Żądamy pilnego powołania międzynarodowej komisji do wyjaśnienia tragedii oraz stworzenia planu przywrócenia rzeki do życia. Ochrona naszych rzek powinna się opierać na przywracaniu ich naturze i skutecznemu zapobieganiu zanieczyszczeniom oraz wpływom zmian klimatu. Sprzeciwiamy się dalszej regulacji i betonowaniu rzek - zwracają się do premiera aktywiści Avaazu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Petycja w obronie Odry

Przyjaciele i Przyjaciółki z całej Polski!

Ponadmetrowej długości szczupaki i sumy, płocie, a nawet ślimaki i małże. Niezliczona liczba uduszonych stworzeń powoli spływa Odrą do Bałtyku. Ktoś zadał śmiertelny cios drugiej co do wielkości rzece w Polsce, a my wciąż nie wiemy, ani kto, ani czym to zrobił.

Politycy przerzucają się odpowiedzialnością, robiąc z katastrofy ekologicznej medialny show. Zamiast politycznego teatru potrzebujemy międzynarodowej komisji, która pilnie wyjaśni sprawę i stworzy plan przywrócenia rzeki do życia.

Przekujmy nasz smutek i gniew w działanie. Zbudujmy wielką petycję, która wybrzmi w mediach głośnym echem i pokaże, że sprawy nie można zamieść pod dywan, a winni muszą być ukarani. Masakra na Odrze trwa. Nie mamy czasu do stracenia.

Podpisz w obronie Odry

Pierwsze doniesienia o martwych rybach pojawiły się 26 lipca. Od tej pory słyszeliśmy już o wielu możliwych powodach tragedii: rtęci, soli, braku tlenu czy toksycznym mezytylenie. Trudno uwierzyć, że wciąż nie wiemy, co się stało. Niedofinansowane i bezsilne instytucje ochrony przyrody nie radzą sobie z wyzwaniem.

Za to miliardy złotych wydawane są na absurdalną przebudowę Odry na kanał żeglugowy. W czasie kryzysu klimatycznego i katastrofalnych susz rzeki potrzebne są nam jako oaza biologicznej różnorodności i naturalny rezerwuar wody skrytej w rozlewiskach i meandrach. Nie wybetonowany kanał, ale wolna rzeka poradzi sobie z kolejnymi kryzysami ekologicznymi takimi jak ten.

Martwym rybom życia już nie przywrócimy. Jednak w tej tragedii chodzi o coś więcej niż o Odrę. Chodzi o to, jaką wyciągniemy z tego naukę i jak zatroszczymy się o naturę – od której zależy nasze przetrwanie. Dlatego tak ważne jest, by sprawa została niezależnie zbadania, a winni ukarani.

Kolejne doniesienia medialne o olbrzymich pożarach, rekordowych temperaturach, głodzie i wojnie mogą wpędzić w otępienie. Tak wiele jest wokół cierpienia! Nikt z nas nie załatwi tych spraw w pojedynkę, ale w grupie kilkudziesięciu milionów osób może już się udać – a tyle osób liczy międzynarodowa społeczność Avaaz. Dlatego raz za razem wspólnie stajemy w obronie życia na ziemi, życia ludzkiego i życia innych istot – od Amazonii po Puszczę Białowieską i Ukrainę. Tylko razem wygramy.

Z nadzieją,

Piotr, Martyna i Marek wraz z całym zespołem Avaazu

listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem