Nie ma dziedziny życia, w której PiS-owski rząd zanotowałby sukces, w której nastąpiłaby poprawa sytuacji wobec tej z roku 2015.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dwaj byli prezydenci RP – Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski – zorganizowali spotkanie opozycji w sprawie wspólnego startu w wyborach. Obaj panowie wywodzą się z całkowicie różnych tradycji, nie podzielają swoich zapatrywań na wiele spraw. Ale wystąpili razem i działali razem. Spotkanie było niezwykle ważne w sytuacji, gdy PiS doprowadził Polskę do ruiny. Nie ma dziedziny życia, w której PiS-owski rząd zanotowałby sukces, w której nastąpiłaby poprawa sytuacji wobec tej z roku 2015.

Polska stała się nieprzewidywalnym pariasem na skalę światową, nasza dyplomacja notuje spektakularne porażki, podobnie jest, jeśli chodzi o praworządność. Trybunał Konstytucyjny stał się instytucją marionetkową. Powołano uległą wobec władzy KRS. Mianowano posłusznych władzy prezesów sądów, podjęto wysiłki, by odsunąć od orzekania sędziów niezależnych. Zniszczono niezależność mediów, z TVP uczyniono propagandową tubę władzy. Państwo świeckie, z zawartym w konstytucji rozdziałem Kościoła i państwa, zamieniono na państwo fundamentalizmu religijnego z wielkimi wpływami Kościoła. Zniszczono polską szkołę, poniżono nauczycieli. Zwiększono nauczanie religii kosztem przedmiotów „świeckich". Wprowadzono nową politykę historyczną zakłamującą rzeczywistość. Rozpoczęto proces niszczenia polskich uczelni i polskiej nauki oraz ograniczania autonomii szkół wyższych. Udział fundamentalistów religijnych o tendencjach autorytarnych w tym dziele destrukcji państwa jest duży.

Policja pilnuje domu Jarosława Kaczyńskiego, blokują ul. Mickiewicza
Policja pilnuje domu Jarosława Kaczyńskiego, blokują ul. Mickiewicza  Fot. Norbert Frątczak

Osłabiono Wojsko Polskie, unieważniono dobrze przeprowadzone i przemyślane przetargi zbrojeniowe, wyrzucono wielu oficerów, zniszczono polski kontrwywiad i niezależność policji, która obecnie strzeże domu zwykłego posła na Żoliborzu, używając do tego sporych sił. O cięciu konfetti i zrzucaniu z helikoptera nie wspomnę. Policja pilnuje objazdów po Polsce szeregowego posła oraz premiera, obiecujących wszystkim wszystko. Natomiast policja jest znacznie mniej sprawna, jeśli chodzi o handlarza bronią Andrzeja Izdebskiego i sprawę niepełnowartościowych respiratorów zakupionych bez przetargu przez Ministerstwo Zdrowia czy też śmierć tegoż handlarza bronią w Albanii, jego szybkiej kremacji, uniemożliwiającej identyfikację zwłok. Jest to także dowód na mało sprawne działanie prokuratury. A miało być w prokuraturze tak dobrze pod rządami Zbigniewa Ziobry.

Rządy dyletantów doprowadziły do zapaści ekonomicznej, dużej inflacji, wysokich cen paliwa.

Prawo stanowiono na kolanie, a najlepszym tego przykładem jest "Polski ład".

Działanie NBP pod wodzą Glapińskiego to dowód niskiego poziomu PiS-owskich kadr.

Podjęto bardzo drogie spektakle propagandowe: przekop Mierzei, budowę elektrowni węglowej w Ostrołęce, budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie, który ma odprawiać więcej pasażerów rocznie niż lotniska w Nowym Jorku i Pekinie razem wzięte. Zmieniono zasady prawa dotyczące energii odnawialnej, „ponieważ elektrownie wiatrowe szpecą krajobraz", a następnie je przywrócono w dobie kryzysu energetycznego i grożących przerw w dostawach prądu, ale już po dokonanej wcześniej destrukcji. Podkomisja Macierewicza miała udowodnić zamach smoleński, a jedynie wydała publiczne pieniądze, niczego nie udowodniła, wraku samolotu nie odzyskano, choć tak bardzo się w tym względzie odgrażano. To wszystko jedynie drogie, propagandowe hucpy za publiczne pieniądze. Polska Fundacja Narodowa to kolejna hucpa i zmarnowane publiczne pieniądze. Pałac Saski także.

Miliony na nielegalne „wybory kopertowe" to szczegół. Podobnie jak szczegółem jest zniszczenie stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim. Najlepszym przejawem PiS-owskiego dbania o środowisko naturalne jest zatrucie Odry i wskazówki Jarosława Kaczyńskiego, by palić byle czym, tylko nie oponami. W Polsce, kraju węgla i kopalń, brakuje węgla. Są wątpliwości, czy zimą będą ogrzewane szkoły. I w tej sytuacji Polska rezygnuje z miliardów euro pomocy w ramach KPO tylko po to, by dokuczyć kilku niezależnym sędziom, a pozostałych trzymać w garści.

