Ponad 30 uczestników obrad Okrągłego Stołu pozwało prof. Andrzeja Zybertowicza za słowa, że przy Okrągłym Stole "władza podzieliła się władzą ze swoimi własnymi agentami". We wtorek 12 września ostatni dzień procesu
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

5 lutego w 2019 r., w przeddzień 30. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, w Pałacu Prezydenckim zorganizowano debatę oksfordzką z udziałem uczniów szkół średnich. Losowo podzielili się oni na zwolenników i przeciwników tezy: „Obrady Okrągłego Stołu były jedynym pokojowym sposobem obalenia komunizmu w Polsce". Przysłuchiwał się jej prezydent Andrzej Duda i jego doradca prof. Andrzej Zybertowicz.

Działo się to w Sali Kolumnowej przy tym samym stole, przy którym trzydzieści lat wcześniej komunistyczna władza toczyła negocjacje z demokratyczną opozycją.

Debatę ocenił m.in. Zybertowicz: „Wtedy nie uświadamialiśmy sobie, w jakiej rzeczywistej kondycji jest władza. Tak jak do dziś wielu obserwatorów Okrągłego Stołu nie uświadamia sobie, jak głęboka prawda była w komentarzu Andrzeja Gwiazdy po rozmowach Okrągłego Stołu, który powiedział, że podczas obrad Okrągłego Stołu władza podzieliła się władzą ze swoimi własnymi agentami".

Prof. Andrzej Zybertowicz w Pałacu Prezydenckim podczas debaty oksfordzkiej w przeddzień rocznicy obrad przy Okrągłym Stole, 5 lutego 2019 r.
Prof. Andrzej Zybertowicz w Pałacu Prezydenckim podczas debaty oksfordzkiej w przeddzień rocznicy obrad przy Okrągłym Stole, 5 lutego 2019 r.  Kanał Prezydent.pl na YouTube

Prezydent Andrzej Duda nie zareagował na te słowa. A Zybertowicz do tej pory nie wycofał się z nich ani nie przeprosił.

Adwokaci Michał Wawrykiewicz i Sylwia Gregorczyk-Abram z Inicjatywy Wolne Sądy napisali więc pozew w imieniu ponad 30 uczestników obrad Okrągłego Stołu lub ich spadkobierców. To Jacek Ambroziak, Ryszard Bugaj, Zbigniew Bujak, Iwo Byczewski, Andrzej Celiński, Jan Dworak, Władysław Frasyniuk, Marcin Geremek, Janusz Grzelak, Aleksander Hall, Elżbieta Jogałła, Marian Kallas, Jan Kofman, Anna Kozłowska-Kalbarczyk, Marcin Król, Jacek Kurczewski, Danuta Kuroń, Jan Lityński, Helena Łuczywo, Jacek Moskwa, Janusz Onyszkiewicz, Magdalena Smoczyńska, Grażyna Staniszewska, Joanna Staręga-Piasek, Antoni Stawikowski, Jerzy Stępień, Adam Strzembosz, Jarosław J. Szczepański, Jacek Szymanderski, Jacek Taylor, Anna Trzeciakowska, Andrzej Wielowieyski, Irena Wójcicka, Ludwika Wujec, Henryk Wujec, Jakub Wygnański.

Na posiedzeniu 12 września pełnomocnicy procesowi wygłoszą mowy końcowe.

Rozmowa z mec. Michałem Wawrykiewiczem, jednym z pełnomocników powodów.

Jak powodowie odebrali słowa prof. Andrzeja Zybertowicza i milczenie prezydenta Andrzeja Dudy?

- Prezydent był na sali, słyszał te słowa i w żaden sposób nie zareagował, nie zaprzeczył im, sprostował. To dodało wiarygodności słowom jego doradcy, Andrzeja Zybertowicza. W ocenie młodych ludzi mogło być odebrane jako jednoznaczna akceptacja dla takiej tezy.

Zdaniem osób, które składały pozew, ale także naszym zdaniem jako pełnomocników, pan Zybertowicz był świadom, że nie mówi prawdy, że świadomie prokuruje polityczną manipulację na bieżące potrzeby. Powodowie chcą zapobiec takiemu intencjonalnemu fałszowaniu historii.

