Nasze rachunki za prąd za ostatni rok wskazały łącznie zużycie 4200 kWh, czyli ponad 2 razy więcej niż cytowane przez rząd liczby!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Artykuł Ireneusza Sudaka nt. proponowanych rozwiązań dotyczących cen prądu, jest czytelny i konkretny, zdumiewa mnie jednak jedna informacja - przeciętne zużycie prądu w gospodarstwach indywidualnych.

Wg cytowanego premiera, granicy 2000 kWh rocznie nie przekracza 66 proc. gospodarstw domowych. Inne dane mówiły o 50 proc.

Dla mnie to ogromne zaskoczenie. Mieszkamy z żoną w średniej wielkości domu jednorodzinnym, z normalnym oświetleniem i typowymi sprzętami na prąd - lodówka, pralka, płyta kuchenna, zmywarka. Ponad normę jest może tylko pompa do podlewania ogródka, w razie potrzeby. Nie ma używanego garażu, piwnicy. Ogrzewanie i ciepła woda tylko na gaz.

A nasze rachunki za prąd za ostatni rok wskazały łącznie zużycie 4200 kWh, czyli ponad 2 razy więcej niż cytowane przez rząd liczby! Od lat mamy tak samo. Czy to więc kolejna bezwstydna manipulacja rządu?

 Andrzej

listy@wyborcza.pl

Oszczędnik
Eksperci Wyborcza.biz o oszczędzaniu. SPRAWDŹ
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Magia statystyki. Jak się weźmie wszystkie liczniki łącznie z licznikami w pustych mieszkaniach, garażach, piwnicach, jednoosobowych gospodarstwach domowych, gdzie właściciel przychodzi spać, to wyjdzie 2000. Statystycznie Kaczor że swoim kotem mają po trzy nogi.... , w związku z tym w każdym pudełku powinno być po trzy buty, albo po cztery, bo nie wiadomo, kto ma dwie lewe.
    @.cesarzowa
    haha
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @.cesarzowa
    Bez przesady z tym znęcaniem się nad statystyką. Niestety y w szkołach nie uczą jak można i należy z niej korzystać, efekty widać choćby entuzjazmie z jakim czytelnicy Gazety dają + za ten wpis. Jak dla mnie to informacja, że sensownie korzystam z energii, bo zużycie roczne waha się zakresie 950-1050 kWh/r (blok, 2 osoby +klimatyzacja). Zachęcam do podobnego zainteresowania się wielkością zużycia i codziennymi zwyczajami związanymi z konsumpcją energii elektrycznej. Bo jak mi kiedyś powiedział pewien Szwed, my energię musieliśmy zacząć oszczędzać już w latach 70 XX w. A u nas z tym bywa różnie, nadal często mamy 30 letnie lodówki (bo nas nie stać na nową), czy zbyt często używamy na pół próżnej pralki.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Mieszkaniec domku jednorodzinnego, z dużym prawdopodobieństwem nie jest wyborcą pisu, po prostu nie ma tylu telewizorów z TVPis aby wstawić je do każdego pomieszczenia
    @Gosposia
    Jest, jest. Wsie i miasteczka to niemal same domki jednorodzinne.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    My też mamy ok. 4000kWh rocznie. Ogrzewanie mamy gazowe, gotujemy na gazie, ale korzystamy z czajnika elektrycznego i piekarnika elektrycznego. Żarówki mamy wymienione na ledowe. Do tego pracujemy zdalnie, jeden z komputerów jest dużej mocy. Do tego dochodzą duże monitory. Jakoś do tej pory nikt nie wspominał o wpływie pracy zdalnej na wzrost kosztów energii elektrycznej. A są.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    4200 kWh to duzo (jak na dom opisany w artykule). Czesto 'prad ucieka' i ludzie nie sa tego nawet swiadomi. Np. znajoma lekarka (a wiec osoba nieglupia) zdziwila sie gdy tlumaczylem jej ze program 'eko' w pralce zuzywa mniej pradu niz krotszy ale grzejacy do 60C -ktory ona notorycznie uzywa. Ogolnie, cokolwiek grzejace moze tracic b. duzo pradu (np. gotwanie za kazdym razem nadmiarowej ilosci wody w czajniku, gdy potrzeba tylko do 1 kubka). No i lodowka... Oczywiscie zakladam ze sensownej klasy energetycznej (czyli A+ i lepsze sprzed kilku lat, bo te gorszych klas/starsze... ciagna prad ze az...), ale jej uzywanie ma znaczenie. Czesto widze jak ludzie otwieraja drzwi lodowki na osciez 'jak do szafy z ubraniami' i debatuja... Cale powietrze w lodowce wymaga ponownego schlodzenia, nie mowiac juz o zupelnie zbednie wkladanych rzeczach, np. puszkach (energie ciagnie ich schlodzenie, i pozniej ekstra energie wymaga ich odgrzanie np. gdy zawartosc ląduje w garnku). Trza po prostu wiecej wiedziec i myslec!
    @Muti
    Rzucasz poradami z jakiegoś "poradnika pani domu", a widać że mało wiesz o tym, co zżera prąd w domku, a czego nie ma w zwykłym mieszkaniu. Policz sobie pompy obiegu CO i cyrkulacji, trochę oświetlenia zewnętrznego itd. W bloku wiele z tych rzeczy dostajesz w czynszu i nawet nie widzisz, że płacisz za prąd podświetlający np. numer posesji. 4200 to bardzo realne i "normalne" zużycie.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @mrrrwrrr
    Według mojej wiedzy przeciętne gospodarstwo w Polsce zużywa ok. 2 MWh/rok (2 000 kWh/r), w Europie zachodniej to ok. 4 MWh/rok. Ponieważ tam często domy są ogrzewane elektrycznością, podobnie z kuchenkami. Nie znając powierzchni budynku liczby mieszkających tam osób (i np. sposobu używania pralki, wieku lodówki) trudno wyrokować. Ale można pokusić się o stwierdzenie, że "prądu" to się raczej nie oszczędza.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    "Mieszkamy z żoną w średniej wielkości domu jednorodzinnym, z normalnym oświetleniem i typowymi sprzętami na prąd - lodówka, pralka, płyta kuchenna, zmywarka. Ponad normę jest może tylko pompa do podlewania ogródka, w razie potrzeby. Nie ma używanego garażu, piwnicy. Ogrzewanie i ciepła woda tylko na gaz."

