- To nie są żadne przejścia dla zwierząt, to są dziurki o średnicy jakichś 10 centymetrów. Przecież tam nie zmieści się żaden mały ssak, taki jak: lis, borsuk czy zając. Możemy się z tego śmiać, ale to jest kompromitacja GDOŚ i całego resortu środowiska - mówi "Wyborczej" Sylwia Szczutkowska z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oczy całej Polski skupiają się dziś na rosyjskiej agresji na Ukrainę. Tymczasem w Puszczy Białowieskiej cały czas budowany jest mur na granicy z Białorusią. Jeszcze niedawno było o nim głośno, teraz interesują się nim głównie organizacje ekologiczne.

Budowa wystartowała 25 stycznia, mur ma mieć 186 km długości, ponad 5,5 m wysokości i kosztować 1,6 mld zł. Podstawą prac jest specustawa, która wyłączyła całe przedsięwzięcie nie tylko z przepisów budowlanych, ale również środowiskowych. Dlatego dla inwestycji nie przygotowano raportu oddziaływania na środowisko, choć przed możliwymi fatalnymi konsekwencjami budowy ostrzegali przyrodnicy, napisali też do władz apel, by taką analizę jednak przeprowadzić.

Rząd PiS przekonywał, że budowla zostanie przygotowana w taki sposób, by zminimalizować jej negatywny wpływ na przyrodę Puszczy Białowieskiej, jednego z najcenniejszych obszarów naturalnych świata. W murze miały być zabezpieczone odpowiednie przejścia dla zwierząt, by nie przerywać ich tras migracji.

Zdjęciom powstającego muru przyjrzała się pod tym kątem Sylwia Szczutkowska z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Ta organizacja od ponad 15 lat zajmuje się projektowaniem przejść dla dziko żyjących zwierząt przy tzw. inwestycjach liniowych, np. drogach.

"Szok. Widzicie tę małą dziurkę w betonowej podstawie zapory po lewej stronie zdjęcia? To według Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska jest przejście dla małych zwierząt (takich jak np. zające, lisy, kuny itp)!" – napisała Szczutkowska.

"Wyborcza" zapytała Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (GDOŚ), czy widoczne na zdjęciu otwory to faktycznie przejście dla małych zwierząt. Odpisano nam, że tak.

– To nie są żadne przejścia dla zwierząt, to są dziurki o średnicy jakichś 10 centymetrów. Przecież tam nie zmieści się żaden mały ssak, taki jak: lis, borsuk czy zając. Możemy się z tego śmiać, ale to jest kompromitacja GDOŚ i całego resortu środowiska – mówi "Wyborczej" Szczutkowska.

Zdaniem GDOŚ jest dobrze

Jednak zdaniem GDOŚ – jak przekazał nam w e-mailu rzecznik tej instytucji Piotr Otrębski – "przejścia te będą umożliwiały migracje najcenniejszych gatunków podlegających ochronie". Przejść ma być łącznie ponad 70 tys., po dwa na jeden panel muru na poziomie gruntu. Dodał, że "w ocenie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska ilość przejść dla małych zwierząt jest wystarczająca".

Nie zgadza się z nim Szczutkowska. Mówi, że przejścia dla zwierząt w takich barierach liniowych jak mury czy drogi powinny mieć nie tylko odpowiednie rozmiary, ale też wystarczające zagęszczenie i dobrze dobraną lokalizację. Chodzi o to, że istotne jest nie tylko to, czy zwierzę się zmieści w przejściu, ale też czy w ogóle będzie chciało z niego skorzystać.

– Badania mówią, że przejścia dla małych ssaków powinny mieć co najmniej metr wysokości i półtora metra szerokości oraz zapewniać ciągłość przerywanych siedlisk zwierząt. W innym przypadku zwierzęta mogą w ogóle nie chcieć ich używać. Tak będzie właśnie w tym przypadku – przekonuje Szczutkowska.

Również zdaniem prof. Rafała Kowalczyka z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży otwory są zdecydowanie zbyt małe.

