Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Przywożą z zagranicy jakieś rupiecie, które i tak produkujemy. Wydałem polecenie, by było tak: jedziesz za granicę po te rupiecie, uiść opłatę celną w wysokości 100 dol. - oznajmił w piątek Łukaszenka podczas wizyty w państwowej fabryce Motowieło.

Od kilku lat setki tysięcy Białorusinów regularnie jeździ na zakupy, przede wszystkim do Polski i na Litwę. Popularność wyjazdów rośnie, bo ceny - zwłaszcza w Polsce - są niższe. W położonych przy granicy supermarketach kupują telewizory, pralki, komputery, ubrania, ale również produkty spożywcze.

- Ci w Unii Europejskiej siedzą i zacierają ręce, bo wwieźliśmy tam 3 mld dol. U nich się rozwija handel, a my tu jak durnie się szarpiemy - oburzał się Łukaszenka.

Jego zdaniem po wprowadzeniu opłat celnych obywatele już nie będą jeździć za granicę, tylko wydawać pieniądze u siebie.

Białorusini od kilku lat są w światowej czołówce, jeżeli chodzi o liczbę wydanych wiz Schengen. I tak na 1000 Białorusinów przypadają 73 wizy, gdy na Rosjan tylko 41, a na Ukraińców - 28. Najwięcej wiz tradycyjnie wydają Polska i Litwa. Właśnie te kraje odwiedza też najwięcej Białorusinów. Władze w Mińsku są niezadowolone, gdyż masowo kupują tam oni zachodnie towary, rezygnując z białoruskich. A ponadto wymieniają białoruskie ruble na dolary i euro (na zakupy właśnie), co stwarza gospodarce dodatkowe problemy.

- Wypowiedź prezydenta Łukaszenki stanowi faktyczne przyznanie się do tego, że nasza gospodarka przegrywa w konkurencji z zachodnią. Białorusini wolą zachodnie towary, gdyż są tańsze i lepsze - mówi "Gazecie" białoruski ekonomista Jarosław Romańczuk z Centrum Naukowo-Badawczego imienia Ludwiga von Mizesa.

- To po prostu kolejny dowód na to, że mit o białoruskiej dynamicznie rozwijającej się gospodarce zanika, a dla Białorusinów Zachód staje się coraz bardziej atrakcyjny - dodaje Juraś Hubarewicz, wiceprzewodniczący opozycyjnego ruchu O Wolność.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.