Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tylko jedna osoba cieszyła się z klapy finansowej "Zielonej latarni" (2011). Grający w niej główną rolę Ryan Reynolds, dziś jeden z najpopularniejszych aktorów na świecie, wtedy znany m.in. z komedii romantycznej z Sandrą Bullock "Narzeczony mimo woli" i filmu "Teoria chaosu". Reynolds tak bardzo gardzi "Zieloną latarnią", że w dwóch filmach o Deadpoolu (gra tam tytułowego superbohatera z niewyparzoną buzią) niemiłosiernie wyśmiewał się z tamtego filmu. W drugiej części Deadpool podróżuje nawet w czasie, aby powstrzymać Reynoldsa przed przyjęciem roli. Czy film Martina Campbella ("Furia", "Casino Royale") naprawdę jest zły? Tak. Ale właśnie dlatego warto go obejrzeć. Pokazuje, jak wyglądało kino superbohaterskie w czasach sprzed marvelowskich produkcji. Wtedy Hollywood dopiero szukało pomysłu na obdarzonych supermocami facetów w spandeksie ratujących świat od niechcenia.

Impreza, która wymknęła się spod kontroli

"Zielona latarnia" to historia pilota, Hala Jordana, który dzięki kosmicznej mocy staje się superbohaterem i wchodzi w szeregi międzyplanetarnej policji. Ostatecznie przygoda z kostiumem w kolorze trawy skończyła się dla Reynoldsa dobrze. Na planie filmu poznał swoją żonę, aktorkę Blake Lively ("Śmietanka towarzyska", serial "Plotkara"), z którą teraz tworzy jedną z najzgodniejszych par Hollywood.

Film Campbella będzie można obejrzeć w ramach cyklu "Wielkie kino" stacji TNT, ale wielka klapa to nie jedyny rodzaj wielkości, jaki TNT zaprezentuje swoim widzom. W cyklu znalazł się też film "Kac Vegas III" (2013), który pokazuje konsekwencje wielkiej imprezy. Takiej, która wymyka się spod kontroli i bardziej przypomina pole bitwy niż piątkowe wyjście na drinka. W filmie Todda Phillipsa, który wyreżyserował wszystkie części „Kac Vegas”, w tarapaty znowu wpadają Phil (nominowany do czterech Oscarów dla najlepszego aktora Bradley Cooper), Stu (komik Ed Helms), Alan (genialny Zach Galifianakis, komik i świetny aktor), Doug (Justin Bartha, znany m.in. z filmu "Skarb narodów") i Pan Chow (komik Ken Jeong). Dla bohaterów życie to niekończąca się impreza, a w trzeciej odsłonie serii pijackich komedii zostaną dodatkowo napadnięci i wciągnięci w porachunki gangsterskie oraz porwanie.

Zapaśnik gwiazdą kina akcji

"Wielki" to dobre słowo, aby scharakteryzować Dwayne’a "The Rocka" Johnsona, który gra w kolejnej produkcji z cyklu "Wielkie kino". W filmie "Podróż na Tajemniczą Wyspę" (2012) były zapaśnik udowadnia, że Hollywood upomniało się o niego nie bez przyczyny. Charyzmatyczny, świetnie zbudowany, z rewelacyjnym wyczuciem komediowym - "The Rock" musiał stać się nową gwiazdą kina akcji. W filmie Brada Peytona gra Hanka Parsonsa, ojczyma głównego bohatera (Josh Hutcherson), i pomaga pasierbowi odnaleźć zaginionego dziadka o twarzy Michaela Caine'a. Starszy pan utknął na wyspie, której nie ma na mapie. Film jest sequelem "Podróży do wnętrza ziemi" (2008), w której główną rolę męską grał Brendan Fraser (seria "Mumia" Stephena Sommersa) z czasów, kiedy Hollywood obsadzało go jeszcze w dużych rolach.

Johnson poszedł w ślady innych zapaśników, którzy dokonali udanego transferu z ringu do fabryki snów. Od Roddy'go Pipera, Hulka Hogana i Andy'ego Giganta różni go jednak to, że nigdy nie splamił się kinem klasy B. Jest dziś jednym z najlepiej zarabiających aktorów na świecie, gwiazdą kina akcji na miarę Dolpha Lundgrena. I czarującym gościem.

Najlepszy aktor na świecie

Mniej czarujący, ale bardziej utalentowany aktorsko jest aktor, który występuje w ostatnim filmie z cyklu. Choć powiedzieć, że jest po prostu bardziej utalentowany, to spore niedopowiedzenie. Daniel Day-Lewis to najlepszy aktor na świecie. Prawdziwie wielki. Tak wielki jak film "Aż poleje się krew" (2007) Paula Thomasa Andersona. Daniel Day-Lewis gra tu Daniela Plainview, który na przełomie XIX i XX wieku dorabia się pokaźnej fortuny na złożach ropy. Ceną, jaką zapłacił za bogactwo, jest samotność. I nienawiść innych. Bo po fortunę chętnie maszerował po trupach.

"Aż poleje się krew" to mroczna, niemal biblijna historia o ambicji, koncertowo zagrana. Day-Lewis za swoją kreację zdobył Oscara dla najlepszego aktora. Nic dziwnego, bo w filmie Andersona stworzył jedną z lepszych ról w swojej karierze. A że na koncie ma trzy Oscary dla najlepszego aktora (za "Moją lewą stopę", "Aż poleje się krew" i "Lincolna") oraz trzy nominacje do tej statuetki, to oczywiste jest, że film jest lekturą obowiązkową nie tylko dla fanów wielkiego kina, ale też wielkiego aktorstwa.

W cyklu "Wielkie środy" zobaczymy:

"Green Lantern", USA 2011, reż. Martin Campbell
07.08, środa, 21:00, TNT

"Kac Vegas III", USA 2013, reż. Todd Phillips
14.08, środa, 21:00, TNT

"Podróż na Tajemniczą Wyspę", USA 2012, reż. Brad Peyton
21.08, środa, 21:00, TNT

"Aż poleje się krew", USA 2007, reż. Paul Thomas Anderson
28.08, środa, 21:00, TNT

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.