Mecenas Michał Wawrykiewicz. Warszawa, 24 marca 2022 r.
Mecenas Michał Wawrykiewicz. Warszawa, 24 marca 2022 r.  Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Co chciał osiągnąć Zybertowicz?

- Chciał postawić w złym świetle przedstawicieli całej opozycji demokratycznej, strony solidarnościowej, która w pokojowy sposób walczyła z pełną determinacją o wolną, niekomunistyczną Polskę, ludzi, którzy nie splamili się współpracą ze służbami, za co płacili różnymi problemami osobistymi, zawodowymi, ryzykowali wiele, a często siedzieli w więzieniach. Mimo to w 1989 r. umieli wznieść się ponad odruch zemsty i w imię pokojowego przekazania władzy, w imię niedopuszczenia do przelewu krwi zasiedli z przedstawicielami obozu rządowego do rozmów przy Okrągłym Stole, jak zakończyć rządy komunistów, przekazać władzę obywatelom i utworzyć demokratyczne państwo.

Te osoby stanowią rdzeń Solidarności, z którego wyrosła dzisiejsza opozycja demokratyczna.

To ważne w kontekście kształtowania młodych umysłów,  nie możemy się więc zgodzić na fałszowanie historii.

Jak w czasie procesu Zybertowicz tłumaczył swoje słowa?

- Z wypowiedzi pozwanego wynika, że według jego wiedzy historycznej, operacyjnej, całe negocjacje i porozumienia okrągłostołowe były swoistym dealem ówczesnej opozycji z komunistami. Jego zdaniem to nie były równe negocjacje i miały na celu nie dobro Polski, lecz raczej benefity dla konfidentów.

W wywiadzie udzielonym kilka dni temu Zybertowicz mówi, że to on czuje się ciemiężony, szykanowany, a pozew to próba ograniczenia jego wolności słowa. Powiedział też, że ten proces jest bardzo istotny dla polskiej historii – w tym akurat się z nim zgadzam.

Andrzej Duda
Andrzej Duda  Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

I co na to powodowie?

- Wszyscy stoją na stanowisku, że Zybertowicz nie mówi prawdy. Są to wybitne postaci świata nauki, prawa, polityki, dziennikarstwa, społecznicy. Protestują przeciwko zafałszowywaniu prawdy historycznej na potrzeby polityczne.

Czy w czasie procesu Zybertowicz wskazał imiennie, kto był tym agentem?

- Czynił oczywiste sugestie odnośnie do Lecha Wałęsy, który akurat nie jest powodem, wskazywał też na inne osoby, natomiast nie był w stanie tego rzetelnie wykazać. Przedstawiliśmy dowody na to, że nie mówi prawdy.

To co miał na myśli?

- Kilkakrotnie próbował relatywizować swoją wypowiedź, że tak naprawdę nie miał na myśli wszystkich uczestników obrad Okrągłego Stołu. Ale przecież jego wypowiedź ma charakter ogólny, jest jednoznaczna, jeśli chodzi o wydźwięk. Nikt, kto pracował przy Okrągłym Stole z ramienia ówczesnej opozycji, nie jest wyłączony z jego tezy - czyli że władza podzieliła się ze swoimi agentami stanowiskami, władzą, wpływami u narodzin III RP. I tak też odebrali to wszyscy powodowie.

A jak Zybertowicz tłumaczył to, że przy Okrągłym Stole obradowali również przyszli liderzy Porozumienia Centrum czy obecnego Prawa i Sprawiedliwości?

- To pojawiało się w wypowiedziach powodów, np. dobitnie zwracał na to uwagę pan prof. Strzembosz. Jarosław Kaczyński pracował w tzw. podstoliku ds. reformy prawa i sądów, którego szefem był Adam Strzembosz. Co ciekawe, z punktu widzenia tego, co dziś władza robi z sądami, dyskutowano wtedy kwestie ustrojowe dotyczące sądownictwa – wszyscy zgadzali się, że sądy powinny być niezależne, a sędziowie niezawiśli, wówczas powstał pomysł Krajowej Rady Sadownictwa wybieranej w większości przez sędziów.

