Dziś w Sejmie projekt zmian w konstytucji. Kukiz'15 i PiS chcą wygasić obecny Trybunał Konstytucyjny. Nowy może nie zostać powołany.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do przyjęcia poprawki do konstytucji potrzeba dwóch trzecich głosów. Przy obecności wszystkich 460 posłów za nowelizacją musiałoby zagłosować 307. Ale przy obecności wymaganego minimum - połowy posłów, już tylko 153. PiS z Kukiz'15 mają razem 275 głosów.

Gdyby opozycja nawaliła, zmiana może przejść. Tak jak w 1934 r., gdy po wyjściu opozycji uchwalono konstytucję kwietniową wprowadzającą dyktaturę prezydenta.

Projekt Kukiz'15 i PiS leżał w Sejmie od połowy grudnia. Przewiduje:

* rozwiązanie Trybunału Konstytucyjnego w ciągu 60 dni od dnia wejścia w życie nowelizacji; * nowych sędziów powoływano by większością dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej połowy posłów;

* TK liczyłby 18 sędziów (dziś 15) wybieranych "indywidualnie" na dziewięcioletnią kadencję; * konstytucyjności ustawy o TK nie może badać TK, tylko Sąd Najwyższy;

* prezesa i wiceprezesa TK wskazuje prezydent spośród trzech kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK;

* nowelizacja wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

W uzasadnieniu projektu napisano, że "proponowane rozwiązania doprowadzą do zakończenia sporu dzielącego Naród na dwa zwalczające się obozy oraz będą dawały rękojmię, iż podobny spór nie będzie miał miejsca w przyszłości, bez względu na to, jaka siła polityczna będzie u władzy".

Opinie miażdżące

Do projektu opinie przesłali: I prezes Sądu Najwyższego, Krajowa Rada Sądownictwa i Naczelna Rada Adwokacka. Wszyscy uznają projekt za sprzeczny z zasadami konstytucji. SN podkreśla, że "wątpliwe jest posługiwanie się najwyższym prawem RP jako narzędziem mającym służyć potrzebom bieżącej polityki". KRS podobnie: "W państwie prawnym nie jest dopuszczalne dokonywanie zmiany Konstytucji jedynie w celu zażegnania bieżącego sporu politycznego, gdyż oznaczałoby to instrumentalne traktowanie Ustawy Zasadniczej".

Opinie są zgodne, że warunek, by sędziów wybierać większością dwóch trzecich głosów, może doprowadzić do tego, że politycy nie osiągną porozumienia i nie wybiorą pełnego składu TK. A w nowelizacji nie przewidziano, co wtedy. A więc jest prawdopodobne, że po rozwiązaniu obecnego kolejny po prostu nie powstanie.

Wszystkie opinie uznają, że wygaszenie kadencji sędziów obecnego Trybunału narusza konstytucję: zasadę demokratycznego państwa prawa, z której wynika gwarancja ciągłości działania organów państwa; zasadę kadencyjności, która jest gwarancją niezależności organów państwa; zasadę nieusuwalności sędziów; zasadę podziału i równowagi władz, skoro władza ustawodawcza usuwa urzędujących sędziów, a także zasadę odrębności i niezależności władzy sądowniczej.

KRS zwraca uwagę, że wygaszenie kadencji wszystkich sędziów oznacza konieczność rozpoczęcia na nowo pracy nad prowadzonymi przez nich sprawami, a więc godzi w interesy osób i instytucji, które skierowały sprawy do Trybunału.

Chybiony pomysł z SN

Wszystkie opinie krytykują odebranie Trybunałowi prawa sądzenia konstytucyjności dotyczących go przepisów i przekazania tej kompetencji Sądowi Najwyższemu. KRS pisze, że argument o byciu sędzią we własnej sprawie jest chybiony. Wszyscy zwracają uwagę, że nie przewidziano trybu, w jakim SN miałby sądzić prawo dotyczące TK. SN mógłby sam "wykreować" sobie taki tryb, stosując odpowiednio już istniejące przepisy. Ale kto byłby stroną w takiej sprawie? Powiedzmy, że ustawę zaskarżyłby RPO. Kto byłby drugą stroną? Sejm? Sejm i Senat? Poza tym tylko wyroki Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą. Wyroki SN wiążą tylko strony konkretnej sprawy.