– Będą dostępne jedynie dla drobnych ssaków, takich jak gryzonie, oraz płazów i gadów. Lis, borsuk czy kuna już nie przejdą – mówi "Wyborczej" naukowiec. – Problemem jest też to, że tak mała średnica tych otworów sprawi, że one nie zawsze będą drożne. To jest Puszcza Białowieska – bogaty las liściasty i mieszany – więc będą się zapychać liśćmi, gałązkami czy glebą – dodaje.

Za mało przejść dla dużych zwierząt

W mailu zapytaliśmy GDOŚ również o to, jakie wymiary mają mieć przejścia dla dużych zwierząt i ile ma ich być. Rzecznik Otrębski odpisał, że do tej pory wyznaczono 24 przejścia dla dużych zwierząt i "zostały [one] zlokalizowane na znanych szlakach migracji zwierząt – ze szczególnym uwzględnieniem Puszczy Białowieskiej". Pojedyncze przejście będzie miało szerokość 5 metrów.

"Zaznaczam, że w przyszłości będzie możliwość wyznaczenia dodatkowych przejść dla dużych zwierząt. Należy też wyjaśnić, że bagienne i rzeczne odcinki granicy nie będą zabezpieczone fizyczną zaporą, co dodatkowo umożliwi zwierzętom migracje" – dodał Otrębski.

W ocenie Szczutkowskiej sama informacja, że przejścia będą szerokie na pięć metrów jeszcze nie pozwala na ocenę ich przydatności dla zwierząt, bo nie jest jasne, jaka będzie ich wysokość. – Jeśli będą za niskie, to część gatunków, na przykład: rysie, żubry, łosie czy jelenie, po prostu przez nie nie przejdzie – mówi.

Zaznacza też, że jeśli miałoby ich być tylko 24, to jest to zdecydowanie za mało. – Mur ma mieć 186 km długości, z czego 100 km koliduje z obszarami Natura 2000, które są w Europie głównymi korytarzami migracyjnymi dla zwierząt. W takich obszarach przejścia dla dużych zwierząt powinny być zlokalizowane co 1-2 km, więc powinno być ich minimum 50 – przekonuje Szczutkowska.

Brama z pułapką

Zdaniem prof. Kowalczyka pięciometrowa szerokość przejść będzie wystarczająca, jeśli będą odpowiednio wysokie. Zwierzęta w swoim życiu są bowiem zmuszone pokonywać różne ogrodzenia przez dziury, jakie się w nich znajdują.

– Problem jednak w tym, że one będą otwarte, kiedy na granicy będzie spokojnie. Na razie z pewnością będą zamknięte. Decyzyjność w sprawie ich otwierania lub zamykania jest kolejnym problemem. To wszystko oznacza nieprzewidywalność ich drożności i w tej sytuacji nie jest jasne, czy zwierzęta będą z nich korzystać. A to stawia ich funkcjonalność pod znakiem zapytania – mówi prof. Kowalczyk.

W ocenie naukowca niepokojące jest również to, że bramy mogą prowadzić zwierzęta do pułapki, ponieważ w odległości do dwóch kilometrów od granicy, po białoruskiej stronie, biegnie inne, postawione jeszcze w okresie istnienia ZSRR ogrodzenie – sistema.

– Będą więc nawet kilkunastokilometrowe odcinki zapory z zaledwie 1-2 wąskimi wyjściami. Zwierzęta mogą tam utknąć, jeśli przejścia na polską stronę zostaną zamknięte. Niewykluczone, że będzie to problemem dla żubrów – ostrzega prof. Kowalczyk.

Naukowiec mówi, że to dobrze, że zapora nie będzie przebiegała przez bagna czy doliny rzeczne, jednak można się spodziewać, że takich odcinków będzie niewiele i będą one zlokalizowane w znacznej odległości od siebie. – Czy to wystarczy do zapewnienia ciągłości ekologicznej? Potrzebne są badania i monitoring, które odpowiedzą na to pytanie. W okresie letnim duże zwierzęta, takie jak żubry, które będą próbowały tamtędy przejść, mogą grzęznąć w terenie podmokłym, co może być dla nich nawet śmiertelnym zagrożeniem – mówi prof. Kowalczyk.