    Mam identycznie plus komputer. 2500 kwh w ubiegłym roku. 4200 to cholernie dużo, jeśli ktoś nie ma dzieci i pracującej na okrągło pralki.
    już oceniałe(a)ś
    12
    4
    Dwie osoby, czasem trzy. Dwa komputery na okragło. Mieszkanie w bloku. 2200 kWh rocznie
    już oceniałe(a)ś
    9
    2
    ostatni gasi światło.
    mam 4 nieruchomości. Mieszkam w jednej. Domek letniskowy ma zużycie symboliczne. mieszkanie obok traktuje jako składzik na razie, będę poszerzał mieszkanie.
    I jedno za chwilę wynajmę, ale stało puste bo panna dorosłego syna się nie mogła zdecydować...
    już oceniałe(a)ś
    4
    3
    Moim zdaniem wiele danych zbieranych odbywa się w naszym kraju właśnie po to, aby manipulować społeczeństwem. Im więcej wiedzą o nas tym więcej mogą z nami zrobić ? otóż jakie to proste! A tak schodząc na ziemię to warto pochylić się nad tym czym palimy w naszych kotłach, czym ogrzewamy nasze domy i co emitujemy do atmosfery. Jakość powietrza zaczyna błagać o pomstę do nieba, z roku na rok smog jest coraz większy. Myślę że warto w tej kwestii pomyśleć o zmianie sposobu ogrzewania. Jakiś czas temu z mężem wybraliśmy Kocioł polskiego producenta, z certyfikatami ekologii, niską emisją spalin. Do dziś jesteśmy bardzo zadowoleni, warto też wspomnieć że można wziąć na niego dofinansowanie z programu czyste powietrze.eu
    @justyna19887
    A szanowna pani ma Kocioł na węgiel, gaz, pellet, olej opałowy, słomę, drewno, czy jeszcze coś innego? Bo na przykład użytkownicy kotłów na węgiel w tym roku mogą być troszkę mniej zadowoleni ;)
    już oceniałe(a)ś
    3
    1