywateli, uczestniczyło w sobotnim marszu w obronie Trybunału. Od tygodnia pikietujemy kancelarię premiera, żądając publikacji wyroku. Stanął tam licznik dni zwłoki. Co jeszcze możemy zrobić? Możemy wszyscy zacząć korzystać z naszego prawa do egzekwowania prawa.

Władza pozwala sobie cenzurować wyroki Trybunału i decydować, które i na jakich warunkach wejdą w życie. Chce wyeliminować kontrolę zgodności z konstytucją uchwalanych przez siebie ustaw. Rozszerzyła sobie inwigilację obywateli. Przejęła władzę nad prokuraturą i zapewniła prokuratorom bezkarność w razie łamania przepisów. Obsadza urzędy ludźmi, dla których wola polityczna ma być ważniejsza od prawa.

Ale prawo nadal istnieje. Przede wszystkim to najważniejsze - umowa społeczna, czyli konstytucja. Ona umożliwia nam dochodzenie naszych konstytucyjnych praw. Jednym z nich jest życie w demokratycznym państwie opartym na prawach człowieka, podziale i równoważeniu się władz. Władza polityczna według konstytucji nie stoi nad władzą sądowniczą. Egzekwujmy to!

Kilka osób skierowało już do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa niedopełnienia obowiązków poprzez nieopublikowanie wyroku Trybunału. Poprzednie takie zawiadomienie, dotyczące wyroku TK z 3 grudnia, gdy mieliśmy jeszcze prokuraturę niezależną od rządu, skończyło się umorzeniem śledztwa. Prokuratura uzasadniła, że wyrok jednak został opublikowany. A więc gdyby nie został - mielibyśmy przestępstwo.

Takie było dwa miesiące temu rozumowanie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tej samej, która właśnie dostała kilka zawiadomień o przestępstwie niepublikowania wyroku z 9 marca. Odmowa publikacji wyroku Trybunału - wbrew konstytucji, ustawie o ogłaszaniu aktów prawnych i ustawie o Trybunale - jest działaniem na szkodę interesu publicznego i prywatnego. Sytuacja, gdy Trybunał orzeka niekonstytucyjność przepisu, a nieopublikowanie tego wyroku pozostawia obalony przepis w obrocie prawnym, grozi chaosem w skali państwa, zagrażając jego sprawności i bezpieczeństwu prawnemu. Zagraża bezpieczeństwu prawnemu każdego z nas. I naraża interes Polski za granicą, podważając autorytet i zaufanie do naszego kraju.

Bezprawność działania władzy politycznej jest oczywista. Czy jednak będzie oczywista dla prokuratury pod wodzą Zbigniewa Ziobry? Ministra sprawiedliwości, który twierdzi, że gdyby premier Beata Szydło opublikowała wyrok Trybunału, mogłaby stanąć przed Trybunałem Stanu. W ustach szefa wszystkich prokuratorów brzmi to jak groźba.

Bezprawiu możemy się sprzeciwić prawem.

 

Zobacz też: Prof. Ewa Łętowska o raporcie Komisji Weneckiej. "Trybunał nie jest od zawierania kompromisów politycznych"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.