Z kolei Lech Kaczyński był sekretarzem przy stole negocjacyjnym ds. pluralizmu związkowego.

Wielu innych działaczy PiS uczestniczyło w obradach Okrągłego Stołu, w żaden sposób jego nie negując i nie mówiąc, że biorą udział w jakimś spisku z komunistami.

Gdy w czasie procesu padały te słowa, to Andrzej Zybertowicz milczał, nie komentował tego.

Obrady Okrągłego Stołu
Obrady Okrągłego Stołu  Krzysztof Miller/Agencja Gazeta

Co mówili powodowie?

- Przesłuchania trwały bardzo długo, wszyscy zeznawali bardzo spójnie, żaden z nich nie przyznał, że w jakikolwiek sposób współpracował z agenturą komunistyczną, wręcz przeciwnie, wszyscy podkreślali, że kierowali się najwyższymi wartościami i dobrem ojczyzny. Dla nich – od najstarszych, do najmłodszych – to było najważniejsze lub jedno z najważniejszych wydarzeń w ich życiu, wiedzieli, że uczestniczą w wielkim, pokojowym procesie historycznym, precedensowym w dziejach naszego kraju, które bez rozlewu krwi ukształtuje Polskę na kolejne dziesięciolecia, tworząc ład demokratyczny.

I dlatego – podkreślali – nie można dopuścić do tolerowania w przestrzeni publicznej takich nieprawdziwych i krzywdzących słów, jak te wypowiedziane przez Andrzeja Zybertowicza. Wszystkich wyjątkowo zabolało, że miało to miejsce na spotkaniu z udziałem młodzieży i przy biernej postawie głowy państwa.

A jak odnosili się do wolności słowa?

- Ich zdaniem ten pozew ma znacznie większe znaczenie niż indywidualna ochrona niewątpliwie naruszonych praw każdego z nich. Chodzi o ochronę narodowego dziedzictwa czasów pierwszej Solidarności, wyjątkowej w skali świata pokojowej i udanej transformacji. Andrzej Zybertowicz z pewnością przekroczył granice wolności słowa, tak drastyczne kłamstwo historyczne wybiega poza skalę ochrony tej wartości.

Które zeznania wywarły na panu największe wrażenie?

- Po wypowiedzi pozwanego po raz kolejny odżyły narodowe demony, insynuacje, że Okrągły Stół to było coś niedobrego, nieuczciwego, że to był jakiś spisek z komunistami. Wielu uczestników procesu opowiadało sądowi, jak przychodzili do nich znajomi, wnukowie i pytali, czy coś jest na rzeczy, czy rzeczywiście zasiedli do układów z PRL-owską władzą? A to przecież wybitne postaci. Zawsze będę pamiętał zeznania prof. Adama Strzembosza, mec. Jacka Taylora, Władysława Frasyniuka, córek Jerzego Turowicza – prof. Magdaleny Smoczyńskiej i Elżbiety Jogałły, a także Andrzeja Wielowieyskiego i Janusza Onyszkiewicza – osób, które współtworzyły fundament Okrągłego Stołu.

Jarosław Kaczyński podczas panelu na Forum Ekonomicznym w Karpaczu
Jarosław Kaczyński podczas panelu na Forum Ekonomicznym w Karpaczu  Fot. Tomasz Pietrzyk

Te zeznania mają wielką wartość historyczną

- Z protokołów rozpraw wyłania się jakaś forma wywiadu rzeki ze świadkami najważniejszego wydarzenia w najnowszej historii Polski, którzy cofnęli się do tego, co działo się ponad 30 lat temu. To przykre, że te osoby musiały teraz udowadniać fakty i tezy, które wydaje się, że są bezdyskusyjne.

Niestety, przed złożeniem zeznań odeszli m.in. Jan Lityński, Henryk Wujec, prof. Marcin Król.

Opracuje pan książkę na podstawie ich zeznań?

