Z całą odpowiedzialnością chcemy powiedzieć, że "polski Czarnobyl" jaki dzieje się obecnie na rzece, spowodowany jest brakiem kompetencji, zaangażowania i odpowiedniego działania ze strony instytucji państwa. Przede wszystkim Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, ich postawy i braku działania w kluczowych pierwszych dniach katastrofy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oświadczenie Polskiego Związku Wędkarskiego

Obecna sytuacja na Odrze i wokół rzeki Odry jest największą katastrofą ekologiczną XXI wieku w Polsce. To sytuacja bez precedensu, która sprawiła, że rzeka Odra będzie martwa przez wiele lat, a rozmiar dewastacji środowiska jest niewyobrażalny i ciężki do określenia.

Z całą odpowiedzialnością chcemy powiedzieć, że „polski Czarnobyl" jaki dzieje się obecnie na rzece, spowodowany jest brakiem kompetencji, zaangażowania i odpowiedniego działania ze strony instytucji państwa. Przede wszystkim Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, ich postawy i braku działania w kluczowych pierwszych dniach katastrofy. Członkowie PZW, Społeczna Straż Rybacka, Ochotnicza Straż Pożarna oraz społecznicy jako pierwsi podnieśli alarm o problemie i stanęli z nim do walki.

Chciałabym im jeszcze raz powiedzieć, jak bardzo jestem im wszystkim wdzięczna. Dziękuję także mediom, które nagłośniły sprawę i mam nadzieję, że nie pozwolą jej szybko zniknąć z pierwszych stron co najmniej do wykrycia i ukarania sprawcy.

Wody Polskie, które pobierają opłaty wodno-ściekowe i wydają pozwolenia na zrzut odpadów i ścieków, powinny wiedzieć, jaka jest przyczyna i jakie zanieczyszczenia zostały zrzucone w tym czasie do rzeki. W związku z tym mam pytanie o udostępnienie w drodze informacji publicznej: jakie przedsiębiorstwa zlokalizowane wokół Odry dostały pozwolenia w okresie 15 lipca br. do 7 sierpnia na zrzut? Jakie to były ścieki?

Tej jesieni Okręgi Polskiego Związku Wędkarskiego, jako użytkownicy 13 obwodów ustanowionych na rzece Odrze, są zobowiązani do przeprowadzenia zarybień, wymaganych do wywiązania się z zawartych ze Skarbem Państwa (PGW WP) umów. Proszę powiedzieć, jaki jest sens wpuszczanie ryb do skażonego ekosystemu, gdzie flora może zawierać truciznę i doprowadzić do śmierci kolejnych istnień? Jednocześnie, jeżeli tego nie wykonamy PGW Wody Polskie mogą nałożyć karę lub odebrać te obwody – z powodu niewywiązania się ze zobowiązań.

Obecnie Wody Polskie zarządzają jako użytkownik rybacki sześćdziesięcioma trzema obwodami rybackimi. Następuje na wzór socjalizmu centralizacja gospodarowaniem wód śródlądowych w Polsce. Widać  na przykładzie Odry, że scentralizowany model zarządzania, rodem z lat 80. nie działa i nie będzie działał. Wnosimy także do Pana Ministra o zawieszenie wszelkich operatów i umów do przyszłego roku i objęcie ochroną użytkowników do czasu wyjaśnienia sprawy.

W styczniu tego roku w PGW Wodach Polskich powstał Departament Rybactwa w celu „zreformowania" dobrze funkcjonującej gospodarki rybackiej. Zarządza nim Pan Janusz Wrona oraz Dionizy Ziemiecki. Departament nic nie zrobił wokół katastrofy na Odrze, kierujący nim nie byli obecni na miejscu i w związku z tym powinny być wobec nich wyciągnięte surowe konsekwencje za zaniechanie działań urzędniczych.

Władza to odpowiedzialność, należy ją przywrócić lokalnym instytucjom, działaczom i samorządom, bo oni najlepiej wiedzą, co jest potrzebne naszej ziemi i naszym wodom.

PZW będzie domagał się odszkodowań za katastrofę ekologiczną, do jakiej doszło na rzece Odrze. Będziemy walczyć o każdy obwód i o każdego użytkownika. Jako Związek będziemy się ubiegać o pokrycie kosztów odtworzenia rybostanu w Odrze. Związek zamierza również prowadzić wszelkie, zdecydowane działania mające na celu ukaranie wszystkich osób i podmiotów, przedstawicieli instytucji, którzy doprowadzili do tej katastrofy, a także wszystkich tych, którzy nie zareagowali w porę na tę sytuację, a mieli taki obowiązek nałożony prawem. Wędkarze są bardzo cierpliwi, my na pewno „wyłowimy" sprawcę i współodpowiedzialnych tej ekologicznej katastrofy.

Beata Olejarz,

prezes Polskiego Związku Wędkarskiego

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szacunek PZW! A Wody Polskie do rozwiazania i rozpedzenia na cztery wiatry.
    @Hnasken
    Nie, nie, nie. Przede wszystkim do odpowiedzialności karnej, a Skarb Państwa do pokrycia szkód w środowisku zgodnie z zapisami ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie z dn. 13 kwietnia 2007 r. (Dz.U. 2007 Nr 75 poz. 493).
    Pamiętamy i nie przebaczymy!
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Liczę na upór i determinację wędkarzy!
    @groclin15
    uważam że nie powinniśmy wyławiać gów..a, bo będzie
    niesamowity smród, a pisiorzy i tak się wyprą.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Jesteście Państwo wspaniali. Dziękuję i trzymam kciuki za Was.
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    I to jest wreszcie propaństwowa postawa, której brakuje politykom władzy. Brawa dla związku za to przyrzeczenie.
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    zatruly azoty + wody polskie(probowaly zatuszowac prawe przez podniesienie poziomu wody)
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    Bardzo jestem ciekawa JAK. Bo na pewno na swej drodze spotkacie aparat panstwowy, ktory wszelkimi sposobami bedzie Wam w tym przeszkadzal. Ziobro juz sie szykuje. PiS-i urzednicy juz zacieraja slady.

    ... ale trzymam za Was kciuki!!!!
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Odważnie... Idą na ostre z PiS-em...
    To w TVPiS tylko patrzyć jakiegoś ataku na PZW.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Kiedy to takie proste: Tusek, jak zawsze.
    @marewka
    Raczej "kiedyś". Właśnie się to zyebało.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0