Prawniczy think tank, który ma także prężny oddział w Polsce, ogłosił, że wraz z organizacjami Fossielvrij Netherlands i Reclame Fossielvrij podejmie kroki prawne przeciwko holenderskiej linii lotniczej. ClientEarth uważa, że kampania marketingowa KLM promująca "zrównoważone loty" wprowadza klientów w błąd.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Linie lotnicze od lat próbują ograniczyć swój potężny ślad węglowy na różne sposoby. Część z nich (przy wsparciu także rządów państw) inwestuje w paliwa alternatywne, które mają być mniej emisyjne niż tradycyjna kerozyna, czyli nafta lotnicza, oparta na kopalinach. Na SAF (ang. sustainable aviation fuel), czyli zrównoważone paliwa lotnicze - na razie droższe w produkcji od zwykłej kerozyny - stawia też Komisja Europejska w oficjalnych dokumentach. Chodzi jednak przede wszystkim o syntetyczne SAF albo paliwa powstałe z recyklingu odpadów (np. zużytego oleju kuchennego), bo już biopaliwa, do których używa się roślin uprawnych (soja, rzepak, palma olejowa) zajmujące tysiące hektarów KE, nie uznaje za "zrównoważone". Przyczynić się bowiem mogą do degradacji środowiska, także poza Europą.

Na znacznie odleglejszym planie toczy się obecnie dyskusja nad tym, czy lotnictwo można szybko przestawić się na paliwa wodorowe (zwłaszcza na długich dystansach) albo wręcz zelektryfikować (na krótkich dystansach; chodzi o niewielkie maszyny na kilkanaście osób).

Eksperci od transportu wskazują także inne wyjście, które może ściąć emisje dwutlenku węgla: zastąpienie lotów na krótkich dystansach szybką koleją.

Na czym koncentrują swoje zarzuty z ClientEarth i innych organizacji?

Chodzi o kampanię reklamową firmy KLM zatytułowaną "Lataj odpowiedzialnie" (Fly responsibly) i jej ofertę dla klientów, która polega na możliwości wykupienia rekompensat za emisje dwutlenku węgla.

"W zamyśle klienci mają w ten sposób zmniejszyć wpływ swoich lotów na klimat poprzez finansowanie projektów zalesiania lub zakupu biopaliw przez firmę KLM. Twierdzimy, że takie oferty w niewielkim stopniu przyczynią się do ograniczenia szkód, jakie przemysł lotniczy wyrządza klimatowi, oraz że promując je wśród klientów, marketing firmy KLM podważa pilne i niezbędne działania w celu zminimalizowania katastrofy klimatycznej. Wizerunek linii lotniczej, który wyłania się z kampanii "Lataj odpowiedzialnie", to wizerunek firmy, która "tworzy bardziej zrównoważoną przyszłość" i jest na dobrej drodze do zmniejszenia emisji netto do do zera do 2050 r. Obietnica ta nie jest jednak zgodna z planami rozwoju firmy i zwiększenia sprzedaży biletów lotniczych" - napisali prawnicy. 

Zwracają też uwagę na inny problem związany z lotnictwem: "Ograniczenie emisji z lotnictwa jest też kluczowe z punktu widzenia globalnej i międzypokoleniowej sprawiedliwości. Przemysł lotniczy służy przede wszystkim niewielkiej grupie uprzywilejowanych osób, które często podróżują samolotem, podczas gdy to ludzie mniej zamożni, mieszkańcy krajów Globalnego Południa i przyszłe pokolenia będą najbardziej cierpieć w miarę jak świat będzie się niebezpiecznie ocieplał. Zaledwie jeden procent światowej populacji powoduje 50% emisji pochodzących z lotnictwa komercyjnego, podczas gdy przytłaczająca większość ludzi nigdy nie leciała samolotem".

Organizacje piszą wprost , że w dłuższej perspektywie będą dążyć do zakazu reklamowania paliw kopalnych w Unii Europejskiej. "Musimy oczyścić reklamę, aby oczyścić klimat" - napisali prawnicy. I zarzucają liniom lotniczym, że te wciąż intensywnie lobbują przeciwko regulacjom dotyczącym klimatu w lotnictwie.

"Latanie to jeden z najszybszych sposobów na podgrzanie naszej planety. Najbliższe lata mają kluczowe znaczenie dla walki z globalnym ociepleniem. Aby utrzymać planetę w stanie, który zagwarantuje dobre warunki do życia dla wszystkich, konieczne są ogromne redukcje emisji i regulacje ograniczające ruch lotniczy. Greenwashing marnuje pieniądze i opóźnia podjęcie tych krytycznych działań oraz pozwala liniom lotniczym nadal spalać coraz większe ilości szkodliwych paliw kopalnych" - czytamy w apelu prawników.

Co dalej?

