Od początku czerwca w ramach akcji "Po stronie klienta" opisujemy różne zagadnienia pracy zdalnej, którą w dużej mierze spopularyzowała pandemia koronawirusa. Pisaliśmy m.in. o tym, jak ułożyć pracę zdalną, żeby nie pracować po 12 godz., o najlepszych narzędziach ułatwiających pracę z domu czy o tym, jak cyberprzestępcy wykorzystują pandemię do własnych celów. 30 lipca odbył się wieńczący akcję dyżur z ekspertem Orange - Igorem Leonowem z działu Strategii Doświadczeń Klienta. Czytelnicy mogli pytać o wszystko, co jest związane z pracą zdalną lub z internetem.

Telefonów i maili było dużo. W zdecydowanej większości dotyczyły jakości połączenia internetowego - w domu jednorodzinnym, podczas złej pogody czy różnic pomiędzy połączeniem na komputerze i na smartfonie. 

Najczęściej powtarzającym się pytaniem było: "Dlaczego internet działa u mnie tak wolno i co mogę z tym zrobić?". Igor Leonow radził m.in., żeby wtedy, kiedy jest to możliwe, korzystać z internetu "po kablu", a nie z wi-fi. - Jeżeli w domu jest modem, który działa w dwóch częstotliwościach 2,4 i 5 GHz, to lepiej wybrać na telefonie częstotliwość 5 GHz i internet powinien działać szybciej - mówił Leonow. Dzieje się tak dlatego, że z tą częstotliwością łączy się przeważnie mniej urządzeń. Trzeba jednak pamiętać, że częstotliwość 5 GHz nie będzie mieć tak dobrego zasięgu w domu.

Pani Luiza pytała, gdzie powinna w domu umieścić modem, żeby sygnał rozchodził się najlepiej po jej niewielkim mieszkaniu. Obecnie bowiem ma problem z połączeniem z siecią w jednym z pokoi pod oknem. - Najlepiej, by modem stał na komodzie lub szafce w centralnym punkcie mieszkania, by sygnał wi-fi rozchodził się równomiernie po wszystkich pokojach - radził ekspert. - Jeśli takie ustawienie jest niemożliwe, to warto sprawdzić, w którym miejscu modem ma najlepszy sygnał. 

Pani Marta pytała, czy jeśli połączy komputer kablem z routerem, uzyska lepszą prędkość internetu. - Połączenie kablem komputera z ruterem daje nam taką prędkość, jaką dostarcza nam usługodawca - tłumaczył Leonow. - Ograniczać nas mogą jedynie parametry komputera, np. karta sieciowa.

Pani Sylwia była ciekawa, czy pogoda ma wpływ na jakość połączenia internetowego, bo zauważyła, że gdy pada, jej sieć spowalnia albo sygnał całkiem zanika. Leonow potwierdził, że warunki atmosferyczne mają wpływ na rozchodzenie się fal radiowych, co w konsekwencji przekłada się na jakość sygnału internetowego. Pani Sylwia usłyszała też, że w takiej sytuacji powinna skontaktować się ze swoim operatorem, który może będzie w stanie jej pomóc. 

Pan Przemysław po prostu zasypał nas pytaniami. Chciał wiedzieć m.in., czy fale wi-fi są szkodliwe dla człowieka. Ekspert Orange uspokajał, że promieniowania elektromagnetycznego nie należy się bać, bo jego fale znajdują się właściwie wszędzie i nie ma naukowych dowodów na ich szkodliwość. Przypominał też, że za niezdrowe można uznać nie sam internet, ale zbyt długie z niego korzystanie. Nasz czytelnik chciał się także dowiedzieć, dlaczego często dostawca internetu deklaruje jedną prędkość (przeważnie wysoką), a użytkownik ostatecznie otrzymuje inną (przeważnie niższą). - Jeśli chce pan sprawdzić prędkość swojego internetu, proszę wykonać test na komputerze podłączonym kablem do modemu - mówił Leonow. - Jeżeli testy wyjdą zaniżone, proszę skontaktować się z operatorem i poprosić o weryfikację.

Pan Przemysław pytał także, czy liczba urządzeń podłączonych do internetu ma wpływ na ostateczną prędkość sieci. - Oczywiście, że liczba urządzeń podłączonych do routera przez kabel czy wi-fi ma wpływ na prędkość naszego internetu - potwierdził ekspert Orange. I wytłumaczył, że sygnał będzie dzielony na liczbę urządzeń łączących się z internetem, np. jeśli w domu są trzy takie sprzęty, to prędkość dzieli się właśnie na trzy. Ewentualne różnice będą wynikać z zapotrzebowania tych urządzeń na internet - tłumaczył Leonow.