KRS krytykuje, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów przedstawiałoby prezydentowi co najmniej trzech kandydatów na prezesa TK: "W praktyce wybór Prezesa i Wiceprezesa może zostać pozostawiony decyzji Prezydenta, a to stwarzałoby wprost zagrożenie dla niezależności Trybunału Konstytucyjnego".

Regulamin Sejmu daje tylko jedno ograniczenie w pracach nad konstytucją: od pierwszego czytania do drugiego musi upłynąć co najmniej 14 dni. Poza tym nowelizację można uchwalić w każdej chwili.

PO i Nowoczesna przeciw

Szef klubu Platformy Sławomir Neumann mówi, że Sejm nie powinien otwierać dyskusji nad zmianami w konstytucji, dopóki ład konstytucyjny nie zostanie w Polsce przywrócony. - Najpierw prezydent powinien zaprzysiąc trzech sędziów TK, których wybór TK uznał za zgodny z konstytucją. Dopiero potem możemy się zastanawiać, czy konstytucja potrzebuje zmian, w jakim miejscu i w jakich kierunkach. Otwieranie dziś takiej debaty byłoby autoryzowaniem działań PiS, my do tego ręki nie przyłożymy - podkreśla Neumann.

Dodaje, że klub Kukiz'15 popełnił ogromny błąd, że złożył w Sejmie projekt zmian w konstytucji, bo to granie na PiS, a opozycji powinno zależeć na tym, by Trybunał Konstytucyjny działał sprawnie, by kontrolować decyzje podejmowane przez rządzących.

Ryszard Petru podkreśla, że opozycja musi być szczególnie zmobilizowana podczas prac nad projektem, by PiS z Kukiz'15 nie przyjęły ustawy, korzystając z jej nieobecności.

- Obawiamy się, że PiS będzie próbował pod pretekstem zmian dotyczących Trybunału Konstytucyjnego wywrócić ustrój Polski, i nie możemy na to pozwolić - mówi Petru.

"Nie zmieniajcie nam konstytucji". Dziś pikieta KOD pod Sejmem >>>

 

Zobacz też: Temat dnia "Gazety Wyborczej": Komisja Wenecka pyta o ustawę, która wyrywa zęby Trybunałowi. O spotkaniu z jej przedstawicielami rozmawiamy z Waldemarem Żurkiem