Pismo do KLM organizacje przesłały 24 maja. Jeśli linie lotnicze nie spełnią żądań Fossielvrij i ClientEarth, złożą one pozew w sądzie. "Sąd najpierw rozważy, czy pozew zostanie rozpatrzony, a następnie KLM przedstawi swoją linię obrony. Po złożeniu pisemnych wniosków odbędzie się rozprawa, po której sąd wyda wyrok" - komentują prawnicy.

"Wyborcza" poprosiła biuro prasowe linii lotniczych KLM w Polsce o komentarz. Odpowiedział nam Marjan Rozemeijer, rzecznik prasowy KLM: "Otrzymaliśmy list i zapoznajemy się z jego treścią".

- Idziemy do sądu, gdyż domagamy się, aby firma KLM powiedziała prawdę o swoim uzależnionym od paliw kopalnych produkcie. Niekontrolowane latanie jest jednym z najszybszych sposobów na podgrzanie planety. Klienci muszą być informowani i chronieni przed twierdzeniami, które sugerują, że tak nie jest - oświadczyła Hiske Arts, działaczka Fossielvrij.

- Musimy pilnie ograniczyć ruch lotniczy, aby Ziemia była miejscem sprawiedliwym i nadającym się do życia. Nie można pozwolić, by linie lotnicze konkurowały ze sobą o klientów, twierdząc, że walczą z kryzysem klimatycznym, podczas gdy w rzeczywistości go napędzają - powiedział Johnny White, prawnik ClientEarth.

Jak wykazał niedawno specjalny raport sporządzony przez organizację klimatyczną Possible  z siedzibą w Londynie, tylko jeden z 50 celów klimatycznych branży lotniczej został osiągnięty, a brano pod uwagę te zadeklarowane w latach 2000-21. Inne po cichu zmieniano albo w ogóle pominięto. Wśród celów, które linie lotnicze znacznie przestrzeliły, był i ten związany z wykorzystaniem paliw alternatywnych - dowodziła organizacja Possible w swoim raporcie. "Niejasne definicje, nieprzejrzysty monitoring i i niespójna sprawozdawczość utrudniły ocenę wielu celów" - czytamy w dokumencie Possible. Organizacja podsuwa także to, że opinia publiczna nie ma możliwości pociągnięcia linii lotniczych do odpowiedzialności.

"Konkludując: wyznaczanie celów wydaje się funkcjonować głównie jako taktyka stwarzająca wrażenie postępu i działań na rzecz ograniczenia wpływu lotnictwa na środowisko w oczach opinii publicznej i decydentów tylko po to, by zapobiec powstawaniu barier politycznych utrudniających ciągły rozwój branży" - czytamy we wnioskach Possible.

***

>> Globalne ocieplenie, wycinki lasów, smog, wymieranie gatunków, zanieczyszczenie plastikiem. Piszemy o tym, co ma znaczenie dla zmian klimatu i ochrony środowiska. Zapisz się na newsletter ekologiczny! <<

WYBORCZA.PL/KLIMAT
CZYTAJ WIĘCEJ NA: WYBORCZA.PL/KLIMAT
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
stay-grounded.org
już oceniałe(a)ś
4
0
A transport owoców samolotem z Chile czy RPA do Europy? To jest dopiero absurd.
już oceniałe(a)ś
0
0
Lufthansa robi podobnie, proponuje zasadzenie drzewek jako rekompensatę za ślad węglowy i mocno się z tą opcją obnosi. Wiec się zastanawiam dlaczego akurat KLM zaatakowali.
@marc
Czas zacząć pytać, jakich drzewek i gdzie będą zasadzone. Dociekliwość popłaca.
już oceniałe(a)ś
0
0
Prawnicy to jedna z plag tej ziemi. Świetnie obrazuje to język angielski, gdzie wymowa słowa 'prawnik' i 'kłamca' są bardzo zbliżone i od dekad stanowią powód do szyderstw. Przypadek? ;)
@slawek.ja
Lie i lawyer są zbliżone?
już oceniałe(a)ś
2
6
@Fufncfc

Zacytuję sam siebie z komentarza powyżej (uwielbiam cytować sam siebie!):

(...)gdzie WYMOWA słowa 'prawnik' i 'kłamca' są bardzo zbliżone(...)

Jeżeli nadal Pan/Pani ma wątpliwości, proszę łaskawie rzucić gałą oczną (to metafora*, nie!, nie!, proszę nie wydłubywać sobie oka i nie rzucać nim!) i odsłuchać poniższe:

dictionary.cambridge.org/pl/dictionary/essential-american-english/liar

dictionary.cambridge.org/pl/dictionary/essential-american-english/lawyer

*metafora - figura stylistyczna polegająca na nietypowym połączeniu wyrazów, dzięki któremu przynajmniej jeden z nich uzyskuje nowe znaczenie; przenośnia [źródło: sjp.pl]

Mam nadzieję że pomogłem i rozwiałem wszelkie wątpliwości. Na koniec jeszcze mała złośliwość (w końcu złośliwość to podobno duch postępu) od której nie mogę się powstrzymać - Proszę łaskawie na przyszłość czytać uważniej i ze zrozumieniem zanim Pan/Pani raczy coś skomentować. Ja zaś ze swojej strony zobowiązuję się pisać jeszcze prostszym językiem jeszcze krótsze komentarze [w stylu TIKTOKA]

-miłego popołudnia
już oceniałe(a)ś
5
0
@Fufncfc
liar i lawyer. Tak, zbliżone.
już oceniałe(a)ś
3
0
@Fufncfc
No nie,skądże z nowu.
już oceniałe(a)ś
0
0
@Fufncfc
Widzę że komentarz użytkownika/użytkowniczki *Fufncfc* zyskał już dwie łapki w górę:P [stan na godz. 16.54] Czasem wystarczy krótkie zdanie, zaledwie kilka słów, aby ujawnić (niezamierzenie) sporo rzeczy na swój temat. Ku przestrodze;)
już oceniałe(a)ś
1
0
@slawek.ja
lawyer pochodzi od law a liar od lie. Tak, zbliżona wymowa to przypadek. Jest wiele innych słów których wymowa jest podobna i nikt nie wyciąga z tego pokrętnych wniosków.
już oceniałe(a)ś
2
0
@slawek.ja
Tak, to przypadkek. Siegnij do slownika etymologicznego.
już oceniałe(a)ś
0
0
@misiaczki

Oho, czyżby Kolega zawodowy prawnik? In-house czy kancelaryjny? Proponuję nieco poluzować krawat;)

>>>lawyer pochodzi od law a liar od lie.

Mam certyfikat C1 z angielskiego (C2 mi się robić zwyczajnie nie chciało), podobnie zresztą jak z języka rosyjskiego, więc tak z grubsza czasem wiem co od czego pochodzi;)

>>>Tak, zbliżona wymowa to przypadek.

Przypadek nie istnieje;)

>>>Jest wiele innych słów których wymowa jest podobna i nikt nie wyciąga z tego pokrętnych wniosków.

Owszem. Ale niewiele tak trafnie oddaje smutną rzeczywistość, jak owa gra słów w przypadku prawnika i kłamcy. Gwoli informacji - przecież nie ja to wymyśliłem. Jak zasygnalizowałem w poprzednim komentarzu ta gra słów jest od dekad wykorzystywana (choćby w USA - krainie demokracji, wolności i prawników) do pejoratywnego /slangowego ich nazywania (liar!). Hmm, ciekawe dlaczego?

Btw, nie wiem czy zwróciłeś uwagę na taką małą emotkę na końcu zdania będąca odpowiednikiem przymrużonego oczka;) Jakby co rozwinę myśl - Nie traktujmy się na tym forum tak 100% na serio, bo albo w końcu ktoś dostanie przedwcześnie zawału (oby nie!) albo się kiedyś w "realu" pozabijamy (tym bardziej oby nie!). Jak wynika z badań Polacy są jednymi z bardziej agresywnych społeczeństw (narodów?) w Europie (w tym względzie wyprzedzają nas tylko Ukraińcy).

Keep calm and smile;)
już oceniałe(a)ś
0
0
@Fufncfc
Kłamca to nie lie tylko liar. Wymowa podobna do lawyer - prawnik.
już oceniałe(a)ś
0
0
Kerozyna. Musiałem aż poszukać, czy w języku polskim występuje taki synonim nafty. Ku mojemu zaskoczeniu, okazuje się, że istnieje. Merytorycznie - latanie samolotem nie jest źródłem tak wielkich emisji. Na średnim i dużym dystansie samolot liniowy z łatwością konkuruje z samochodem hybrydowym. Zdecydowanie gorsze dla klimatu jest zamykanie energetyki jądrowej u naszych sąsiadów, lub nawet zamiana źródła energii z węgla na gaz (bo węgiel nie ulatnia się do atmosfery tak łatwo jak gaz).
@zyto-kopyto
Węgiel nie jest wydobywany by leżał na hałdzie tylko by został spalony.
już oceniałe(a)ś
1
0
@zyto-kopyto
Problem w tym, że samochodem (nawet hybrydowym -choć w ruchu pozamiejskim ekonomiczniejsze są diesle) nie pokonasz 15000km by odwiedzić ciocię w Stanach. To tyle ile typowy Europejczyk pokonuje swoim samochodem w ciągu roku
już oceniałe(a)ś
2
0
Green-terorism, zapewne finansowany przez Moskwę. Albo podróże i samoloty albo koniec milionów miejsc pracy na całym świecie i głód tym spowodowany. Wybierajcie.
już oceniałe(a)ś
6
10
Kolejni ekoteroryści, którzy chcą zniszczyć europejskie linie lotnicze. Reszta Świata ma w głębokim poważaniu "ślad węglowy" i rozwija się bezstresowo.
@Joodel
Do czasu. Wszystko do czasu.
już oceniałe(a)ś
7
1
Kolejna organizacja ekoświrów zapewne finansowana przez Moskwę.
już oceniałe(a)ś
8
13