Gdyby Kościół w Polsce zachowywał się w sposób zacny, byłby nam całkowicie obojętny, jednakże on wpycha się w nasze życie każdą możliwą szczeliną. Rządzi wespół ze Zjednoczoną Prawicą.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mamy problem z Kościołem nie jako wierni, tylko jako obywatele, jako społeczeństwo. Gdyby Kościół w Polsce zachowywał się w sposób zacny, byłby nam całkowicie obojętny, jednakże on wpycha się w nasze życie każdą możliwą szczeliną. Rządzi wespół ze Zjednoczoną Prawicą i mamy państwo wyznaniowe.

Ostatnio jakiś prokurator przesłuchał Jędraszewskiego w pałacu biskupim, a nie w siedzibie prokuratury, w sprawie ukrywania pedofilii.

Z Bożeną Przyłuską, reprezentującą Kongres Świeckości oraz Warszawski Strajk Kobiet, przyjaźnię się od wielu lat. Bożena jest aktywistką charyzmatyczną. Miałem honor uczestniczyć jako filmujący pochody Episkopatu Kobiet. Kościół w Polsce, narzucając kobietom prawo kościelne w dziedzinie rozrodczości, pozbawił je praw podstawowych, a więc dostępu do usług zdrowotnych. Pamiętamy o pierwszych ofiarach, które musiały rodzić w męczarniach martwe płody pozbawione czaszek i mózgów.

Kościół w Polsce ochoczo i gorliwie bierze udział w nagonce na osoby LGBT, którą rozpętał  Kaczyński. Furgonetka "Żegnaj, religio!" rusza w Polskę. "Chcemy przekonać rodziców, żeby wypisali dzieci z lekcji nienawiści" - deklaruje Bożena Przyłuska. Chwała jej za to. Ludzie, obudźcie się! Katecheza nie jest kształtowaniem moralności, tylko wprost przeciwnie! Kształtowaniem głupoty, bezwzględnego posłuszeństwa, dewocji, bezmyślności, zabobonu, wyzwalaniem krwiożerczych instynktów przeciwko ludziom jakkolwiek odmiennym pod pretekstem "obrony wiary", czyli de facto narzucania jej wszystkim dookoła.

Ostatnio biskupi postanowili wesprzeć PiS w dość oryginalny sposób, a mianowicie obrzydzają nam dobrobyt. Jeden z nich w Limanowej stwierdził, że dobrobyt rozbija małżeństwa i wiedzie do homoseksualizmu. Zapewne biskup wie to z autopsji, bo Kościół jest sowicie opłacany przez państwo. Na tyle sowicie, że dla nas już nie starcza, więc musimy się pogodzić z oddalającą się wizją dobrobytu.

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    tak, katecheza nie jest wyznacznikiem moralności,
    a wskaźnikiem jak postępować dla dobrobytu kościoła.
    już oceniałe(a)ś
    40
    3
    Nie mam nic przeciwko zapamiętaniu dziesięciu przykazań, czy siedmiu grzechów głównych. Ale najważniejsze jest (dla tych, którzy wierzą w boga) co jest w katechizmie napisane: Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę. Nie po to żeby je uciszyć i schować do szafy.
    już oceniałe(a)ś
    39
    3
    ***** kk!
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    Kościół to przecież nie ludzie, to tylko ideologia KTBGT+ youtu.be/trP1JKOPZ6M
    już oceniałe(a)ś
    19
    0
    lekcja religii kształtuje zbydlęcenie... tworzy ludzi, którzy łamią ręce kobietom przeciwstawiającym się bestialskim rządom watykańskiej mafii !!!
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    Trzeba zmienić to głupawe słowo kate......coś tam na bardziej odpowiednie jak np katech......ujoza. W razie wątpliwości trzeba kontakować sie z Bralczykiem albo Miodkiem
    @withay
    Już jest na to termin: pranie mózgu
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jak nam się poprawiło, to natychmiast poczuliśmy się z żoną gorzej.
    już oceniałe(a)ś
    12
    1
    Religia sekty katolickiej won ze szkoły !!!
    już oceniałe(a)ś
    10
    0