PiS i jego wyborcy mylą dwa pojęcia: populizm i program socjalny. Dyskusję na tej płaszczyźnie podejmuje nawet demokratyczna opozycja, która sama tych dwóch pojęć nie rozróżnia.

W sytuacji rozkładu państwa, łamania konstytucji, wprowadzenia rządów autorytarnych, fundamentalizmu religijnego wydaje się, że propozycja zjednoczenia opozycji jest racjonalna. Przecież z rachunku matematycznego wynika, że w ostatnich kilku wyborach grupa wyborców PiS, zawsze stanowiąca około trzydziestu-czterdziestu procent wyborców, pokonywała sześćdziesięcio-, siedemdziesięcioprocentową większość anty-PiS-u. Wydaje się, że w sytuacji największego nieszczęścia Polski, jakim są rządy PiS, wszystko powinno odsunąć się na bok, należy połączyć siły i PiS usunąć. Przecież, jeśli demokratyczna partia i demokratyczni politycy mogą zaakceptować następujące proste zasady:

  • przestrzeganie konstytucji
  • demokracja
  • zupełny rozdział Kościoła i państwa
  • niezależne sądownictwo
  • niezależność i wolność mediów
  • przestrzeganie sojuszy zawartych układami międzynarodowymi
  • silna armia niezależna od partii politycznych
  • niezależna od partii politycznych policja
  • apolityczne szkolnictwo i uczelnie wyższe z ich autonomią
  • przestrzeganie praw kobiet
  • przestrzeganie praw mniejszości,

to nie ma najmniejszych powodów, by razem nie odsunąć od władzy destrukcyjnej siły, która tym zasadom przeczy i je niszczy. Ale już w trakcie spotkania zwołanego przez prezydentów część polityków stwierdziła, że z Jarosławem Gowinem im nie po drodze. Chcę w związku z tym przypomnieć, że:

  • Politycy opozycji antykomunistycznej, często siedzący latami w więzieniach, zasiedli przy Okrągłym Stole z generałami Jaruzelskim i Kiszczakiem. Jaruzelski miał ręce zbrukane polską krwią, że wspomnę tylko kopalnię Wujek, Grudzień '70 i poległych stoczniowców, czystki antysemickie w LWP w 1968 roku (usunięto z LWP ok. 1200 oficerów z powodu ich żydowskiego pochodzenia), wasalną wobec Moskwy politykę i stan wojenny z jego zbrodniami. A jednak Michnik i Kuroń oraz Geremek i inni zasiedli z nim przy jednym stole.
  • Palestyńczycy i Arabowie porozumieli się z Żydami (Oslo i Camp David) po kilkudziesięciu latach walk i terroru.
  • W RPA trzymany w więzieniu prawie trzydzieści lat Nelson Mandela porozumiał się z białymi rasistami i powstało wolne RPA z prawami także dla białej ludności. A jego wiceprezydentem został biały polityk De Clerk.

Fot. Grażyna Marks / Agencja Wyborcza.pl

Nie jestem absolutnie fanem Jarosława Gowina. Wiem, że uprawia on „zmienną" politykę. Był w rządzie Donalda Tuska i go opuścił, był w rządzie PiS i też go opuścił. To jest taka polityka, że kiedy nie jest „po mojemu", to do widzenia. Ale panowie z SLD czy PO nie mogą być Katonami i sędziami moralności. Niech najpierw spojrzą na siebie, na swoich poprzedników politycznych, swoich kamratów partyjnych. Zadanie na dziś dla polityków PO, SLD, PSL, Hołowni, gowinowców jest jedno: odsunąć PiS od władzy, zakończyć to nieszczęście i przywrócić w Polsce demokrację i przestrzeganie konstytucji. A czy podatki będą 1% wyższe czy niższe, czy będą takie programy socjalne czy inne, czy o aborcję będzie trochę łatwiej czy trudniej – byle panowały europejskie zasady w tym względzie, a są one różne w różnych krajach UE, to ma w obecnej sytuacji czwartorzędne znaczenie.

Jeśli przywróci się działanie konstytucji, przeprowadzi rozdział Kościoła i państwa, usunie religię ze szkół, przywróci autonomię szkół wyższych i nade wszystko wolne i niezależne sądy, to i prawa człowieka, w tym prawo do aborcji, in vitro i inne, będą przestrzegane. Osobiście jestem za przyznaniem pełnych praw kobietom, pełnych praw LGBT i za bezwzględną walką z przemocą w rodzinie, a głosowałem na PO nawet wtedy, kiedy PO miało sporo zaniedbań w tych kwestiach. Bo miałem większe zastrzeżenia do SLD, do PSL i mam do Hołowni teraz. Ale żadna z tych partii nie łamała konstytucji, wygrywały i przegrywały wybory, a Polska była rządzona demokratycznie. Tak więc najpierw odsuńmy od władzy tych, którzy zniszczyli konsensus aborcyjny, a później pracujmy nad nowymi zasadami w tym względzie.

