Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Tak jak "Solidarność" została uhonorowana Noblem dla Lecha Wałęsy, tak obrońcy praw człowieka na Białorusi powinni zostać uhonorowani Noblem dla Bialackiego - mówi Adam Lipiński (PiS), inicjator akcji zbierania podpisów.

Pod wnioskiem o przyznanie Nobla szefowi Wiosny, najbardziej znanej organizacji broniącej praw człowieka na Białorusi, podpisało się już 160 parlamentarzystów. - Współpraca w sprawie Białorusi między PO a PiS ma długą i dobrą tradycję - podkreśla Robert Tyszkiewicz z Platformy.

Przypomina, że rok temu polscy politycy też zgłosili Bialackiego, ale bez efektu: - Musimy działać konsekwentnie. W Szwecji będą wiedzieli, że nie był to incydent, ale kandydatura zgłoszona z pełnym przekonaniem.

Kandydatów do pokojowego Nobla można zgłaszać do 1 lutego. Do końca marca Komitet Noblowski ujawni tzw. krótką listę kandydatur. W październiku ogłosi laureata.

Bialacki został w 2011 r. skazany na cztery i pół roku pobytu w łagrze o zaostrzonym rygorze oraz konfiskatę mienia. Wcześniej, w ramach pomocy prawnej, Polska i Litwa przekazały białoruskim władzom dane o kontach bankowych szefa Wiosny. Organizacja nie mogła ich mieć na Białorusi, bo została zdelegalizowana. Podczas procesu Bialacki tłumaczył, że pieniądze z zagranicznych kont przeznaczył wyłącznie na działalność Wiosny. Sąd uznał jednak, że jest winny ukrywania dochodów.

Po zatrzymaniu Bialackiego szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przeprosił Białorusinów w imieniu Rzeczypospolitej za "karygodny błąd pomimo ostrzeżeń MSZ". Okazało się, że informacje wysłał do Mińska jeden z prokuratorów Prokuratury Generalnej, i to pomimo wewnętrznego okólnika Andrzeja Seremeta, aby szczególnie uważać na białoruskie wnioski o pomoc prawną.

Wyrok na szefa Wiosny potępiły UE, Rada Europa i OBWE.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.