- Pytało nas o to już kilka osób. To na pewno ciekawy pomysł. Dziś jeszcze nie umiem odpowiedzieć, wcześniej musimy jako pełnomocnicy porozmawiać o tym z uczestnikami procesu.

Czy w czasie procesu Zybertowicz mówił, co robił w czasie Okrągłego Stołu bądź wcześniej?

- Ani słowa.

Czy proces prowadzi prawdziwy sędzia?

- Tak, mamy to szczęście, jest legalnie powołanym sędzią, a nie osobą awansowaną dzięki politycznej neo-KRS. Powodowie korzystają więc z gwarancji bezstronności i niezawisłości.

Czego domagają się powodowie?

- Przeprosin oraz wpłaty 10 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Oczywiście nic na ten temat w prasie i telewizji ,ten proces powinien być przykładem dla wszystkich ,którzy negują zasługi całej Solidarności ,Tych ,którzy twierdzą ,że kaczory uratowały Polskę powinno się wysyłać do Putina .
    @aneczka69
    Niech łżeprofesor zapłaci każdemu pozywającemu po 100 tys. i przeprosi.
    już oceniałe(a)ś
    33
    0
    @aneczka69
    Żeby jednak proces ten był przykładem, wpłata na WOŚP powinna być dotkliwa dla Zybertowicza. Również ze względów edukacyjnych tego pana. Moim zdaniem minimalna to 1 mln.
    już oceniałe(a)ś
    33
    0
    @aneczka69
    Śmieć zybertowicz i DEBIL p.rezydent są pożytecznymi IDIOTAMI agentury rosyjskiej . Ruskie pokazali jak mogą manipulować trumpem , dla nich nic trudnego żeby zmanipulować powyższymi łachami . 8*
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    @aneczka69
    No właśnie, cały czas mówię, że sami, na własne życzenie depczemy nasze zwycięstwo 4 czerwca 1989 roku . Ta data i Okrągły Stół to powinno być Swięto Narodowe, a nawet nie ma wzmianki o tym procesie. Nie wiem czy to celowe działanie czy głupota.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Ten psełdoprofesor za pieniądze powie wszystko co płatnik zarząda. Dobrze, ze zmuszono go do tłumaczenia się przed sądem. To notoryczny kłamca.
    @nax0
    Stary dziad na usługach władzy kłamców Smoleńskich
    już oceniałe(a)ś
    35
    0
    @nax0
    I jak każdy kłamca utożsamia swoją "wolność kłamania" z wolnością słowa.
    już oceniałe(a)ś
    36
    0
    @nax0
    Zybertowicz to pajacyk pajacyka. Procesowanie się z nim to jak wyjść z rusznicą na niedźwiedzia i ustrzelić chłopu cielną krowę. Nie uchodzi.
    już oceniałe(a)ś
    12
    4
    @nax0
    A uczelnia, która utrzymuje takiego "profesora" stawia się w jednym rzędzie z żałosnym KULem, który wydalił z siebie czarnka.
    już oceniałe(a)ś
    28
    0
    @nax0
    wyzebrana g...niana "profesura" za sluzbe pisbolszeiwckiej tluszczy a wczesniej pzprowcom automatycznie go dyskwalifikuje
    już oceniałe(a)ś
    21
    0
    @nax0
    Jego bliźniak to profesór Paruch...zszedł był...hehehe
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Pan Zybertowicz bezczelnie kłamie i manipuluje aby przypodobać się pisowskiej swołoczy. Tym postępowaniem już na zawsze stracił wiarygodność i dobre imię, Praz takich jak on tytuł profesora już niewiele znaczy w tym upadłym kraju, którym stała się dziś Polska.
    Mam nadzieję, że przegra sromotnie ten proces, ale zapewne bezczelnie będzie się odwoływał do samego końca (łącznie z kasacją w SN).
    Pewnie liczy, że w razie czego uniewinni go ten komu do tyłka wchodzi...
    @verita serum
    Nie uniewinni. Proces jest cywilny, nie karny.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Zybertowicz .
    Ogarnia mnie absmak - cytując klasyka.
    @Xerxes
    Zybertowicz. Agent albo wariat - cytując klasyka.
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    @Xerxes
    taki GNÓJ nie ma prawa tytułować się profesor , nieważne nadzwyczajny czy zwyczajny - powinna być możliwość odbierania,przez Sądy, tego tytułu ludziom którzy zhańbili się głosząc nieprawdę czy pomówienia
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @Xerxes
    Ale do Polsatu/szajzu go zapraszają, wazeliniarze.
    Wielki Nutria się łasi do władzy
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    A gdzie był Zybertowicz w 80 roku , gdzie był w okresie stanu wojennego , gdzie był gdy odbywały się obrady okrągłego stołu ? Kto zna tego pseudo profesora i jego osiągnięcia w tamtym czasie ....
    @voitjulka
    Ja znam.
    Pisał listy otwarte z propozycjami reformy i uratowania PZPR. Taki komuszy wujek-dobra rada
    już oceniałe(a)ś
    93
    0
    @homo_lupus
    Naprawdę? No to już wiadomo, skąd ta obrzydliwa wypowiedź - zazdrość niedocenionej kochanki. Władza wolała rozmawiać z opozycją przy okrągłym stole, zamiast wysłuchiwać dobrych rad wiernego członka...
    już oceniałe(a)ś
    55
    0
    @homo_lupus
    O, to rzuca trochę światła na proweniencję tej szemranej kreatury. A powodowie powinni się domagać kary duuużo wyższej niż 10 tys., bo ta szmata tyle to zapewne zgarnia od swoich pisich zwierzchników za jeden stękający występ w tv. Dlatego ma takie parcie na szkło i publicznie snuje swoje mętne wywody.
    już oceniałe(a)ś
    36
    0
    @a.r.c.o