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Co tak znowu spokojnie na szczujni? Przecież PiS rządzi, panoszy się faszyzm, demokracja nie istnieje, gniją w celach KODowcy! A na szczujni piszą o jakiś pierdołach jak 500+?
    @ze_swiata Ze_świata - czyli Od_Putina. Won pisowsko putinowski trollu.
    już oceniałe(a)ś
    15
    17
    @laszlo4 Racja. Wszy łonowe , czyli mendy :-D
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Grajek Kukiz chcę zmienić konstytucje ,super...a dlaczego nie Bayer Full i Bracia Figo Fagot ,co oni gorsi ?! ;)
    już oceniałe(a)ś
    19
    0
    Zwalnianie urzedasow zawsze na propsie.
    już oceniałe(a)ś
    21
    4
    Kukiz jak i jego ugrupowanie niech lepiej nie próbuje jednoczyć Polaków poprzez mieszanie w konstytucji , jest to głupie i naiwne. Tak jak 500 zł. na każde dziecko .
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    E-PiSkopat przypomina siódme przykazanie " NIE KRADNIJ " BO RZĄD NIE LUBI KONKURENCJI !!!
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    "Regulamin Sejmu daje tylko jedno ograniczenie w pracach nad konstytucją: od pierwszego czytania do drugiego musi upłynąć co najmniej 14 dni." Biorąc pod uwagę stan morale miłościwie nam panującej partii należy wziąć pod uwagę także taki rozwój akcji: 1. Zmiana - oczywiście nocą - tego postanowienia Regulaminu Sejmu 2. Natychmiast po tej zmianie pierwsze czytanie projektu nowej konstytucji a "pięć minut" później - drugie czytanie.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    A gdzie moje nazbierane pracowicie czterdzieści pięć minusów? A???
    @wyatearp Troche trudno nazbierac 45 minusow przy 3 glosach, nieprawda scisly umysle?
    już oceniałe(a)ś
    3
    4
    @abk Chodzi o wpis (jeden z pierwszych w tym wątku ), który został powieszony po drugiej w nocy, a gdy zajrzałem po śniadaniu - miał już 45 dumnych minusów i absolutnie pierwsze miejsce. Ale przed południem jakoś zniknął. Ponieważ zrobiłem zrzut - powtarzam, specjalnie dla Szanownego(ej) Pana(i): [Dwa miesiące temu, blog, wisi do tej pory] Pokój ludziom dobrej woli Trudno mi wyobrazić sobie lepszy patriotyczny prezent na Gwiazdkę. Jeszcze parę dni temu wydawało się, że sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego jest bez wyjścia. Że nie tylko mamy pat, ale wciąż rośnie napięcie. Doszło już do ulicznych manifestacji i kontrmanifestacji. Parlamentarne spory, swary i kłótnie przenosiły się na życie społeczne, dzieląc wielu rodaków. Tymczasem stał się prawdziwy cud: na sześć dni przed Bożym Narodzeniem politycy poszli po rozum do głowy i złożyli w Sejmie kompromisowy projekt zmian w Konstytucji, który nie ma jeszcze nadanego numeru, a już zyskał miano opcji zerowej. Gloria in exelsis Deo! Przecierając z niedowierzaniem oczy, czytam w uzasadnieniu: „Obecnie toczący się spór o Trybunał Konstytucyjny obnaża wadliwość przepisów dotyczących tej instytucji, a zwłaszcza norm konstytucyjnych. Całkowicie niedopuszczalne jest, aby w przypadku orzekania o zgodności z Ustawą Zasadniczą ustawy o Trybunale Konstytucyjnym orzekał sam Trybunał. Jest to zaprzeczenie jednej z podstawowych zasad demokratycznego państwa prawa – nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Toczący się spór sprawił ponadto, iż Trybunał Konstytucyjny stał się narzędziem walki politycznej pomiędzy największymi partiami. Proponowane rozwiązania doprowadzą do zakończenia toczącego się sporu dzielącego Naród na dwa zwalczające się obozy oraz dadzą rękojmię, iż podobny spór nie będzie miał miejsca w przyszłości, bez względu na to, jaka siła polityczna będzie u władzy". Co ma się zmienić? Po pierwsze – liczba sędziów. Dziś TK liczy konstytucyjnie piętnastu sędziów, ma zaś liczyć osiemnastu. Po drugie – sposób wyboru sędziów. Dziś są oni indywidualnie wybierani przez Sejm zwykłą większością głosów, mają zaś być wybierani, również indywidualnie, większością 2/3 głosów. Po trzecie – organizację pracy Trybunału i tryb postępowania przed nim będzie określała znowelizowana ustawa o TK, ale o jej zgodności z Konstytucją orzeknie nie Trybunał, lecz Sąd Najwyższy. Po czwarte – prezesa i wiceprezesa TK wskaże prezydent RP spośród co najmniej trzech sędziów-kandydatów wybranych przez całą osiemnastkę w demokratycznym tajnym głosowaniu. Po piąte – i może najważniejsze z punktu widzenia obecnego konfliktu – dwa miesiące po uchwaleniu tych zmian w Konstytucji wszyscy sędziowie TK zakończą kadencję, a na ich miejsce Sejm powoła tymczasem nowy osiemnastoosobowy skład. Zmianę Konstytucji reguluje jej artykuł 235. Zmiana taka musi być uchwalona przez Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej 230 posłów i następnie przez Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej 50 senatorów. Autorzy projektu – Prawo i Sprawiedliwość oraz Kukiz ’15 – mają razem 275 spośród ustawowej liczby 460 posłów. Gdyby absolutnie wszyscy wzięli udział w głosowaniu, za zmianą Konstytucji musiałyby opowiedzieć się przynajmniej dwie trzecie, czyli 307 posłów. Ślepy dojrzy zatem, że o odrzuceniu tego pojednawczego projektu mogłaby zadecydować tylko i wyłącznie zbiorowa zła wola całej opozycji. Stanisław Remuszko remuszko@gmail.com, 504-830-131
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    no panie i panowie z PO postarajcie się i nie spieprzcie tego bo na reszcie to polegać można
    już oceniałe(a)ś
    3
    0