PiS nie jest partią demokratyczną. PiS realizuje program, który jest zaprzeczeniem powyższych punktów. Więc zostawmy Gowina i jego chimeryczność polityczną, jego udział w niszczeniu Polski ramię w ramię z PiS-em, jego złą pseudoreformę szkolnictwa wyższego.

Gdyby Gowin miał honor toby sam zrezygnował z polityki. Ale na razie, jeśli pomoże w odsunięciu PiS od władzy i przywróceniu konstytucji, niech sobie będzie.

Po dwóch latach nowych rządów demokratycznej opozycji Gowin sam odejdzie zgodnie ze swoim starym zwyczajem. Odejdzie prawdopodobnie dlatego, że coś mu się nie spodoba, bo Jezusa ktoś nie uwzględni w tworzeniu prawa lub innej fundamentalistycznej sprawy. Ale dziś nie można nawet krzywo patrzeć w stronę Gowina i innych, którzy politykom się nie podobają. Na dziś jest jedno zadanie – odsunąć PiS od władzy i przywrócić demokrację w Polsce.

Maciej Michalik, prof. UMK w Toruniu

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Zgoda i szacunek za całościowe ujęcie kluczowych zagadnień w dążeniu do ***** ***.
    Natomiast z super giętkim Gowinem można sobie dać spokój, chociażby dlatego że nie przysporzy ani promila wyborców.
    @Yonomano
    nie tylko nie przysporzy. wręcz przeciwnie.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Gowin według sondaży wart jest całe - 0,35%! Nie ma więc jakiejkolwiek konieczności zajmować się Gowinem. Demokratyczna opozycja to nie PiS - nie zbiera haków na koalicjantów jak Kaczyński i Ziobro w celu wzajemnego uziemienia i uzależnienia.
    Według wyliczeń A. Machowskiego opozycja wyrywa z PiSem nawet w pluralistycznym wariancie - więc po co nam kompromitujący Gowin, a nawet promujący go i równie kompromitujący Komorowski?
    Według wyliczeń A. Machowskiego opozycja w wariancie jednej listy otrzymałaby 282 mandaty, która oznacza możliwość odrzucania weta prezydenta. Wyliczenia wskazują, ze nieznaczny wzrost poparcia dla opozycji o 1% dla każdego ugrupowania i taki samym spadek o 1% dla PiS i Konfy - daje opozycji 63% poparcia. W wariancie pluralistycznym - każda partia osobno - 285 mandatów, w wersji zjednoczonej listy ponad 307 mandatów ? czyli większość konstytucyjną. Zamiast bezsensownie zajmować się Gowinem lepiej zajmować się budowaniem wspólnej listy, aby przebić veto Dudy, a nawet osiągnąć większość konstytucyjną.
    @style
    Brawo w punkt! I dlatego na spotkaniach z politykami opozycji należy pytać co jest ich celem ? Zabawa w politykę dla własnych egocentrycznych interesów czy służba społeczeństwu ? Jak służba to tylko jedna lista bo ona daje największe szanse zwycięstwa skutecznego czyli takiego które pozwoli odrzucać veto prezydenta a może zmieniać konstytucje ! Kto przeciw jednej liście ten V kolumną PiS ! I zgoda Gowin nie ma żadnego znaczenia...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jak autor artykułu chce przeprowadzić faktyczny rozdział państwa i Kościoła? Bo przyznam się szczerze, bajkopisarstwo mnie jako wyborcę nie interesuje. Poproszę o jakieś konkrety a nie marzenia.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Spokojnie, kościółkowa wtyka nie pozwoli na zjednoczenie opozycji i zapewni przychylne klerowi rządy do 2050 roku.
    @realista_eu
    Tygrysek nie lepszy, wszystko tylko nie jedna lista...., Zandberg następny wszystko tylko nie jedna lista. Tylko Tusk mówi jasno o jednej liście, jak nie będzie jednej listy w życiu nie oddam głosu na tych egocentrycznych paja....w mój głos dostanie tylko Tusk
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jedno krótkie pytanie kto ma to zrobić.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    W pełni się zgadzam.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    bardzo logiczne i słuszne... ale jest jedno BARDZO istotne "ale" - przy najlepszych chęciach, nie potrafię sobie wyobrazić aby Hołownia i Kosiniak-Kamysz zgodzili się na NAJWAŻNIEJSZY, moim zdaniem punkt: "zupełny rozdział Kościoła i państwa", a punkt ten jest GŁÓWNYM WARUNKIEM - umożliwiającym realizację pozostałych punktów... czyli NIC Z TEGO NIE BĘDZIE!!!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Walka z PIS i ciemnotą, jaką nam PIS zgotował jest celem nadrzędnym.
    Mądrzy rozmawiają i w zgodzie współpracując - współrządzą.
    PIS jak inkwizycja, jak tępy obuch, torturuje i gwałci demokratyczne społeczeństwo. Wszystkich i każdego z osobna.

    Niczym rak na zdrowej tkance, którą zaczął trawić.
    Pokonać tego raka - to cel.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0