    Naprawdę.

    "Andrzej Zybertowicz
    [...] Na początku lat 80. związany z grupą ?Sigma?, działającą w ramach Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. W 1980 opracował wraz z Romanem Bäckerem tekst programowy pt. "Ostatnia szansa PZPR" w ramach Komisji Konsultacyjno-Porozumiewawczej Podstawowych Organizacji Partyjnych w Toruniu należącej do tzw. struktur poziomych PZPR. "

    za wikipedią oraz w pamięci tych, którzy pamiętają ;)
    już oceniałe(a)ś
    43
    0
    @homo_lupus
    Toż to stara, zgorzkniała, wredna ,komunistyczna kreatura.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @homo_lupus
    Czerwony burak !!!
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    @voitjulka
    Pokładał nadzieje w poziomych strukturach PZPR i opracował nawet jakiś program majacy uratować ulegającą rozkłaowi partię
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Mabena z wyżebraną profesurą to chodzący wyrzut sumienia jego żałośnie koniunkturalnych recenzentów.
    Urządzanie się w dupie pis dzielni musi kosztować.
    @bra-tanki
    ale ile się nawącha to jego
    już oceniałe(a)ś
    9
    2
    Czy jeśli napiszę, że na przełomie 1988/89 byli tacy w PZPR (Siwak, Olszowski, Grabski, Żabiński) co szukali w Moskwie pomocy przeciwko ekipie "zdrajców sprawy komunistycznej" z Jaruzelskim na czele - to czy doradca prez. Du*y stanie pośród nich?
    Bo jeśli to grupa Albina miała rację, a nie "S" Wałęsy i komuniści Jaruzelskiego - to Gwiazda i Zybertowicz dołączają tanecznym krokiem do szeregu w którym stał podówczas także Wsiewołod Wołczew.
    już oceniałe(a)ś
    131
    0
    Gnida
    @Cranium
    Dosyć nikczemna i zakłamana do tego - zdaje się że to zybertowicz właśnie usiłował reanimować i ożywiać PZPR u schyłku jej istnienia proponując jakieś jej reformy.
    Koniunkturalne bydlę bez właściwości
    już oceniałe(a)ś
    32
    0
    @Cranium
    Wyjatkowa!!!!
    już oceniałe(a)ś
    4
    0