Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Patrolujący granicę oddział straży granicznej 20 sierpnia wieczorem zauważył w okolicy miejscowości Orla i Ogrodniki (obwód brzeski) ślady na zaoranym pasie ziemi, prowadzące z Polski. W odległości ok. 4 km od linii granicy zatrzymano Rosjanina, który ominął system sygnalizacji elektronicznej. Miał ze sobą jedzenie, ciepłe ubrania, 7 zł i jedno euro, nie miał żadnego dokumentu tożsamości. Najpierw udawał, że jest głuchoniemy, później, że jest cudzoziemcem - pisał notatki w języku angielskim. Po dobie spędzonej w areszcie przemówił po rosyjsku. 39-letni Rosjanin tłumaczył, że chciał jak najszybciej wrócić do domu do Siergijew Posad.

Metoda przekraczania granicy podkopami w ostatnich latach zdobywa coraz większą popularność. Kilka dni temu z Białorusi próbowało się przedostać dwóch obywateli Gruzji. Zostali zatrzymani przez białoruskich funkcjonariuszy straży granicznej, gdy kopali tunel.

Miesiąc temu słowaccy policjanci we współpracy z kolegami z Ukrainy odkryli przy granicy obu krajów tunel służący do przemytu, głównie papierosów. Nie wykluczają, że także i ludzi. Tunel prowadził ze słowackiej miejscowości Vyšne w pobliże Użhorodu na Ukrainie. Miał ok. 700 metrów długości i został wykonany zgodnie z zasadami robót górniczych: zainstalowano w nim szyny, po których jeździł wózek z przemycanymi papierosami. Wejścia po obu stronach tunelu były otwierane jednocześnie tylko w określonym momencie, prawdopodobnie na umówiony sygnał. Policja twierdzi, że papierosy w tysiącach kartonów przemycano z Ukrainy dwa-trzy razy w tygodniu. Na Słowacji ładowano je natychmiast do tira.

Nie wiadomo, jak długo tunel działał. Według słowackiego ministerstwa finansów roczne straty fiskusa z powodu przemytu papierosów mogą wynosić nawet 50 milionów euro.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.