Niezależni naukowcy różnych dziedzin nie mają już w MEiN wpływu na treści nauczania, opracowują je przedstawiciele nurtu bliskiego partii PiS i kościoła katolickiego. I z tego źródła będzie też szkolna etyka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autorka jest nauczycielką

Minister edukacji Przemysław Czarnek powtarza ciągle, że eksperckie organizacje edukacyjne, w tym kompetentni nauczyciele edukacji (seksualnej), „robią młodym ludziom wodę z mózgu na temat ich płciowości i seksualności, i że są winni [edukatorzy] wszelkich nieszczęść tych wszystkich, młodych ludzi, którzy tracą pojęcie, kim są, jaką mają niezwykłą funkcję w życiu całego społeczeństwa." Zdaniem ministra wprowadzenie tych edukatorów do szkół spowodowałoby w uczennicach i uczniach upowszechnianie „błędu antropologicznego": „Nic tak nie szkodzi światu, Europie i Polsce, poszczególnym naszym wspólnotom, jak fałszywa wizja człowieka, błąd antropologiczny", skonstatował.

Otóż to minister, który niszczy edukację dla własnej kariery, jest w błędzie. Patronem antropologii jest Sokrates (termin został przyjęty w XVII wieku). To on konsekwentnie skupił swoje nauczanie na człowieku, etyce, poszukiwaniu prawdy już nie w kosmosie, ale w człowieku. Antropologia oznacza więc pełnię nauki o człowieku.

Kim jestem? - to podstawowe jej pytanie, w którym łączy się ludzka natura, geneza gatunku, samo istnienie człowieka z jego wolnością, podmiotowością, rozumnością, wyborami. To, co ważne, to humanistyczny wymiar tej dziedziny i jej niezależność od dogmatów religijnych w postrzeganiu człowieka. Zapewne ta oczywistość boli polskich dogmatyków najbardziej. Nasza edukacja w rękach obecnej władzy jest bowiem odwrotnością dziedzictwa wolnej wiedzy.

Sądząc po wypowiedziach nie tylko ministra Czarnka, ale też "kazaniach" posłów i posłanek w kościołach, realizuje się zamiar religijnych (katolickich) podstaw programowych z akcentem na tzw. swoich, często prywatnych bohaterów.

Mówiąc o „błędzie antropologicznym"  Czarnek nie wprost propaguje podejście Jana Pawła II, jak również wyraża przekonanie, że wszelkie odstępstwa od wiary są dewastacją człowieka i jego zniekształceniem (błędem). Wynika z tego, że osoba, która posiada nieschematyczną orientację seksualną bądź jest niewierząca lub liberalna – i zarazem jest najlepszym człowiekiem na Ziemi – to i tak stanowi dla ministra Czarnka i jego politycznej grupy ludzką aberrację, którą trzeba naprawić. Jak chce minister, osobom z grup LGBT+ trzeba nieść pomoc (medyczną?), pochylić „w prawdzie". Zabroniona byłaby tu więc nauka WDŻ, niereligijna.

Żeby dać siłę mitom, niedawno ministra Czarnka wsparł Jarosław Kaczyński. Drążąc antropologicznie temat osób LGBT+ na spotkaniu ze swoimi wyborcami, sięgnął nawet do Biblii, klasyki literatury judeochrześcijańskiej, stwierdzając, że ludzkość posiada jednolite DN, co, jego zdaniem, potwierdziła Księga Rodzaju ST, „tam zostało wszystko opisane". Co za odkrycie!

Czarnek dezawuuje też stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która w 1990 r. uznała daną tożsamością seksualną jako naturalną, a nie zaburzenie czy chorobę. No więc ze słów urzędników MEiN wynika, że edukacja (seksualna) w szkołach nie może być merytoryczna, bo wszyscy skończymy w piekle. Dla utrzymania władzy przez PiS wszystkie prawdy naukowe i moralne nie mają znaczenia. Nie liczy się nowoczesna edukacja a mistyfikacja.

Warto przypomnieć, że niezależni naukowcy różnych dziedzin nie mają już w MEiN wpływu na treści nauczania, opracowują je przedstawiciele nurtu bliskiego partii PiS i kościoła katolickiego. I z tego źródła będzie też szkolna etyka.

Szkoła jest odbiciem rzeczywistości. Jeśli więc osoby publiczne, rząd, posłowie prawnicy pozwalają sobie na szyderstwo z ludzi i wiedzy, werbalną i fizyczną przemoc, na wyśmiewanie odkrywania w czasie życia własnej tożsamości, to takie osoby nie mają żadnego prawa do wypowiadania się i nie chcemy dla szkoły takiego kontekstu. Uczniowie i uczennice też mają tego dość.

W wielu krajach rosną w siłę autorytarne rządy. W Polsce dyktatura została rozbita w 1989 r. i wydawało się, że nie wróci. A teraz PiS zafundował nam nowy autorytaryzm w bardzo brudnej postaci: osaczył obywateli bezprawiem, jątrzy konflikty nawet wśród dzieci, niszczy ludzi, wyrzuca ich z pracy za demokrację i talent, centralizuje kraj dla własnych planów.

PiS perfekcyjnie posługuje się: głupotą, niesprawiedliwością, tchórzostwem, nieumiarkowaniem (KKK 2092). Kpi z dzieci, ich wrażliwości i zaangażowania w obronie klimatu.

Nie znalazł się ani jeden polityk i polityczka w PiS, którzy postawiliby się Kaczyńskiemu, skrytykowali za podłość i małość.

Celem niewybrednego ataku są też nauczyciele.  Od początku było wiadomo, że dopóki szkoła będzie miejscem wolnych umysłów, nauczyciele nie dostaną zadowalających podwyżek. I w ogóle nie chodzi tu o godne wynagrodzenie, rzecz toczy się o pełne ujarzmienie szkół, całkowity nadzór nad oświatą. Hucznie zapowiadane 100 mln z MEiN poszło prawie w całości do szkół i ośrodków katolickich, a nawet parafii. Czy to sprawiedliwe?

Może prezesowi Kaczyńskiemu w tym wszystkim chodzi o miejsce Polski PiS-u między mitycznym władcą Popielem a koreańsko-amerykańskimi elektrowniami atomowymi.

Co to obchodzi myślących ludzi? W szkołach stąpamy jeszcze po ziemi, ale kryzys widać coraz bardziej. Wojna w Ukrainie, brakuje prawie dziesięciu tysięcy psychologów, nie ma pedagogów, asystentów dla osób z niepełnosprawnościami, asystentów kulturowych dla uczniów i uczennic z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Azerbejdżanu, Czeczenii, krajów afrykańskich i dla polskich uczniów. No i trwa permanentny niedobór nauczycieli. Jeśli ciągle to brzmi jak wołanie na puszczy, to co trzeba jeszcze zrobić, żeby odsunąć tę straszną grupę od władzy?

listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tak to prawda powinna zwyciężyć . Jak ja wydobyć z tęgo szlamu kłamstwa pisowskiego .Powtarzaniem ,powtarzaniem ,mówieniem o kłamstwach często i wszędzie bez obaw i bez agresji
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Minister Czarnek edukuje jak być chamem, arogantem, manipulatorem i niszczycielem nauki i oświaty.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Obrzydliwy pisowski taliban.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Dyktatura ciemniaków ma się dzięki pospólstwu i motłochowi dobrozmianowemu całkiem dobrze.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Dlatego EDUKACJA powinna być priorytetem! Tylko umiejętność krytycznego myślenia może zapobiec nawrotom dyktatury ciemnogrodu w przyszłości.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0