Rysie mogą po prostu zniknąć

Zarówno prof. Kowalczyk, jak i Szczutkowska podkreślają, że zapora niewątpliwie będzie dużym zagrożeniem dla jednego z najcenniejszych gatunków w Puszczy Białowieskiej i w ogóle w Polsce – rysia.

– O ile te duże drapieżniki będą być może mogły przekroczyć zaporę, gdy bramy będą otwarte, to gdy będą zamknięte, już nie, bo nie będą w stanie wspiąć się na tę konstrukcję. Nie wiemy, czy wolne od zapory tereny bagienne i doliny rzeczne będą wystarczające do zachowania łączności – wyjaśnia prof. Kowalczyk.

Z tego względu należy się spodziewać, że bariera najprawdopodobniej odbije się na kondycji tego gatunku w Puszczy Białowieskiej. Zakłóci organizację przestrzenną – wiele rysi miało swoje terytoria po obu stronach granicy – relacje socjalne i migracje. I w konsekwencji: rozród, przepływ genów i różnorodność genetyczną populacji w tym regionie.

– Podzielone zaporą populacje po obu stronach granicy w dłuższej perspektywie czasowej mogą nie przetrwać, zwłaszcza że jeszcze przed budową zapory charakteryzowały się niską zmiennością genetyczną – przestrzega prof. Kowalczyk.

***

>> Globalne ocieplenie, wycinka lasów, smog, wymieranie gatunków. Piszemy o tym, co ma znaczenie dla zmian klimatycznych i ochrony środowiska. Zapisz się na newsletter ekologiczny! <<

WYBORCZA.PL/KLIMAT
CZYTAJ WIĘCEJ NA: WYBORCZA.PL/KLIMAT
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Ja pierdykam - ten absurdalny projekt będzie jednym z symboli pi...stwa. Będą o nim nim pisać w podręcznikach historii i biologii jeszcze długo po tym, jak cała ta konstrukcja przerdzewieje i rozpadnie się.
@margorni
O! Tylko dwaj pisowcy dali minusy? Ruszcie się, prawowierni!
już oceniałe(a)ś
2
0
Był 'Mur Berliński'' jest Mur Białowieski! Polacy zatracili instynkt samozachowawczy dając sobą rządzic najgłupszym, najbardziej pazernym indywiduum. I tylko zwierząt żal.
już oceniałe(a)ś
52
1
Oto cały PiS - ignoranci i szkodnicy w każdej dziedzinie.
już oceniałe(a)ś
46
3
Przecież zwierzęta mogą przejść przez przejścia graniczne...wystarczy tylko, że będą miały paszport przy sobie...
już oceniałe(a)ś
30
0
Jeśli pis wybuduje prawie 3600 km takiego płotu to będzie ZOO PL plus.
już oceniałe(a)ś
20
0
znow nie rozumiecie

przejscia dla zwierzat maja byc

a nie

przejscia dla zwierzat maja byc uzywane
już oceniałe(a)ś
17
0
Polską na wszystkich frontach rządzą od lat matoły, zwykłe miernoty sprzedające się za garść dolarów. Jedynie czego władza od tej ferajny oczekuje to właściwa legitymacja partyjna.
@pkas1
dolarów czy rubli?
już oceniałe(a)ś
0
0
Przecież lis czy inny mały ssak może sobie spokojnie wskoczyć na mur i przejść między prętami. ***** ***, ale nie bez sensu, please.
@Michal Klincewicz

wtedy bedzie na terenie polski nielegalnie i zostanie przerzucony przez plot

przechodzic moga tylko wyznaczonymi przejsciami, jak sie nie mieszcza to ich problem
już oceniałe(a)ś
6
0